RSS
 

Archive for the ‘Religia’ Category

Obłuda po katolicku

17 sie

A kiedy się modlicie, nie postępujcie jak obłudnicy, bo oni lubią się modlić, wystawając w synagogach i na narożnikach ulic, aby się pokazać ludziom. Zaprawdę, powiadam wam: Już odebrali swoją zapłatę.
A ty, kiedy się modlisz, wejdź do komórki i zamknąwszy drzwi, módl się w ukryciu do swego Ojca, a twój Ojciec, który widzi to, co jest ukryte, odpłaci tobie.

(Mt 5,6)

To w zasadzie kończy dyskusję o tak zwanych „obrońcach krzyża”. Oczywiście nie sądzę żeby ten cytat miał dla nich jakiekolwiek znaczenie, przecież wiadomo, że wszystko co mogłoby w nich uderzyć, musi być uwikłane w bliżej nie określony układ…

Dla mnie bomba. Ci ludzie sami jeszcze bardziej dezawuują swoją wiarę, sens istnienia KK jako instytucji i wszystko co się z tym może wiązać.

A może zechcesz podzielić się tym wpisem z innymi?:
  • Wykop
  • Gwar
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • Netvibes
  • Print
  • Ping.fm
  • TwitThis
  • Tumblr
 
No Comments

Posted in Religia

 

Pułapka uczuć religijnych

07 sie

Batalia o krzyż, wojna o krzyż, obrońcy krzyża i podobne określenia padają od kilku dni ze strony wszystkich mediów. Mówi się krzyż prezydencki czy krzyż harcerski a przecież to jest po prostu krzyż rzymskokatolicki i nic więcej. Osobiście jest mi wszystko jedno, czy krzyż będzie tam sobie stał, czy nie. Jednak z punktu widzenia demokracji i rozdziału kościoła (religii) od państwa, krzyż powinien zostać wyniesiony do jakiegoś kościoła. Z ostatnich wydarzeń pod pałacem prezydenckim wynika dla mnie jedna sprawa: krzyż jako symbol zaczyna nabierać coraz wyraźniejszych cech politycznego bejsbola, którym coraz łatwiej jest się posługiwać. Smuci mnie to, bo uderza bezpośrednio w moją wolność. Całe to zajście pokazało, że anarchia i fanatyzm w tym kraju mogą wygrać z demokracją i konstytucją. To bardzo źle. Rozumiem ludzi, którzy są wierzący i dla nich krzyż jest jakimś pozytywnym symbolem a nie narzędziem starożytnych tortur. Mam tylko pytanie, czy w państwie, które budują używając krzyża jako pałki, znajdzie się miejsce dla innych obywateli, którzy są niewierzący albo, którzy nie chcą się tak skrajnie angażować w sprawy religijno-polityczne? Odnoszę wrażenie, że nie.
Tacy ludzie zostaną zepchnięci na najdalszy plan, jak Żydzi kiedyś. Pozbawieni praw będą mieli tylko obowiązki. A główny z nich to będzie praca.
Read the rest of this entry »

A może zechcesz podzielić się tym wpisem z innymi?:
  • Wykop
  • Gwar
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • Netvibes
  • Print
  • Ping.fm
  • TwitThis
  • Tumblr
 
 

Prawdziwa twarz Kościoła – jaka jest?

12 lip
Moim zdaniem bardzo ciekawy wywiad z prof. Krzysztofem Podemskim w Wyborczej.

Kilka moim zdaniem ciekawszych cytatów:

Sprawa abp. Paetza dotyczy kwestii szczególnie dla Kościoła ważnych: celibatu i seksualności. Poza tym Kościół przewodzi antyhomoseksualnej panice moralnej. Dlatego do zarzutu, jaki postawiono abp. Paetzowi, tak trudno się Kościołowi przyznać. Wykorzystywanie seksualne to grzech najcięższego kalibru. Milczenie hierarchów prowadzi do polaryzacji wiernych. Niemała część ludzi uważa, że zarzuty są wyssane z palca. To często ludzie mniej wykształceni, starsi, wychowani tradycyjnie. Ale z drugiej strony wielu wiernych wierzy w winę abp. Paetza i nie rozumie reakcji Watykanu.

i dalej:

– Jeżeli przyjmiemy, że ktoś prowadził podwójne życie przez tyle lat, wykorzystywał urząd do molestowania kleryków i księży, jeśli ktoś był po prostu seksoholikiem, który nie potrafił powstrzymać się nawet w sytuacjach publicznych, to jego obecne zachowanie nie powinno dziwić. Jeżeli oskarżenia są prawdziwe, to mamy do czynienia z człowiekiem głęboko zdemoralizowanym, bez poczucia wstydu.

Ksiądz Tomasz Węcławski – pierwsza osoba, która wystąpiła przeciwko arcybiskupowi, nagłaśniając sprawę – po siedmiu latach od tego wydarzenia wystąpił z Kościoła katolickiego, związał się z kobietą, zmienił nazwisko. Ten przykład zapewne eksponuje w Watykanie abp Paetz, zabiegając o cofnięcie mu zakazów.

– Prof. Węcławski to postać wielka, ale i tragiczna. Wybitny teolog, odważny człowiek, który walczył o przyzwoitość w Kościele i został z tego Kościoła wypchnięty. Prof. Węcławski niechcąco odkrył prawdziwą twarz Kościoła. Prawdopodobnie to doprowadziło do porzucenia stanu duchownego, a w końcu do apostazji.

Z całej rozmowy wyłania się pewien specyficzny obraz KRK jako instytucji, która chowa się za murem milczenia, bo doskonale sobie zdaję sprawę z tego, że taki mur najdłużej się utrzyma. Natomiast wszelkie próby otwartego i sprawiedliwego załatwienia tego problemu mogą tylko i wyłącznie pogorszyć stan KRK w świadomości opinii publicznej. Owszem, otoczenie się murem milczenia niczego tak naprawdę nie zmieni, ale dzięki temu unika się trudnych decyzji, a taki mur wytrzyma więcej niźli wyjście z otwartą przyłbicą w tłum ludzi, domagających się sprawiedliwości. Jako instytucję biznesową doskonale rozumiem KRK. Niestety KRK przypisuje sobie prawo do rozstrzygania sporów moralnych najwyższego kalibru, a tu okazuje się, że zbudowany jest z ludzi pełnych słabości i namiętności, takich samych jak "owieczki", które paść powinni.

W dalszej części wywiadu prof. Podemski twierdzi, że na dłuższą metę taktyka chowania głowy w piasek nie będzie skuteczna. Śmiem się nie zgodzić z panem profesorem, bo należałoby najpierw zdefiniować o jak długą "metę" chodzi. Raczej jeszcze za życia naszych dzieci a może i wnuków nie zmieni się to diametralnie. Owszem, będzie inaczej, ale nie będą to prawdziwe zmiany. KRK jest zbyt skostniały, i jeszcze długa droga przed nim, żeby faktycznie zaczął być instytucją wsparcia publicznego. Nooo, chyba, że znowu będzie jakiś komunizm czy inna franca, która zmusi ludzi do bycia w opozycji i skierowania się w stronę Kościoła. Ale to nadal nie będzie to samo o co postuluje profesor.

I jeszcze jeden przykład ludzkiej twarzy boskiego dziedzictwa:

Czy sprawa abp. Paetza czegoś Kościół nauczyła?

– Mam wrażenie, że nie. Kościół nadal reaguje tak samo. Przykłady molestowania dzieci – np. przez proboszcza z Tylawy czy księdza ze Szczecina – pokazują, że najpierw Kościół milczy, potem odpiera wszystkie zarzuty i atakuje tych, którzy je stawiają. Wreszcie hierarchowie załatwiają sprawy po cichu, na przykład przenosząc podejrzanego do innej parafii.

i konkluzja:

Przebieg afery abp. Paetza pokazuje, że Kościół wcale nie jest instytucją nie z tej ziemi, ale że podlega takim samym zasadom, w tym patologiom, jak inne instytucje autokratyczne i hierarchiczne. Błąd tkwi chyba w konstrukcji tej hierarchicznej instytucji, która ułatwia odrzucenie oskarżeń i unikanie spraw niewygodnych.

(…)
Demokratyzacja Kościoła, dopuszczenie wiernych do współudziału, jest niezbędna. Skutki afery Paetza Kościół będzie być może odczuwał przez długie lata. Warto zwrócić uwagę na kilka liczb. Według oficjalnych danych Kościoła katolickiego liczba osób chodzących do kościołów spada. Nigdy się nie dowiemy, ilu Polaków przestało chodzić do kościoła dlatego, że wolą wybrać się niedzielę do centrum handlowego, a ilu z powodu Radia Maryja albo właśnie ze względu na sprawę abp. Paetza.

Pod którą podpisuję się obiema rękami.

Posted via email from Viva la Evolución!

A może zechcesz podzielić się tym wpisem z innymi?:
  • Wykop
  • Gwar
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • Netvibes
  • Print
  • Ping.fm
  • TwitThis
  • Tumblr
 
No Comments

Posted in Religia

 

Katolicka moralność w katolickim szpitalu

29 cze
Katolicki szpital w Duesseldorfie (Nadrenia Północna-Westfalia) uznał, że ordynatorem nie może być rozwodnik, który ożenił się po raz drugi. Teraz sprawą zajmują się sądy.

No cóż, chyba nie chciałbym w tym szpitalu być leczonym, skoro prawo kanoniczne jest tam aż tak silnie przestrzegane.

więcej na wp.pl.

Posted via email from Viva la Evolución!

A może zechcesz podzielić się tym wpisem z innymi?:
  • Wykop
  • Gwar
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • Netvibes
  • Print
  • Ping.fm
  • TwitThis
  • Tumblr
 
No Comments

Posted in Religia

 

Znowu zamach na wolność Kościoła?

29 cze
Przyzwyczailiśmy się już chyba wszyscy do tego, że KK jest łasy na kasę. Oto kolejny przykład tego, jak bardzo namiestnicy boży na ziemi hołdują niegodnej przecież miłości dóbr doczesnych.

Nieruchomość, w której mieści się VIII LO, Kościół odzyskał po wyroku sądu jesienią 2008 r. Kilka miesięcy później kuria zaproponowała miastu zaporowo wysoki czynsz, stukrotnie wyższy od tego, jaki miasto pobiera od szkół katolickich, np. za budynek gimnazjum katolickiego przy ul. Kanclerskiej archidiecezja płaci rocznie 12,5 tys. zł.

Jak widać z powyższego KK ceni się ponad 100x bardziej niż szary zjadacz chleba. No cóż, bycie namiestnikiem bożym jak się okazuje może podlegać jednak każe doczesnej.

– Jest normalne, że właściciel nieruchomości chce z niej korzystać, uzyskiwać profity, także kuria ma obowiązek dbać o swoje interesy, co wynika z prawa kanonicznego. Tylko dlaczego robiła to w ukryciu? – pytał wczoraj sędzia Janusz Jezierski. – Czemu zataiła stawki czynszu za najem VIII LO? Czemu nie powiadomiła o tym wiernych? Musiały zrobić to media, choć ludzie woleliby się dowiedzieć tego z pierwszej ręki. Pozwany działał w uzasadnionym interesie społecznym, korzystając z konstytucyjnej gwarancji wolności prasy. A uzasadniona krytyka działania powoda nie może być uznana za bezprawną – mówił sędzia Jezierski. I oddalił pozew w całości.

Oczywiście odwołają się, bo jak to może być, żeby ludzki sąd "atakował" zbożne dzieło krzewienia moralności wśród głupich ludzi…?

Posted via email from Viva la Evolución!

A może zechcesz podzielić się tym wpisem z innymi?:
  • Wykop
  • Gwar
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • Netvibes
  • Print
  • Ping.fm
  • TwitThis
  • Tumblr
 
1 Comment

Posted in Religia