Skip to content

Posts tagged ‘Społeczność’

6
maj

A jednak nie błękitna…

Wczoraj po przyjściu do pracy taki oto mail mnie zastał w pracowej skrzynce roboczej:

Sprawa bardzo pilna, blisko naszej firmy, pomóżcie:

http://blip.wikidot.com/blipkrewawa

– Marcin Jagodziński http://marcin.jagodzinski.waw.pl/

Wraz z wieloma innymi ludźmi oczywiście pomogłem i pojechałem krwi trochę oddać.

Jak się okazało akcja zakończyła się pełnym sukcesem! :)

Oto kolejny mail, tym razem z dnia dzisiejszego:

Witam,

dostałem takie info:

„Kochani,

Nie wiem jak wam dziękować za wasza pomoc. Dziękuję w imieniu Ani i
Michała i ich dzieci, Pawelka, Julki i nowonarodzonej Alicji. Dziękuję
wszystkim którzy dali krew i tym którzy przekazywali ten apel o pomoc
dalej. Wszyscy możecie być z siebie bardzo dumni po pomogliście
dzisiaj ocalić ludzkie życie.

Alicja urodziła się we wtorek po południu, ważąc 4180g i mierząc 53cm
przez cesarskie ciecie. Mama i córka czują się już dobrze. Ania cały
czas przyjmuje preparat z płytek krwi, która oddaliście.

W sumie zgłosiło się bardzo dużo osób, sami nie wiemy ile, dlatego
bardzo was proszę o przekazanie zaświadczeń do osób od których się
dowiedzieliście lub o przyniesienie ich do Salad Story na ul. Kruczej
41/43 (ew. przeslanie do mnie skanow jak niektórzy to już ucznili).
Chce je wszystkie przekazać oprawione Ani na pamiątkę również dla jej
córki, żeby wierzyła w ludzką pomoc i dobroć.

Całuje,

Jagna”

Dla mnie BOMBA!
Zaświadczenia cholercia nie wziąłem, nawet nie wiedziałem, że takie coś dają. Trudno. Przyjemnie jest się dowiedzieć, że pomogliśmy.

6
mar

Kośpyrki

Tak se patrzę na pustą stronę edycji nowego wpisu i nie wiem co napisać. Coś bym chciał mądrego i zabawnego zapodać, co by sprawiło, że może kilka komentów by się tu pojawiło. Nic jednak mi do głowy nie przychodzi. W związku z zaistniałą sytuację prezentuję Wam kośpyrki :)

Wszystko się wyjaśni, gdy klikniecie sobie tutaj.

Z innych „ciekawostek” to założyłem sobie konto na facebooku.

I to by było na tyle na dzisiaj :)

19
lut

Zarządzanie informacją – multimedia i pliki

Od jakiegoś już czasu zastanawia mnie problem magazynowania i segregowania tej ogromnej ilości informacji jaką codziennie gromadzimy. Za informację przyjmuję tutaj wszelkie dane, które próbujemy w jakiś sposób uporządkować i przechować dla siebie lub innych do późniejszego lub ponownego wykorzystania drogą cyfrową. Wyszukiwanie i kolekcjonowanie danych jest dzisiaj, na początku XXI wieku, czymś tak prostym jak kliknięcie myszką 3 razy. Wskazujemy co, wskazujemy gdzie i akceptujemy. Takie uproszczenie problemu zaowocowało mnogością możliwości. Bity „naszych” danych już wcale nie muszą być przechowywane na naszych dyskach twardych. Problem wydaje się fascynujący i wart kilku słów. Zapraszam więc do lektury tego, co  „odkryłem” w kwestii zalewu, potopu wręcz, bitami, bajtami i terabajtami zer i jedynek, które przedziwnie posklejane tworzą na ekranie mojego komputera tę fascynującą całość.

Dzisiejszy odcinek sponsorują szeroko rozumiane multimedia. Czyli będzie muzyka, film i zdjęcia. Do tego na pewno słów kilka (lub więcej) o przechowywaniu danych jako plików (bez względu na ich przeznaczenie docelowe). I kilka jak zwykle moich rzutkich myśli, które podczas pisania się nasunęły.

Informacja w świecie skomputeryzowanym. Jest tania i jest wszędzie. Jest jej cała masa. Trudno wybrać co jest wartościowe a co jest śmieciem.

Informacja stała się czymś powszechnym. Kiedyś wystarczyła dobra pamięć, dzisiaj potrzebujemy różnego rodzaju ułatwiaczy, które za nas będą przechowywały setki, tysiące a czasami nawet miliony danych na najrozmaitsze tematy. Często w głowie mamy tylko słowa kluczowe, które otwierają dopiero przedsionek do zdobycia właściwej informacji. Wiemy, że aby znaleźć jakieś dane musimy szukać w jakimś konkretnym miejscu. Problemem staje się już nie samo miejsce, gdzie to wszystko przechować, ale jak znaleźć to, co nas w danej chwili najbardziej interesuje. Prostota z jaką możemy te wszelkie dane gromadzić rodzi sporo problemów. Przy dzisiejszej pojemności dysków twardych na jakiś czas miejsca nam nie zabraknie. Dodatkowo coraz więcej ze swoich danych przechowujemy zdalnie a nie na lokalnych komputerach, co w teorii ma nam zapewnić praktycznie nieograniczoną powierzchnię dyskową oraz daje nam poczucie bezpieczeństwa. Zdjęcia z 80. urodzin naszej ulubionej cioci Wuli nie przepadną wraz z awarią naszego dysku. Dodatkowo takie przeniesienie pliczków z domowego komputera na serwer w Ameryce pozwoli wzmiankowanej cioci Wuli na obejrzenie u siebie tych zdjęć a nawet umożliwi jej pozostawienie komentarza.
Read more »

stat4u