„Neoliberalne uwikłanie edukacji” – E. Potulicka i J. Rutkowiak
Książka o której chcę Wam dzisiaj opowiedzieć jest wydana tradycyjnie, na papierze. Okazała się dla mnie dość trudna i czytałem ją nadspodziewanie długo. W tak zwanym międzyczasie przeczytałem „Lewiatana” i „Behemota” Scotta Westerfelda oraz kilka pomniejszych pozycji na Kindle. Pomimo tego, że jest tak wymagająca tezy w niej podnoszone okazały się wyjątkowo ciekawe. Na pewno nie bez znaczenia jest fakt, że wiele z przykładów zawartych w książce pochodzi z naszego kraju. Zupełnie inaczej się czyta o problemach dzisiejszych szkół w Polsce, niż o takich samych problemach w USA czy innych krajach. Przyzwyczailiśmy się do myślenia, że szkoły, na przykład w USA, walczą z zupełnie inną młodzieżą i innymi problemami niż doświadczamy w Polsce. Autorki jednak nie ukrywają, że w dobie globalizacji problemy te stają się naszymi wspólnymi. Większość krajów boryka się z tym samym lub bardzo podobnym „uwikłaniem” edukacji.
Wbrew pozorom nie jest to książka traktująca o teoriach spiskowych, dla których nie ma żadnego poparcia. Większość tez stawianych przez autorki jest całkiem nieźle udokumentowanych. Książka składa się w większości z publikacji, które już gdzieś zostały przez te panie wydane. Dlatego też nie trzeba jej czytać rozdział po rozdziale, można sięgnąć do dowolnego w dowolnej kolejności. Minusem tego są powtórzenia, często słowo w słowo, co bywa męczące. Jednak jeśli mamy na uwadze, że jest to raczej próba zebrania wszystkich tych materiałów już gdzieś publikowanych w jednej okładce, powtórzenia nie przeszkadzają aż tak bardzo. Oczywiście nie należy też całkowicie bezkrytycznie podchodzić do zawartych w tej publikacji przemyśleń i linii dowodowej. Read more
„Lewiatan” i „Behemot” – Scott Westerfeld
Dawno nie zamieściłem na blogasku recenzji jakiejś książki, którą ostatnio przeczytałem. Nie to żeby nic nie czytał, bo czytam więcej niż poprzednio, ale jakoś tak i czasu i chęci brakowało. Jako żem człek ździebko cywilizowany postanowiłem więc wymusić na sobie zachowanie, którego nie szczególnie pragnę i recenzją jakąś Was uraczyć. Na mojej liście „do przeczytania” jest całe mnóstwo punktów, ale na liście „przeczytane” też z każdym tygodniem czy miesiącem przybywa kolejna pozycja. Tak więc dzisiaj postanowiłem się z Wami podzielić moją bardzo subiektywną opinią na temat książki jaką popełnił Scott Westerfeld.
„Lewiatan” (i jej drugi tom „Behemot”) to powieść, której chyba najbliżej do gatunku Steam Punka. Przenosimy się w czasie do okresów I wojny światowej. Jednak świat jaki widzimy w niczym nie przypomina tego, o czym czytaliśmy w książkach od historii czy widzieliśmy na Discovery Channel. Tutaj ludzie dysponują potężnymi maszynami kroczącymi, które zaprojektowane do zabijania czy transportu osiągają niebywałe wręcz rozmiary i możliwości oraz biologicznymi potworami, które w niczym nie ustępują skalą maszynom. Mamy więc dwa antagonistyczne i raczej zwalczające się ze wzajemną pogardą obozy. Darwiniści – jak łatwo się domyśleć to ci od zwierząt, oraz Chrzęsty rozpoczynają wojnę. Autor zgrabnie łączy historię, którą znamy z naszego świata, z modyfikacjami jakie sam do niej wprowadza. Wszystko splata się w ciekawy wątek przygodowy. Bohaterami są bardzo młode osoby, dziś powiedzielibyśmy, że dzieci (jakieś 15-16 lat), jednak od dzisiejszych dzieci różni je dojrzalsza postawa i odpowiedzialność jakiej próżno szukać w rzeczywistym świecie.
Read more
„Wyrocznia Księżyca” – Frédéric Lenoir
Książka, która obudziła romantyczną część mojej osobowości, oraz dawno uśpionego filozofa-idealistę. To o niej wspomniałem we wpisie pt.: Dlaczego uważam chrześcijaństwo i islam za negatywne wyznania. Czytając tę powieść, na początku nie mogłem przebrnąć przez mnóstwo miłosnych uniesień głównego bohatera. Tak, zdecydowanie części „miłosne” były pisane bardziej z myślą o czytelniczkach niż o czytelnikach. Ja ledwo to mogłem zdzierżyć a Gabcia w tych momentach pewnie się rozpływała z zachwytu :D Na szczęście w miarę rozkręcania się fabuły, cała ta „miłosna” otoczka rozmywa się znacząco i możemy się zacząć delektować przygodami, jakie na swojej drodze spotyka młody Giovanni Tratore. A jak na prostego chłopa ze wsi, żyjącego w owych ciężkich i burzliwych czasach, spotkał tych przygód więcej niż nie jeden książę. I to nie były byle jakie przygody…


