Skip to content

Posts tagged ‘Krytycyzm’

12
mar

Krytycyzm vs. wiara

Krytycyzm jest często postrzegany jako zagrożenie dla istnienia religii. I słusznie, bo krytyczne myślenie nie lubi się z dogmatami. Kiedy ktoś zapyta o dowody mogące poprzeć ten lub inny dogmat, dowiaduje się, że dowody takie są nie potrzebne. Dogmaty zostały objawione nam przez Boga a z Bogiem dyskutować nikt nie ma odwagi. Religia może produkować ludzi takich jak o. Stanley L. Jaki, którzy pokażą w swoich pracach, że tylko pod światłym panowaniem Chrystusa nauka rozwijała się doskonale, jednak nie wytrzyma frontalnego ataku składającego się z pytań, które oczekują jasnych odpowiedzi. Bez kombinowania i uciekania się do wyjaśnień mętnych i niemożliwych w jakikolwiek sposób do bezsprzecznego udokumentowania.

Jak będziesz niegrzeczny to Cię Licho porwie. A podobno Licho złego nie bierze…?

Ataki takie przeprowadzane są ciągle. W atakach owych jednak strona napada na poglądy drugiej i próbuje udowodnić swoje racje. To walka, która trwa od momentu powstania religii. Na początku słaba, nasila się wraz z rozwojem społeczeństw. W ludziach jest silna potrzeba autonomiczności, która ściera się ze strachem przed nieznanym. Chcielibyśmy być wolnymi a zarazem potrzebujemy przewodników, którzy wskażą nam właściwą drogę, tak abyśmy nie musieli sami jej szukać. Osoba krytycznie nastawiona do świata odrzuca takich przewodników, uważając, że są ludźmi takimi samymi jak ona, więc nie mogą wiedzieć znacząco więcej o życiu niż ona. Uważam siebie za krytycznie nastawioną do świata dlatego też odrzucam takich właśnie przewodników ale zawsze z chęcią wysłucham cudzych racji, ponieważ jestem samolubem. Cudza wiedza i doświadczenie może mnie tylko wzbogacić.
Read more »

5
lut

Potrzeba krytycznego myślenia w codziennym życiu

[Wpis ten powstawał od kilkunastu dni. Rozrósł mi się niepostrzeżenie do takich rozmiarów, że postanowiłem podzielić go na części. Dzisiaj chciałbym zająć Waszą uwagę rolą krytycyzmu w naszym życiu w sposób trochę ogólny i wybiórczy, a w najbliższym czasie przedstawię moje przemyślenia o konflikcie krytycyzmu i wiary. Możliwe, że później znajdzie się jeszcze kilka zdań o roli krytycznego myślenia w nauce i innych dziedzinach naszego życia, oraz w historii ludzkości. Na razie jednak zapraszam na ogólne przedstawienie tematu jakim jest samodzielne podejmowanie decyzji w życiu.]

„Primus in orbe deos fecit timor – Bogów na świecie najpierw stworzył strach.”

Odkąd odkryłem, że moi rodzice to zwykli ludzie, którzy wcale nie mają patentu na Prawdę nie uznaję autorytetów.[1. Chodzi mi tu głównie o autorytety moralne. Autorytety z różnych dziedzin nauki to trochę inna bajka i inaczej je traktuję. Aczkolwiek nadal nie są to wyrocznie, które zawsze mają rację.] Tak samo się mylą, kłamią z niskich pobudek i generalnie wcale to, co uznają za prawdę – prawdą być nie musi. Był to dla mnie spory szok, który zmienił diametralnie moje spojrzenie na wszystko i pchnął mnie na drogę, na której teraz się znajduję. Przestałem wierzyć w to, że ktoś wie więcej na temat życia niż ktoś inny.[2. Pomijając fakt, że dziecko wie mniej od dorosłego z racji wieku.] Zrozumiałem, że spojrzenie na życie jakie posiadamy, jest w większości mieszanką tak wielu zmiennych, że nie można jednoznacznie stwierdzić iż ktoś ma bardziej rację od kogoś innego. Kiedy już poznałem tę prawdę o życiu, innymi oczyma spojrzałem na nauczycieli, kolegów z klasy i gadające głowy w TV. Nagle zrozumiałem, że intencje tych ludzi wcale nie muszą być takie, jakimi próbują je kreślić. To było cholernie konfundujące. Nagle straciłem oparcie w rodzicach, jako przewodnikach a oparcia tego oczywiście bardzo łaknąłem. Wierzcie lub nie, ale zwróciłem się w stronę religii, która taką pomoc w postaci pasterza dostarczała z miejsca. Na szczęście moja wrodzona zadziorność i potrzeba wyrażania myśli uratowała mnie przed religijnym zatraceniem. Odkryłem też nowe pojęcie:

Krytyczne podejście do świata.

Dzisiaj uważam, że w szkole powinno się kłaść większy nacisk na umiejętność samodzielnego dochodzenia do celu, jakim jest coś tak nieuchwytnego jak prawda. Więcej krytycznego myślenia na pewno by nie zaszkodziło w rozwoju społeczeństwa. Na pewno utrudniłoby rozwój takich społecznych praktyk jak inżynieria socjalna, manipulowanie cudzym postępowaniem za pomocą poczucia winy czy strachu i pomogłoby uniknąć wielu problemów generowanych dzisiaj wprost w ilościach kosmicznych. Krytyczne myślenie pozwoliłoby podejmować więcej racjonalnych decyzji, nawet w tak błahych sprawach jak kupno czy sprzedaż samochodu.
Read more »

stat4u