Skip to content

Posts tagged ‘Nauka’

5
lut

Potrzeba krytycznego myślenia w codziennym życiu

[Wpis ten powstawał od kilkunastu dni. Rozrósł mi się niepostrzeżenie do takich rozmiarów, że postanowiłem podzielić go na części. Dzisiaj chciałbym zająć Waszą uwagę rolą krytycyzmu w naszym życiu w sposób trochę ogólny i wybiórczy, a w najbliższym czasie przedstawię moje przemyślenia o konflikcie krytycyzmu i wiary. Możliwe, że później znajdzie się jeszcze kilka zdań o roli krytycznego myślenia w nauce i innych dziedzinach naszego życia, oraz w historii ludzkości. Na razie jednak zapraszam na ogólne przedstawienie tematu jakim jest samodzielne podejmowanie decyzji w życiu.]

„Primus in orbe deos fecit timor – Bogów na świecie najpierw stworzył strach.”

Odkąd odkryłem, że moi rodzice to zwykli ludzie, którzy wcale nie mają patentu na Prawdę nie uznaję autorytetów.[1. Chodzi mi tu głównie o autorytety moralne. Autorytety z różnych dziedzin nauki to trochę inna bajka i inaczej je traktuję. Aczkolwiek nadal nie są to wyrocznie, które zawsze mają rację.] Tak samo się mylą, kłamią z niskich pobudek i generalnie wcale to, co uznają za prawdę – prawdą być nie musi. Był to dla mnie spory szok, który zmienił diametralnie moje spojrzenie na wszystko i pchnął mnie na drogę, na której teraz się znajduję. Przestałem wierzyć w to, że ktoś wie więcej na temat życia niż ktoś inny.[2. Pomijając fakt, że dziecko wie mniej od dorosłego z racji wieku.] Zrozumiałem, że spojrzenie na życie jakie posiadamy, jest w większości mieszanką tak wielu zmiennych, że nie można jednoznacznie stwierdzić iż ktoś ma bardziej rację od kogoś innego. Kiedy już poznałem tę prawdę o życiu, innymi oczyma spojrzałem na nauczycieli, kolegów z klasy i gadające głowy w TV. Nagle zrozumiałem, że intencje tych ludzi wcale nie muszą być takie, jakimi próbują je kreślić. To było cholernie konfundujące. Nagle straciłem oparcie w rodzicach, jako przewodnikach a oparcia tego oczywiście bardzo łaknąłem. Wierzcie lub nie, ale zwróciłem się w stronę religii, która taką pomoc w postaci pasterza dostarczała z miejsca. Na szczęście moja wrodzona zadziorność i potrzeba wyrażania myśli uratowała mnie przed religijnym zatraceniem. Odkryłem też nowe pojęcie:

Krytyczne podejście do świata.

Dzisiaj uważam, że w szkole powinno się kłaść większy nacisk na umiejętność samodzielnego dochodzenia do celu, jakim jest coś tak nieuchwytnego jak prawda. Więcej krytycznego myślenia na pewno by nie zaszkodziło w rozwoju społeczeństwa. Na pewno utrudniłoby rozwój takich społecznych praktyk jak inżynieria socjalna, manipulowanie cudzym postępowaniem za pomocą poczucia winy czy strachu i pomogłoby uniknąć wielu problemów generowanych dzisiaj wprost w ilościach kosmicznych. Krytyczne myślenie pozwoliłoby podejmować więcej racjonalnych decyzji, nawet w tak błahych sprawach jak kupno czy sprzedaż samochodu.
Read more »

30
gru

Wanniane przemyślenia

Co jakiś czas tak mnie nachodzi w różnych miejscach, najczęściej w wannie, jakaś myśl nie wiadomo skąd. Dzisiaj rano w wannie naszła mnie taka oto mądrość:

Czas sprzyja tym, którzy coś robią.

Taka oczywista oczywistość. Jednak jak zwykle w takich przypadkach ta oczywistość tego stwierdzenia zniknęła i pojawiło się zrozumienie. Bo oto gdybym przez cały ten mijający rok, poświęcił godzinkę czasu na naukę czegoś tam to po roku miałbym całkiem sporo wiedzy z zakresu tego czegoś tam.

Wkurzają mnie takie oczywiste stwierdzenia, które uderzają z całą mocą, wtedy gdy ich prawdziwość staje się namacalnie weryfikowalna. Człowiek żyje sobie w błogim przeświadczeniu, że nie ma szans nauczyć się czegoś bo zwyczajnie nie ma na to czasu (bo cóż to jest godzinka dziennie wyrwana z tego pędu?), a tu nagle przychodzi taka mądrość i pokazuje, że przecież w ciągu roku to jest to ponad 300 godzin. Ponad 100 dni po 8h wytężonej nauki. Nieźle, nie?

Czas zacząć łapać te mądrości i zamykać w słoikach, żeby mieć je zawsze pod ręką. Ale jak zamknąć w takim słoiku wraz z tą mądrością uczucie zrozumienia, które jej towarzyszy w tej chwili objawienia. Chyba tylko takimi śmiesznymi słowami… Może za jakiś czas przeczytane ponownie, przypomną tą ulotną chwilę i nauka nie pójdzie w las?

Zobaczymy :)

26
paź

Konflikt etyczny na tle religijnym

To już chyba było wiadome od dawna, że religia i etyka niewiele mają ze sobą wspólnego. Dopiero jednak niedawno przedstawiciele Kościoła powiedzieli to wprost. Jak się księża z Wrocławia przyznali sami:

Uczenie religii i etyki jednocześnie to konflikt interesów. To tak, jakby ktoś z przemysłu spirytusowego brał udział w kampanii antyalkoholowej.

Pokazali dobitnie gdzie religia ma etykę… Dobrze, że w końcu ktoś otwarcie z ramienia polskiego Kościoła się do tego otwarcie przyznał. Wszyscy wiemy, że mało który ksiądz stosuje w swoim życiu etykę, kierując się raczej zasadą, że jako księdzu wolno mu wiele i nic nie jest zbrodnią, bo wszystko da się zatuszować i ze wszystkiego odpust być może. Jak mniemam wypowiedź rzecznika Wrocławskiej Kurii Metropolitarnej, księdza Andrzeja Jerie również zostanie zatuszowana i odpowiednio wyciszona. Jednak została już przez nas odnotowana i odpowiednio zniekształcona oczywiście, abyśmy mogli wyciągnąć z niej swoje chore i antykościelne wnioski. Swoją drogą to naprawdę jestem ciekaw jak ów ksiądz będzie się tłumaczył, o ile w ogóle będzie, bo przecież wygląda to na zdradzanie tajemnic służbowych powierzonych mu do prawidłowego wykonywania zadań, jakie na niego sceduje pracodawca.

Może będzie z tego coś ciekawego, aczkolwiek osobiście śmiem wątpić w taki obrót spraw. Jak pokazuje doświadczenie cięższe przewiny umiejętnie tuszowano i uciszano, a ksiądz, który się owych przewin dopuszczał, mógł liczyć na podróż zagraniczną lub inną ciepłą posadkę w ramach rekompensaty. Jak dla mnie to stwierdzenie pana Jerie nie jest niczym odkrywczym, wystarczy spojrzeć w historię Kościoła i religii w ogóle, aby łatwo się można było przekonać o nieetycznym postępowaniu tak Kościoła jak i ludzi wyznających większość religii świata. Ciekawi mnie tylko co na to wszystko zwykli ludzie, tak Ci wierzący jak i niewierzący. Szczególnie osoby, których pociechy zostały w tak debilny sposób pozbawione możliwości uczęszczania na lekcje etyki w szkole?

stat4u