Skip to content

Posts tagged ‘Dojrzewanie’

4
kwi

Kupię sobie Maca?

Disney - Poisoned (Explored)Cholercia, starzeję się coraz bardziej. Korci mnie zakup kompa ze stajni Apple i tak jakoś ostatnio coraz częściej zaczynam przeglądać co to ten Apfel ma do zaoferowania. Wiele razy pisałem tutaj jak to bardzo i nigdy za sprzęt tej marki przepłacać nie będę, a tu proszę co się dzieje… JA się zastanawiam nad zakupem takiegoż laptopa. Coś mnie zaczęło ciągnąć ku tym produktom i skręcam na stronę fioletowo-czarnej[1. Jakoś tak zawsze jak myślę o produktach Apple to od razu staje mi przed oczami ta ichnia tapeta domyślna. Fiolet zorzy polarnej i czerń nieba z gwiazdami...] strony mocy.
Pociąg ten lokalizuję na razie w dwóch punktach:

  1. Dopracowanie graficzne systemu operacyjnego oraz programów pod niego pisanych.
  2. Przeźroczystość owego wzmiankowanego systemu operacyjnego. Wygląda na to, że nie zaprząta on głowy użytkownikowi. Po prostu robi to, czego się od niego oczekuje.

Jako, że się starzeję ( ;-) ) zaczynam zupełnie inaczej patrzeć na wiele spraw. Perspektywa się zmienia i chyba nie odkrywam Ameryki pisząc o tym, każdy komu się zmieniła optyka wraz z wiekiem dobrze to wie, a osoby, które tego (jeszcze) nie doświadczyły, no cóż – zapewne za jakiś czas doświadczą.

Może najpierw przypomnę dlaczego nie chciałem wcześniej nawet rozważać możliwości stania się potencjalnym wyznawcą Apple Inc.
Read more »

18
gru

Z uśmiechem świąteczne przygotowania do masowej konsumpcji poproszę…

Okres przedświąteczny to trudny czas. Trzeba wymyślać jakie prezenty zakupić i dla kogo, nałazić się za tymi drobiazgami (a czasami to wcale nie są takie drobiazgi), nastać się w kolejkach i w końcu dokonać zakupu. Forsa płynie szerokim strumieniem z ręki do ręki, z portfela do kasy, generalnie jest nieźle (chociaż mówi się gdzieniegdzie o niejakim Kryzysie, który znacząco ów przepływ spowolnić ma/miał). Tak więc ów konsumpcyjny bal rozpoczął się jakieś 2 miesiące temu i trwa w najlepsze. Jest fajnie!

Co roku wkraczam w ten przedświąteczny czas z miną marsową i myślami pełnymi treści niecenzuralnych. W tym roku jednak, postanowiłem zmienić diametralnie swoje podejście do tego tematu. Inspiracją do owej zmiany było błyskotliwe spostrzeżenie jakoby osoby, które lubią ten cały burdel jaki panuje w przedświątecznym okresie, mają znacznie lepiej niźli takie mruki jak ja, które tylko powtarzają:

Nie cierpię świąt!

Kurcze, tak sobie skalkulowałem wszystko i wyszło mi czarno na białym, że jednak lepiej zmienić podejście na bardziej optymistyczne. Doszedłem do wniosku, że nadal mogę nie lubić świąt, ale za to może jakoś optymistyczniej spojrzeć na te dni. Przecież to czas wolny od pracy, spotkania z rodzinką, niezłe jedzenie itd. Dużo plusów. Przede wszystkim jest to czas, kiedy wszyscy się starają. Właśnie, starają być milsi, lepsi, uprzejmiejsi wobec siebie wzajemnie. Nic, tylko brać i dawać, a przecież to dwie najprzyjemniejsze czynności w życiu :D

Postanowiłem więc w tym roku zadbać o swoją kondycję psychiczną bardziej niźli do tej pory. (Jakoś ostatnio zaczęło mi zależeć – starzeję się :) ) Co złośliwsi mogą stwierdzić, że wreszcie mądrzeję. I pewnie będą mieli rację. Jak byłem niewierzący tak i jestem nadal, jednak skoro już mamy to Wielkie Święto Konsumpcji to dlaczego miałbym chodzić naburmuszony z tego powodu? Może czas zacząć się dostosowywać trochę do sytuacji i zacząć czerpać więcej frajdy z otoczenia? Skoro inni mogą to mogę i ja. Na własnych zasadach oczywiście, ale jednak pozytywniej niż dotychczas.

——————-
Hmmm jakoś tak inaczej miał ten wpis brzmieć, a wyszedł tak z uśmiechem niejakim. Chyba taktyka upozytywnienia się działa nie tylko odnośnie świąt, ale tak generalnie… No cóż, widać efekty uboczne „leczenia”…

22
lis

Wyspecjalizować blogaska?

Od jakiegoś czasu zastanawiam się poważnie nad wyspecjalizowaniem wpisów na moim blogu. Blogasek mój jest wielotematyczny, przez co pewnie wielu osobom sprawia kłopot trafienie na to, co je najbardziej interesuje. Ja znowuż uwielbiam pisać na wiele różnych tematów, począwszy od komputerów i systemów operacyjnych poprzez politykę, religię i filozofię aż do zwykłych opisów dnia powszedniego. Powoli już mnie samemu zaczyna przeszkadzać taka różnorodność pod jednym adresem www. Dlatego też coraz częściej zaczynam zastanawiać się nad rozbiciem tego wszystkiego na jakieś subdomeny. Jeżeli więc ktoś z Was zna jakiś dobry sposób rozłożenia tego w WordPressie będę wdzięczny za wszelkie rady. Na razie pomysł mam taki, że stworzę kilka subdomen w waltharius.pl i na nich byłyby oddzielne blogaski, jednak chcę to wszystko z agregować na stronie waltharius.pl, jako stronie głównej, z której łatwo będzie można przejść do dowolnej innej wyspecjalizowanej podstrony. Dotychczasowe wpisy dla zgodności historycznej chcę zostawić tu gdzie są. Najfajniej by było, gdyby można było wszystko to zorganizować w jednym blogu, obsługującym kilka poddomen, tak, żeby dodawanie wpisu nie wiązało się z logowaniem do kolejnego bloga. Przydałoby się też możliwość wyświetlania statystyk dla poszczególnych domen…

Ech… na razie to tylko taki pomysł bo nie za bardzo wiem, jak się za niego zabrać. Fajnie by jednak było uporządkować ten mój kawałek sieci i wprowadzić go na trochę wyższy poziom organizacji. Blogaska prowadzę już ponad 3 lata (pierwsze wpisy zaginęły w mroku dziejów), w związku z czym myślę, że dobrze by było w końcu zacząć robić to bardziej profesjonalnie. Podział wymyśliłem na razie taki: Read more »

stat4u