10 najprzydatniejszych – według mnie – programów na Androida

Dzisiaj chciałem Wam zaprezentować listę 10 najprzydatniejszych programów na platformę Android. Po ponad roku użytkowania dwóch telefonów z tym systemem nazbierała mi się całkiem pokaźna ilość aplikacji, które instaluję zawsze po zmianie systemu na telefonie. I tą właśnie listę chciałem Wam dzisiaj zaprezentować. Oczywiście lista takich programów jest znacznie dłuższa niż tylko 10 aplikacji, jednak postanowiłem z niej wybrać 10 tych najważniejszych, które według mnie są „must have” każdego posiadacza telefonu z systemem Android. Myślę, że w przyszłości uraczę Was kolejnymi, podobnymi wpisami. Możliwe, że pochylę się mocniej nad poszczególnymi programami ukazując pełnię ich możliwości i konfiguracji oraz przykłady użycia.

Programy, które tu zaprezentuję nie każdemu będą pasować. Niektóre wymagają zrobienia roota w telefonie lub są płatne. Sądzę jednak, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Pokrywają one chyba najważniejsze obszary działalności:

  1. Bezpieczeństwo danych – Titanium Backup Pro i DroidWall.
  2. Monitorowanie pracy telefonu – 3G Watchdog, Extended Controls i Widgetsoid.
  3. Szybki i wygodny dostęp do plików i folderów zgromadzonych w telefonie – Root Explorer.
  4. Zarządzanie zużyciem energii – SuperPower.
  5. Łatwe gromadzenie informacji i wszystko to, co ułatwia korzystanie z telefonu – Catch Notes, KeepScreen, SmartShortcuts.

Oczywiście lista ta w żaden sposób nie wyczerpuje w pełni wszystkich możliwości. To moja prezentacja możliwości telefonu i oprogramowania.

Uwaga: screeny robiłem w przeciągu miesiąca, więc pierwsze różnią się od ostatnich systemem na jakim zostały zrobione. Druga sprawa to to, że mam „zwiększoną rozdzielczość” w telefonie i niektóre programy wyglądają inaczej u mnie, niż u Was.

Czytaj dalej

Android – kilka przemyśleń po roku użytkowania

Będzie już rok, jak używam telefonu z Androidem na pokładzie. Najpierw zakochałem się w telefonie HTC Hero, który to wprowadził mnie w magiczny świat systemu operacyjnego od Google. Nie sądziłem, że urządzenie bez klawiatury fizycznej może być tak fantastyczne i przydatne w codziennym życiu. Będąc niepoprawnym gadżeciarzem wielbiłem wręcz moją nową zabawkę i nawet do wanny potrafiłem ją brać ze sobą…
Skończyło się to oczywiście utopieniem urządzenia i późniejszą wizytą w serwisie z powodu niedziałającego ekranu dotykowego. Ekran został wymieniony i w tej chwili wszystko jest w jak najlepszym porządku. A w międzyczasie w moje ręce wpadł Samsung Galaxy S i9000. Kolejne cacuszko z tytułowym systemem operacyjnym. Hero przeszedł w ręce mojej Ukochanej Gabci a ja zacząłem poznawać nowe strony Andorida na dużym wyświetlaczu.
Czytaj dalej