Trybunał w Strasburgu punktuje kolejny raz.

Marcin Radczuk

Krzyże w miejscach publicznych to nie tylko Polska. Jednak jak na razie tylko we Włoszech ktoś ośmielił się coś z tym fantem zrobić. Obywatelka Finlandii (co nadaje sprawie posmaczku) mieszkająca we Włoszech postanowiła walczyć o normalność i poprawność. Dopiero

Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu orzekł we wtorek, że wieszanie krzyży w klasach to naruszenie "prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami" oraz "wolności religijnej uczniów".

Oczywiście samo to nic nie wnosi, jednak mam nadzieję, że ludzie, którzy do tej pory niczego nie dostrzegali złego w takim umieszczaniu obiektów kultu religijnego w miejscach publicznych, zastanowią się czy faktycznie to jest takie obojętne.
Chociaż wiecie co? Wątpię. Na mur się nie zastanowią, bo ci, którym to nie przeszkadza, nadal będę obojętnie do tematu podchodzi, a ci którzy uważają, że ich religia jest lepsza, nadal będę uważali, że zjedli wszelki rozumy i wiedzą co dla innych dobre…
Warto się zastanowić, może by w Polsce zawalczyć o sądowy zakaz takich praktyk. Skończy się jak we Włoszech, i sprawa się o Strasburg oprze, a tam wygrana w kieszeni. Niewiele to zmieni, ale skoro mamy demokrację…

Posted via email from Viva la Evolución!

Popularity: 1% [?]

A może zechcesz podzielić się tym wpisem z innymi?:
  • Wykop
  • Gwar
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • Netvibes
  • Print
  • Ping.fm
  • StumbleUpon
  • Technorati
  • TwitThis
  • Tumblr

4 Komentarzy do wpisu “Trybunał w Strasburgu punktuje kolejny raz.”

  • Perpetka Skomentował(a):

    Po co? Żeby katolicy mieli argument, że są uciskani, szykanowani i że się z nimi walczy? Jeśli jesteś ateistą, to wiszące na ścianie dwa skrzyżowane kawałki drewna powinne być Ci obojętne, podobnie jak plakat z górskim widoczkiem i reprodukcja obrazu. Kiedy zaczynasz z nimi walczyć, to znaczy, że przypisujesz im jakieś magiczne znaczenie.
    Ja rozumiem, być przeciw płynącej do kieszeni Kościoła strudze publicznych pieniędzy, rozumiem petycje przeciwko budowaniu kościelnej dzwonnicy ludziom pod oknami i zajmowania parku na budowę kolejnej stodoły, ale krzyże na ścianie? Seriously to w czymś przeszkadza?
    Perpetka´s last blog ..Zmiana czasu My ComLuv Profile

  • Marcin Radczuk Skomentował(a):

    Powiem Ci tak, dla mnie to ma znaczenie. Nie będę się tu rozwodził nad tym, po raz nty, bo to nie ma sensu. Są ludzie, którym takie rzeczy przeszkadzają. Ja patrzę na to w ten sposób, że KK to instytucja, której jak dasz palec to Cię całego zje.

  • Perpetka Skomentował(a):

    No właśnie, tym bardziej, skoro jesteśmy właśnie “zjadani”, to czy nie jest rozmywaniem problemu zastanawianie się nad tym, że w czasie tego “zjadania” obgryza się nam paznokieć?
    Perpetka´s last blog ..Zmiana czasu My ComLuv Profile

  • Marcin Radczuk Skomentował(a):

    Perpetka – w pewnym sensie masz całkowitą rację. Trudno nie uznać Twojego argumentu. Jednak w takim razie co według Ciebie ma znaczenie? Co powinno się zrobić? Bo dla mnie to, że łamie się prawo ma spore znaczenie i uważam, że próba powstrzymania tego procederu, jakakolwiek by ona nie była, jest słusznych postępowaniem. Sądzę, że nie powinno się przechodzić nad tym do porządku dziennego, ponieważ to nie jest dobre wyjście. Mówiąc i nagłaśniając takie sprawy pokazuję, że to nie jest normalne w oczach wielu ludzi. Może to nie jest wiele, może to nie jest prawdziwa “walka”, ale nie robić zupełnie nic?

Zostaw komentarz jeśli masz chęć

CommentLuv Enabled
statystyka