Wiadomo, my Polacy, ciągle kombinujemy. A to żeby podatku nie zapłacić, a to żeby prąd skądś na lewo pociągnąć itp. Myślenie typu państwowe znaczy się niczyje więc mogę sobie przywłaszczyć jest czymś oczywistym i powszechnym i w zasadzie niewiele osób dziwi taka postawa. No, wiadomo komunizm. Za dawnego ustroju było tak, że się z państwowych materiałów wywiezionych cichaczem z państwowej budowy można było wybudować prywatnie cały dom. Rodzice uczą swoje pociechy, że jak nie będą kombinowały to nic nie będą miały. Same pociechy obserwując swoich rodziców widzą, że ci do świętych i praworządnych obywateli nie należą, też kombinują jak mogą.
W większości bogatych krajów takie zachowania są średnio do przyjęcia i przeważnie sami obywatele podkablują na sąsiada, który prowadzi nielegalne interesy czy w jakikolwiek inny sposób naciąga fiskusa. U nas takie donosy na sąsiada, w tak sprawny sposób walczącego ze znienawidzonym system były by poczytane za czyn raczej haniebny. Tymczasem, naprawdę niewiele osób rozumie co znaczy zwrot „pieniądze z państwowej kasy”. Ludzie myślą, że państwo w jakiś magiczny sposób „zarabia” pieniądze, a w tym nie ma żadnej magii. To kasa z podatków.
Read the rest of this entry »

