RSS
 

Posts Tagged ‘RSS’

Feedburner.com działa tylko do 28 lutego 2009 roku!

18 sty

Okazało się, że feedburner.com, wykupiony jakiś czas temu przez Google, z dniem 28 lutego b.r. przestanie istnieć. Należy więc przenieść swoje konto do Google. Posunięcie w sumie zupełnie normalne ze strony firmy, która wykupiła feedburnera. Chcą mieć wszystkie swoje serwisy pod własną domeną, co IMHO jest dobrym rozwiązaniem. Dziwi jednak, że nadal link do kanału jest w domenie feedburner.com a samo już konto do logowania znajduje się na http://feedburner.google.com/. Generalnie nie przeszkadza to w niczym. Wygląd serwisu nie uległ w zasadzie jakimś poważniejszym zmianom, wszystko jest na swoim miejscu i wszystko ma działać jak działało wcześniej. Przynajmniej tak obiecują tutaj. Szkoda, że ta informacja nie została rozesłana przez Google na maila. Gdyby nie twitterowy wpis CoSTy o tym, to pewnie przegapiłbym całą sprawę :) Tak więc informuję o tym tutaj, bo pewnie sporo osób ma tam swoje RSS.

Feedburner

A może zechcesz podzielić się tym wpisem z innymi?:
  • Wykop
  • Gwar
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • Netvibes
  • Print
  • Ping.fm
  • TwitThis
  • Tumblr
 
No Comments

Posted in Blogasek

 

Wyszukiwanie na Google Reader

06 wrz

No! Nareszcie, można wywalić zbędne skrypty z Firefoxa, bo w końcu Google zrobiło w swoim onlineowym czytniku RSS

WYSZUKIWARKĘ.

Teraz już można przeszukiwać subskrybowane kanały. Więcej informacji na blogu Google Readera.

To taka miła wiadomość na początek dnia :-)

A może zechcesz podzielić się tym wpisem z innymi?:
  • Wykop
  • Gwar
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • Netvibes
  • Print
  • Ping.fm
  • TwitThis
  • Tumblr
 
No Comments

Posted in Internet

 

Całość czy zajawka?

25 lip

Ze względu na to, że subskrybuję sporo blogów, przekonałem się o ileż wygodniej się mi czyta te subskrypcje, które nie wymagają ode mnie opuszczenia „bezpiecznego” środowiska czytnika RSS i jakże często rezygnuję z przeczytania wpisu, który jest tylko zajawką. Właśnie dlatego, że muszę otworzyć dodatkowe okienko/kartę przeglądarki w celu dostania się na stronę. Co gorsza, często na owej stronie zostaje rozproszony różnymi innymi informacjami, których wcale nie chcę czytać.
W związku z powyższym swój kanał RSS upubliczniam w całości.

Co przemawia za tym, żeby swoje wpisy w kanale RSS dawać tylko w formie zajawki?

Według mnie tylko i wyłącznie chęć powiększenia „kliknięć” strony. W taki sposób niejako „zmuszamy” czytelnika do tego, żeby jednak do nas zajrzał i tym samym wygenerował nam dodatkowe wejście na stronie.

Można i tak, ale ja wprost nie znoszę jak ktoś mnie tak perfidnie do czegoś zmusza czy nakłania. Owszem, na swojej liście blogów czytanych mam takie, które w ten sposób rozpowszechniają informację o nowych wpisach, ale są to blogi, które sobie wyjątkowo cenię, tak jak na przykład blog Papy CoSTy, (head)log, czy notes brochy.

Ostatnio z czytnika poleciało kilka blogów, które prezentują tylko zajawki właśnie z tego względu, że nie miałem chęci czekać na ładowanie strony i przekonać się, że autor napisał dwa zdania więcej niźli to było w zajawce – a wierzcie mi często tak trafiałem. Nie lubię takich akcji. To sprawia, że czuję się oszukany i generalnie olany przez autora.

Z tego też względu swoje blogskowe wypociny prezentuję w całości poprzez kanał RSS. Sądzę, że tak jest o wiele uczciwiej. Jak kogoś zainteresuje wpis i zechce skomentować, zawsze może kliknąć na tytuł i wylądować na mojej stronie. W dobie kilkamegabitowych łącz internetowych tłumaczenie, że pobieranie całego wpisu jest marnotrawstwem, w ogóle mnie nie przekonuje. Bez przesady moi drodzy, kilkaset kilobajtów tekstu więcej dzisiaj nie stanowi problemu. Szczególnie, że tekst wpisu prezentowany za pomocą takiego chociażby Google Readera jest lżejszy niźli całość wraz z blogiem autora. Wdaje mi się, że warto o tym pamiętać w dobie tak powszechnej miniaturyzacji. PDA i telefony z dostępem do Internetu stają się coraz tańsze i popularniejsze a co za tym idzie coraz więcej ludzi ich używa. Nie stresujmy ich, niech sobie poczytają całość naszego wpisu w czytniku RSS i tym samym zrobią to szybciej, łatwiej i przyjemniej.

A może zechcesz podzielić się tym wpisem z innymi?:
  • Wykop
  • Gwar
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • Netvibes
  • Print
  • Ping.fm
  • TwitThis
  • Tumblr
 
10 Comments

Posted in Internet