Skip to content

Posts tagged ‘Telewizja’

8
lis

Więcej reklam w TV! Zakrzyknął widz.

Ano tak, właśnie Rząd Nasz Ukochany zgodził się, by TV puszczało bloki reklamowe co 30 minut zamiast co 45. Za bardzo mnie to nie rusza, bo telewizji jako takiej oglądam mało. Bardziej mnie zmartwiło coś innego. Otóż, wraz z powiększeniem ilości reklam w telewizji, sama reklama trafi już bezpośrednio do filmów czy seriali. Fachowo się to nazywa product placement tudzież „ukryta reklama”.
Dlaczego mnie to martwi? Z naszym rodzinnym filmem telewizyjnym od lat dzieje się coraz gorzej a takie postanowienie sprawi, że dziać się będzie już tylko gorzej. Wiadomo, że na film z „ukrytymi reklamami” będą łożyć firmy, których produkty będą się przez film przewijały. Dodatkowo więc, oprócz bloków reklam, w których nas jawnie oszukują, że produkt A jest najlepszy i nie ma na rynku lepszego, będziemy mieli reklamową sieczkę w filmach. Nie da się jej w żaden sposób ominąć, przeczekać ani „nie oglądać” bo to oznaczałoby, że nie obejrzymy filmu. Wielu ludzi już ma problemy z odfiltrowaniem treści reklamowych od rzeczywistości a co dopiero kiedy ich ulubiony serialowy bohater będzie używał proszku do prani marki A?

Tak, wiem. Te filmy i tak są denne, jednak obniżanie poprzeczki jeszcze bardziej na pewno nie pomoże. Czy to już rządowa próba rozwodnienia umysłowości publiki i sprowadzenia tych wszystkich „oglądaczy” do poziomu bezmyślnych zombi konsumujących wszystko to, co zostanie im podane na szklanym ekranie? Bo dla mnie to tak wygląda. Powinny być jakieś sztywne granice dla wolnego rynku i to właśnie Rząd Nasz Ukochany powinien te granice owemu rynkowi stawiać. Szkoda tylko, że nie jest tym w ogóle zainteresowany. Cóż, podobno wolny rynek i kapitalizm same się powinny regulować, bez potrzeby „psucia” przez polityków i naród… To jeden z twórców (M. Friedman) tej głupiej filozofii wymyślił, nie ja.

No zobaczymy jak przyjdzie naszym dzieciom żyć pod rządami naszych wnuków wychowanych na takiej TV :)

4
gru

Czy Kościół Katolicki stosuje relatywizm moralny w swoim postępowaniu?

Na początek cytata:

[...]dla Kościoła „homoseksualizm” i „dojrzałość” całkowicie się wykluczają. – Tu chodzi o naturę kapłaństwa, której częścią jest duchowe ojcostwo wobec wiernych. A nawet wstrzemięźliwi seksualnie homoseksualiści są do tego niezdolni – przekonuje kard. Grocholewski. Jego zdaniem skłonności homoseksualnych nie można porównywać z heteroseksualizmem. Bo one oznaczają, że z psychiką takiego człowieka nie wszystko jest w porządku – tłumaczył kardynał.

Tak twierdzi KK.

A dalej już będzie ode mnie.

Kilka razy na moim blogu oskarżony bywałem przez Czytelników o relatywizm moralny. Że wybieram to, co wygodniejsze nie kierując się żadnymi moralnymi standardami. W domyśle moi adwersarze zawsze rozumowali, że jak prawa moralne to tylko te głoszone przez KK. Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak przyznać im rację, gdyż faktycznie uważam, że nie istnieje coś takiego jak moralność zamknięta w jakieś precyzyjne punkty postępowania, do których można zastosować się w każdej sytuacji. Z 10 przykazań uznaję tylko trzy. Nie zabijaj, nie kłam i nie kradnij, chociaż to o zakazie kłamania jest zawoalowane wśród kilku innych. Cała reszta to stek bzdur w sumie. Ale wracając do tematu.

Czytając od czasu do czasu co tam w polityce się dzieje, prawie zawsze trafiam na KK. Niby powinien siedzieć w tych swoich świątyniach kapiących złotem, ale nie, w polityce zawsze go pełno. Ciągle o coś walczy, na coś zwraca uwagę od czegoś odciąga i przed czymś ostrzega. Komuś coś zarzuca, demaskuje itd. Z obrazu tego zawsze wyłania się instytucja biznesowa, która na miejscu pierwszym stawia przede wszystkim Władzę i Pieniądze a dopiero później zajmuje się sprawami statutowymi, uchwalonymi ponad dwa tysiące lat temu. W sumie nie dziwota, tak było od początku założenia tej firmy. Read more »

4
cze

Czy aby na pewno to tylko informacje?

Ciekawe jak aktualne to jest także dzisiaj. Nic nie uległo zmianie, a wręcz zintensyfikowaniu. Równie chętnie dzisiaj oglądamy okropieństwa wojny, kataklizmów i innych nieprzyjemności jakie spotykają ludzi na całym świecie. Czy aby na pewno chodzi tylko o informacje?

stat4u