Zbiór poglądów przeciwko zakazowi aborcji
Miesiąc temu wysiliłem się i stworzyłem listę poglądów przemawiających za zakazem aborcji. Starałem się tam być jak najbardziej obiektywny mimo, że sam jestem przeciwnikiem penalizacji aborcji.
Dzisiaj przedstawię polemikę z tą listą oraz racje, dla których uważam, że zakaz aborcji robi więcej złego niż dobrego. Muszę jednak ostrzec, że nie będę się poruszał w strefie wiary czy religii. Nie interesuje mnie tutaj domniemywanie co jest dobrem lub złem w metafizycznym wymiarze. Zazwyczaj podejścia fanatyczne nie działają zbyt sprawnie w społeczeństwie. Nie pomagają a szkodzą i to często w sposób bardzo wyrafinowany. Dlatego też postaram się nie poruszać tutaj takich poglądów, które są przesiąknięte jakąś ideologią religijną. Interesują mnie jedynie racjonalne argumenty. Albo może mniej górnolotnie: interesują mnie argumenty maksymalnie racjonalne, na tyle na ile to w takiej dyskusji możliwe.
Długo się zastanawiałem w jakiej formie ten wpis napisać. Wydaje mi się, że najlepsze będzie podzielenie go na 2 części. W pierwszej wypiszę punkty, które przemawiają za liberalizacją aborcji. Druga część poświęcona będzie dyskusji i polemice z punktami z poprzedniego wpisu próbującego pokazać, że zakaz aborcji jest konieczny.
Nie jest to może idealna forma, ale na razie nie przychodzi mi nic lepszego do głowy, a temat jest trudny i wymagający.
Powziąłem jeszcze jedno dość kontrowersyjne postanowienie. Otóż nie mam zamiaru linkować tutaj do innych stron, na których można znaleźć materiały i informacje popierające lub obalające to, co w tym wpisie zamieszczam. Robię to z jednego powodu, o którym napomykam w punkcie piątym, gdzie piszę o tym, że zniesienie zakazu nie powoduje gwałtownego wzrostu ilości wykonywanych aborcji. Najpierw chciałem znaleźć i podlinkować wyniki badań popierające tę tezę, jednak wraz z nimi znalazłem całe mrowie informacji, próbujących dyskredytować te wyniki. W punkcie tym dokładniej wyjaśniam o co mi chodzi. Sądzę, że każdy z czytelników może z łatwością znaleźć w zasobach sieci wspomniane materiały.
Read more
Zbiór poglądów za zakazem aborcji.
Temat aborcji powraca u mnie na blogasku co jakiś czas (na przykład tutaj, albo tutaj). Bo to trudny temat. politycznie, religijnie, emocjonalnie trudny. Większość dyskusji jakie się słyszy lub czyta pokazują dwie ścierające się strony. Dwa bloki betonowe, które z ogromną mocą uderzają w siebie przez co nie mają szans wypracować żadnego sensownego konsensusu. Ponieważ jedna ze stron musi się ugiąć i całkowicie zrezygnować ze swoich roszczeń, aby druga poczuła się usatysfakcjonowana jakakolwiek zgoda jest niemożliwa.
W tym wpisie chciałem przedstawić poglądy, które są przeciwko aborcji i uznają całkowity jej zakaz. Wszystkie o których słyszałem. I spróbuję je uzasadnić najlepiej jak będę potrafił. Jeśli nie będę umiał ich uzasadnić na drodze racjonalnej, to postaram się przynajmniej wyjaśnić dlaczego ktoś może je uważać za istotne w tej dyskusji. Będę więc takim Adwokatem Diabła.
Tak, wiem. To nie będzie łatwy wpis. Jako zwolennik aborcji będę musiał zawiesić swoje poglądy na kołku i spojrzeć na problem z przeciwnej strony. Postaram się to zrobić jak najrzetelniej. Jeśli jednak ktoś z Was zauważy, że coś pominąłem, lub niewystarczająco wczułem się w wyznaczoną sobie rolę, proszę o komentarze i uwagi. Nie gwarantuję, że się poprawie, ale dyskusja jest zawsze możliwa. Nie oczekujcie też, że wpis ten zmieni moje zdanie w kwestii zakazu. Nadal jestem gorącym zwolennikiem dopuszczenia aborcji w ogóle bez ograniczeń do pewnego momentu trwania ciąży. Ale o tym będzie w innym wpisie. Teraz niech głos zabiorą poglądy przemawiające za zakazem aborcji.
Tak więc do dzieła!
Read more
Czy patriotyzm może być nieetyczny, niemoralny?
Ostrzegam, wpis dość chaotyczny, ale nie umiem ładniej tych myśli uczesać.
Zastanawiam się już od lat nad tym całym patriotyzmem i wydawało mi się, że coś tam już ustaliłem. Jednak dzisiaj naszła mnie taka oto refleksja:
Czy patriotyzm jest nam naprawdę potrzebny?
Oczywiście problem zaczyna się już na samym początku. Otóż jak zdefiniować patriotyzm? No bo przecież łatwo sobie wyobrazić, że jakaś forma patriotyzmu zdefiniowana przez jakąś grupę ludzi może faktycznie nie pasować do tego, co za patriotyzm uzna jakaś inna grupa osób.
Dla tego wpisu przyjmuję za Wikipedią tę oto definicję patriotyzmu:
Patriotyzm (łac. patria,-ae = ojczyzna, gr. patriates) – postawa szacunku, umiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęć ponoszenia za nią ofiar; pełna gotowość do jej obrony, w każdej chwili. Charakteryzuje się też przedkładaniem celów ważnych dla ojczyzny nad osobiste, a także gotowością do pracy dla jej dobra i w razie potrzeby poświęcenia dla niej własnego zdrowia lub życia. Patriotyzm to również umiłowanie i pielęgnowanie narodowej tradycji, kultury czy języka. Patriotyzm oparty jest na poczuciu więzi społecznej, wspólnoty kulturowej oraz solidarności z własnym narodem i społecznością.
Definicja jak widać dość zwięzła i klarowna. Szacunek i chęć oddania swojego życia dla kraju. To na początek. Później jest jeszcze przedkładanie celów ważnych dla ojczyzny nad osobiste i znowu wracamy do poświęcenia życia lub zdrowia niej. Tak pisząc to wszystko dochodzę do wniosku, że wcale nie chcę skupiać się tylko na patriotyzmie. Cały ten chaos myśli, który się w mojej głowie jawi nie ma sensu jeśli nie porówna się tej postawy z czymś jeszcze. Ale z czym go chciałbym zestawić? I tu pojawia się pewna odpowiedź. Nieśmiało wychyla się z mrocznych zakamarków. Chodzi o porównanie patriotyzmu z życiem etycznym czy też poprawnym moralnie.
Wiele osób wykrzykujących patriotyczne hasła utożsamia pewną postawę, którą definiują sobie jako właśnie patriotyczną, z postawą wysoce moralną i właściwą z etycznego punktu widzenia. Tylko czy faktycznie to jest wartościowanie właściwe i poprawne? Mam co do tego dzisiaj pewne wątpliwości. Bo przecież jak słucham takiego Kaczyńskiego, który co raz mówi o „prawdziwych Polakach” czy „prawdziwych patriotach” to mam wrażenie, że dla nich istnieje tylko Polska i nic więcej. Cały świat zaczyna się i kończy na tym kawałku ziemi, na którym przyszło nam przez przypadek żyć. Ta postawa sprawia, że mam ogromną wątpliwość co do tego, czy bycie „prawdziwym Polakiem” jest moralnie pozytywne.
Męczy mnie też jeszcze jedno pytanie:
Czy faktycznie muszę chcieć oddać życie lub zdrowie dla bytu tak enigmatycznego jakim jest Ojczyzna
Bo przecież nie znalazłem się tutaj ze swojego wyboru. Pojawiłem się na tym świecie akurat w Polsce, ale to czysty przypadek. Na dodatek widzę co najmniej kilka krajów, w których ludziom żyje się lepiej niż u nas. Dlaczego więc miałbym chcieć poświęcić życie dla wartości, która w żaden sposób nie jest ani moralnie lepsza ani gorsza od innych potencjalnych ojczyzn na tym świecie?
Tak jak zaznaczyłem na początku ten wpis to chaotyczna próba uchwycenia tego, co mnie gniecie w temacie patriotyzmu. Może kiedyś pochylę się nad tym bardziej i uda mi się klarowniej przelać to, co czuję. Ba! może nawet nie powinienem tego publikować, liczę jednak, że może ktoś, kiedyś trafiwszy na ten wpis zostawi jakiś inspirujący komentarz, który pomoże pozbierać te myśli, lub spojrzeć na wszystko z innego punktu widzenia.


