Zmiana optyki pozwala zmienić perspektywę

Odkryłem ostatnio to, czego świadom jest pewnie każdy w miarę doświadczony fotograf. Pożyczyłem od znajomego kolegi obiektyw Nikkor 50mm f1,8. Do tej pory używałem „kitowego” 18-200mm i byłem w miarę zadowolony. Od kiedy jednak pobawiłem się chwilę tą „pięćdziesiątką” szybko zapragnąłem sobie takową zakupić. Jak pomyślałem tak uczyniłem. Zoom trafił do torby a na bagnet aparatu zamontowałem już swoją własną stałkę. Z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień coraz mniej mnie wkurzały ograniczenia związane z „zoomowaniem nogami”. Zacząłem zupełnie inaczej patrzeć na „problem” kadrowania oraz wybierania tematu zdjęciu. Wiele rzeczy uległo uproszczeniu ponieważ zwyczajnie, obiektyw stało-ogniskowy nie daje takich możliwości jak zmienno-ogniskowe szkło. Skończyły się serie kilkunastu zdjęć przedstawiających ten sam temat ze zmienionym za pomocą zoomowania lekko kadrem. Do tego doszła jeszcze jakoś zdjęć, które w mojej ocenie są lepsze ze „stałki” niż z zooma. Teraz, robienie zoomem nie sprawia mi już takiej frajdy. Zastanawiam się teraz nad kolejnymi stałkami, które chciałbym zakupić. Oczywiście nadal nie wykluczam zakupu jakiegoś zoomu, ale ten, który by mi chyba najbardziej odpowiadał kosztuje grubo ponad 6k, więc na razie musi poczekać :)

Morał z tego taki, że dla człowieka z młotkiem wszystko wygląda jak gwóźdź a dla tego, który ma śrubokręt wszystko będzie śrubą. Warto więc czasami zmienić narzędzie, aby świat okazał nam swoje nowe, niecodzienne oblicze. I to chyba pasuje generalnie do wszelakich aspektów życia.

Puszki i słoiki. O pikselach. Podstawy.

Ponieważ od kilku miesięcy znowu zacząłem robić zdjęcia czymś lepszym niż aparat kompaktowy, powróciłem w swoim życiu do tematu fotografii. Ostatnio, kiedy fotografią się poważnie interesowałem, były to czasy puszek analogowych, a piękna przyszłość fotografii cyfrowej była jeszcze w powijakach. Rozpocząłem więc naukę tego tematu od podstaw. Jako, że dużo teraz eksperymentuję z moim nowym aparatem, dużo też czytam różnych informacji, porad i tym podobnych rzeczy z zakresu fotografii cyfrowej, pomyślałem, że od czasu do czasu coś w tym temacie skrobnę na blogasku. I tak narodził się ten pierwszy wpis, który ma za zadanie w jak najprostszy sposób wyjaśnić rolę matrycy i pikseli we współczesnych cyfrowych aparatach fotograficznych. Mają też one do spełnienia jeszcze jedną rolę. Usystematyzować moją własną wiedzę o fotografii cyfrowej, ponieważ mnogość informacji jakie na ten temat można znaleźć w internecie niejednokrotnie może takiego poszukiwacza jak ja, zagubić. Od razu też ostrzegam, wpisy te będą dość długie.
Czytaj dalej