Skip to content

Posts tagged ‘Blogowanie’

17
sty

Sprzątanie blogaska

Od kilku dni, korzystając z tego, że się pochorowałem i siedziałem w domu, zabrałem się za porządki na blogasku. Zmianę szablonu widać od razu, tłumaczenie wyglądu i samego WordPressa też nie trudno dostrzeć, jednak nie tylko takie zmiany tutaj nastały. Otóż dodałem kilka pluginów, oraz rozpocząłem kategoryzowanie i czyszczenie z nie formatowanego i źle wyświetlanego Textile na starszych wpisach. Podczas przenosin z Textpatterna na WordPressaa bardzo dużo wpisów, nie wiedzieć czemu, zamiast trafić do swoich właściwych kategorii wpadło do worka wpisów nieskategoryzowanych. Czas to naprawić.

Żeby wszystko wyglądało ładnie postanowiłem też przepisać te wpisy, w których wcześniej używałem Textile, na normalne tagi (X)HTML‘owe. Prace trwają i poprawiłem już ponad 80 wpisów, zostało jeszcze 163 :). Przy tym zajęciu miałem okazję przejrzeć swoje dawne przemyślenia i zastanowić się nad drogą, która mnie przyprowadziła tu, gdzie teraz jestem. Niektóre dawne moje artykuły tutaj zamieszczone wprawiają mnie wręcz w zażenowanie i aż się proszą o skasowanie, ale znalazłem też kilka, które mi się podobają. Nie ma co, człowiek się starzeje i na wiele spraw patrzy już zupełnie inaczej niż kiedyś.

Co do pluginów, to taki najbardziej widoczny daje możliwość subskrybowania nowych komentarzy do danego wpisu na emaila. IMHO dość przydatna rzecz i sam wielokrotnie korzystam z tego na innych blogach. Myślę, że i na moim przyda się on niektórym czytelnikom. Podobnież zachęcam do korzystania z pluginu umożliwiającego zagłosowanie na dany wpis. Dobrze wiedzieć co sądzicie o tym co tutaj piszę, a przecież nie zawsze chce się komukolwiek komentarz cały tworzyć. Wystarczy kliknąć i już wiem, czy się podobało czy nie :)

Jak więc widać, mimo choroby blogasek się rozwija i co jakiś czas nowe jakieś udogodnienia będą się na nim pojawiały. Pracuję też nad wpisem o wirualizacji oraz nad dwoma wpisami o najczęściej przeze mnie używanych programach pod Linuksem – czyli o screenie i Vimie. W międzyczasie pewnie jeszcze pobawię się szablonem bo naprawdę zrobił na mnie wielkie wrażenie.

1
sty

Roku starego – 2008 – podsumowanie

Skoro stary rok definitywnie czas pożegnać i nawet ta dodatkowa sekunda go nie uratowała czas na jego podsumowanie. Każdy Sylwester uświadamia mi zawsze kruchość i ulotność pozostałego nam czasu. Uwielbiam kiedy sztuczne ognie ulatują w nocne niebo na przełomie Starego i Nowego Roku. Ta radość ludzi witających nowe a żegnających stare jest mi strasznie miłą. Nie ma w tym żadnej religii, sztucznego blichtru, po prostu przaśna zabawa i zwyczajna radość, które lubię w ludziach.

I. Styczeń 2008

Upłynął pod znakiem nowej pracy, która zdominowała większość mojego czasu. Przez nowe obowiązki, nie miałem kiedy pisać na blogasku o tym wszystkim co mnie najbardziej ciekawi. Pojawiło się jednak kilka wpisów natury religijno-moralnej. Bulwersowałem się, że oto w tym pięknym kraju zarodek ma więcej praw niż dojrzały człowiek, a kobieta w ciąży zdegradowana została do roli nosiciela nienarodzonego pasożyta, który za wszelką cenę musi zostać na świat wydany. Pewnie po to, aby powiększyć grono wyznawców Boga Chrześcijańskiego i dołączyć do owieczek Kościoła Katolickiego.

W tak zwanym międzyczasie obejrzeliśmy z Gabcią Alien vs. Predator 2 i zgodnie stwierdziliśmy, że film jest kiepski i nie wart żadnych pieniędzy. Później oddałem się odkrywaniu prawd o naturze kapłaństwa i wiary oraz rozwodziłem się nad ułomnością demokratycznej wiary, że większość ma zawsze rację. Tak więc styczeń minął mi raczej pracowicie i niewiele rozglądałem się za ciekawymi tematami do poruszenia na blogasku. Read more »

27
gru

Blogowanie i bloga pisanie

Chciałbym umieć zrezygnować z tego. Chciałbym umieć zapomnieć o blogasku i więcej już nie szukać ciekawych – według mnie – tematów do poruszenia tutaj. Chciałbym potrafić powiedzieć, że to jest fałsz i tylko drobna i dysfunkcyjna namiastka „prawdziwych” kontaktów z żywymi ludźmi. Chciałbym, ale nie mogę z czystym sumieniem tak stwierdzić. Bo to według mnie nieprawda. Blogowanie nie zastąpi prawdziwej rozmowy z innym człowiekiem. To jasne. Jednak blogowanie daje nowe możliwości. Pozwala na stworzenie azylu, który swoim bezpieczeństwem zachęci nas do stworzenia czegoś delikatnego, bo bardzo osobistego. Azyl ten ochroni nas przed co ostrzejszymi atakami, pozwoli złapać dystans do samych siebie i da nam możliwość obrony w taki sposób jaki sami wybierzemy. Nie musimy od razu znajdować ciętej riposty na zarzuty, ba! nie musimy wcale odpowiadać. W ramach tego azylu możemy naprawdę wiele. Warto mieć takie miejsce, gdzie możemy napisać/powiedzieć co myślimy i być pewnym, że tak samo jak znajdziemy opozycjonistów tak też i przypałętają się ludzie podobni nam. To ważne.

Czy czymś takim blog może naprawdę być?
Nie wiem.
Wiem za to, że dla mnie jest.

Czy to jest tchórzostwo, że dopiero tutaj informuję świat o tym co naprawdę czuję i myślę?
Nie wiem.
Wiem, że to nie jest jedyne miejsce, w którym mówię co czuję. Wiem też, że tutaj mogę to zrobić stosunkowo bezpiecznie nie narażając nikogo na przykrość ani nie wywołując jakiś wielkich i bolesnych kłótni. Jest więcej czasu do namysłu.

Forma pisana ma też to do siebie, że można wielokrotnie formułować myśli w zdania. Następnie zdania te cyzelować najlepiej jak się da, po to aby w efekcie końcowym osiągnąć przejrzystość i jasność potrzebną do tego, aby czytelnik/rozmówca zrozumiał nasze stanowisko. Najbardziej jednak, z mojego punktu widzenia, pisanie przydaje się do ułożenia tego, co ważne w głowie. Pochwycenia myśli, które ciągle próbują się wymknąć. W „normalnej” rozmowie często to jest skomplikowane albo wręcz niemożliwe, łatwiej dać się ponieść emocjom i w efekcie zamierzony efekt przepada. Oczywiście nie oznacza to, że należałoby zaniechać rozmów. Po prostu blog daje nowe pole do eksperymentowania i nie umiałbym już tego zaniechać. Przynajmniej w tym momencie mojego życia nie umiałbym zrezygnować z tego mojego „blogopisania”.

stat4u