<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Jak powietrze, woda i jedzenie &#8211; Internet</title>
	<atom:link href="http://waltharius.pl/2009/04/16/jak-powierze-woda-i-jedzenie-internet/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://waltharius.pl/2009/04/16/jak-powierze-woda-i-jedzenie-internet/</link>
	<description>Blondas poznaje świat</description>
	<lastBuildDate>Tue, 10 Jan 2012 19:50:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
	<item>
		<title>Autor: Marcin Radczuk</title>
		<link>http://waltharius.pl/2009/04/16/jak-powierze-woda-i-jedzenie-internet/#comment-3052</link>
		<dc:creator>Marcin Radczuk</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Apr 2009 07:14:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://waltharius.pl/?p=2485#comment-3052</guid>
		<description>&lt;b&gt;Kasia&lt;/b&gt; - ach to ja Cię źle zrozumiałem :) Wiem, że jest coś takiego jak domena publiczna i rozumiem jak to działa. Wiem też jednak, że wszystkiego w necie nie znajdziesz, także z powodów o których napomknąłem we wcześniejszym moim komentarzu. Nie wziąłem pod uwagę, że jesteś nauczycielką przecież, więc patrzysz na to wszystko zgoła inaczej :)

&lt;b&gt;Krzychu&lt;/b&gt; - nie wstydziłbym się tego, ale tak jak napisałem to nie dzięki analfabetom informatycznym mam pracę. Zakres moich umiejętności i obowiązków daleko wykracza poza podstawową wiedzę informatyczną jaką dzisiaj powinien mieć każdy współczesny człowiek, żyjący w XXI wieku :)
Co do informacji naukowej, to nie znam, nie słyszałem o czymś takim. W wolnej chwili zakręcę się wokół tego tematu, może być ciekawe.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>Kasia</b> &#8211; ach to ja Cię źle zrozumiałem :) Wiem, że jest coś takiego jak domena publiczna i rozumiem jak to działa. Wiem też jednak, że wszystkiego w necie nie znajdziesz, także z powodów o których napomknąłem we wcześniejszym moim komentarzu. Nie wziąłem pod uwagę, że jesteś nauczycielką przecież, więc patrzysz na to wszystko zgoła inaczej :)</p>
<p><b>Krzychu</b> &#8211; nie wstydziłbym się tego, ale tak jak napisałem to nie dzięki analfabetom informatycznym mam pracę. Zakres moich umiejętności i obowiązków daleko wykracza poza podstawową wiedzę informatyczną jaką dzisiaj powinien mieć każdy współczesny człowiek, żyjący w XXI wieku :)<br />
Co do informacji naukowej, to nie znam, nie słyszałem o czymś takim. W wolnej chwili zakręcę się wokół tego tematu, może być ciekawe.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: krzychu</title>
		<link>http://waltharius.pl/2009/04/16/jak-powierze-woda-i-jedzenie-internet/#comment-3051</link>
		<dc:creator>krzychu</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Apr 2009 06:46:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://waltharius.pl/?p=2485#comment-3051</guid>
		<description>Nie ma się czego &#039;wstydzić&#039;, że masz dzięki temu pracę. Wielu ludzi ma ją z tego samego powodu. O ile mnie pamięć nie myli istnieje kierunek &#039;studiów&#039; pod nazwą &#039;informacja naukowa&#039; (?), który właśnie produkuje taki rodzaj specjalistów ...

&lt;abbr&gt;&lt;em&gt;krzychu’s last blog post..&lt;a href=&quot;http://born66.net/?p=1384&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;światek IT&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;/abbr&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie ma się czego &#8216;wstydzić&#8217;, że masz dzięki temu pracę. Wielu ludzi ma ją z tego samego powodu. O ile mnie pamięć nie myli istnieje kierunek &#8216;studiów&#8217; pod nazwą &#8216;informacja naukowa&#8217; (?), który właśnie produkuje taki rodzaj specjalistów &#8230;</p>
<p><abbr><em>krzychu’s last blog post..<a href="http://born66.net/?p=1384" rel="nofollow">światek IT</a></em></abbr></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kasia</title>
		<link>http://waltharius.pl/2009/04/16/jak-powierze-woda-i-jedzenie-internet/#comment-3033</link>
		<dc:creator>Kasia</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Apr 2009 18:48:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://waltharius.pl/?p=2485#comment-3033</guid>
		<description>Marcinie, prawa autorskie obowiązują od późnych lat -dziesiątych XX wieku, wszystkie wcześniejsze lektury można znaleźć w necie, są oficjalne biblioteki (np. pbi.edu.pl, klp, nawet wiki) - i ja im nie każę tego rozpowszechniać, tylko się zapoznać, nie chcąc słuchać głupich tłumaczeń, że biblioteka była zamknięta albo zabrakło.

&lt;abbr&gt;&lt;em&gt;Kasia’s last blog post..&lt;a href=&quot;http://kasiak.jogger.pl/2009/04/16/nas-dwoje-nastroje/&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;nas dwoje, nastroje...&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;/abbr&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Marcinie, prawa autorskie obowiązują od późnych lat -dziesiątych XX wieku, wszystkie wcześniejsze lektury można znaleźć w necie, są oficjalne biblioteki (np. pbi.edu.pl, klp, nawet wiki) &#8211; i ja im nie każę tego rozpowszechniać, tylko się zapoznać, nie chcąc słuchać głupich tłumaczeń, że biblioteka była zamknięta albo zabrakło.</p>
<p><abbr><em>Kasia’s last blog post..<a href="http://kasiak.jogger.pl/2009/04/16/nas-dwoje-nastroje/" rel="nofollow">nas dwoje, nastroje&#8230;</a></em></abbr></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin Radczuk</title>
		<link>http://waltharius.pl/2009/04/16/jak-powierze-woda-i-jedzenie-internet/#comment-3029</link>
		<dc:creator>Marcin Radczuk</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Apr 2009 16:39:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://waltharius.pl/?p=2485#comment-3029</guid>
		<description>&lt;b&gt;Kasia&lt;/b&gt; - wiesz, z tą nowelką to ciężko powiedzieć, bo prawa autorskie i takie tam :) A tak na poważnie to problemem jest jeszcze digitalizacja wielu rzeczy. Większość wiedzy ludzkiej powstała w czasach prehistorycznych (czyt. przed nastaniem Internetowego Objawienia ;-)), więc siłą rzeczy dostępna jest w formie papierowej. Do tego dochodzi model edukacji jakiemu na całym świecie od lat się hołduje. Chodzi mi o to, że szkoły zniechęcają do takich lektur, więc nie ma pasjonatów, którzy by to przeskanowali czy przepisali i umieścili w sieci. A przecież większość takich dzieł można by było w sieci umieścić!
Internet ma tę przypadłość, że sam nie jest w stanie niczego stworzyć. Jeżeli ktoś nie umieści czegoś na stronie www/blogu czy innym zasobie sieciowym, to zwyczajnie to się tam nie znajdzie. I tu jest słaba strona Sieci. Wszystko zależy od nas ;-)

&lt;b&gt;Krzychu&lt;/b&gt; - ja to na to patrzę tak, że dzięki temu mam pracę ;-) Oczywiście żartuję, ale wiele ludzi właśnie dzięki temu analfabetyzmowi ma dobrze płatne zajęcia. Moja praca się nie kwalifikuje, bo jest specjalistyczna, ale taki hel(l)pdesk czy inny support usera żyje właśnie z tego analfabetyzmu. W sumie to nieuniknione. Dzisiaj się nie da być człowiekiem renesansu i posiadać informacje z każdej dziedziny wiedzy. Ale analfabetyzm izoluje tych ludzi od współczesnego świata i to jest złe. Ludzie się boją komputerów i techniki, często wiedzą jak coś zrobić ale nie rozumieją dlaczego to w ogóle działa. To taka czarna magia. Wychodzi prawdziwość stwierdzenia Asimova, że &quot;Technika na pewnym poziomie zaawansowania jest nieodróżnialna od magii&quot;. Dla niektórych ten poziom zaawansowania technika właśnie osiągnęła :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>Kasia</b> &#8211; wiesz, z tą nowelką to ciężko powiedzieć, bo prawa autorskie i takie tam :) A tak na poważnie to problemem jest jeszcze digitalizacja wielu rzeczy. Większość wiedzy ludzkiej powstała w czasach prehistorycznych (czyt. przed nastaniem Internetowego Objawienia ;-)), więc siłą rzeczy dostępna jest w formie papierowej. Do tego dochodzi model edukacji jakiemu na całym świecie od lat się hołduje. Chodzi mi o to, że szkoły zniechęcają do takich lektur, więc nie ma pasjonatów, którzy by to przeskanowali czy przepisali i umieścili w sieci. A przecież większość takich dzieł można by było w sieci umieścić!<br />
Internet ma tę przypadłość, że sam nie jest w stanie niczego stworzyć. Jeżeli ktoś nie umieści czegoś na stronie www/blogu czy innym zasobie sieciowym, to zwyczajnie to się tam nie znajdzie. I tu jest słaba strona Sieci. Wszystko zależy od nas ;-)</p>
<p><b>Krzychu</b> &#8211; ja to na to patrzę tak, że dzięki temu mam pracę ;-) Oczywiście żartuję, ale wiele ludzi właśnie dzięki temu analfabetyzmowi ma dobrze płatne zajęcia. Moja praca się nie kwalifikuje, bo jest specjalistyczna, ale taki hel(l)pdesk czy inny support usera żyje właśnie z tego analfabetyzmu. W sumie to nieuniknione. Dzisiaj się nie da być człowiekiem renesansu i posiadać informacje z każdej dziedziny wiedzy. Ale analfabetyzm izoluje tych ludzi od współczesnego świata i to jest złe. Ludzie się boją komputerów i techniki, często wiedzą jak coś zrobić ale nie rozumieją dlaczego to w ogóle działa. To taka czarna magia. Wychodzi prawdziwość stwierdzenia Asimova, że &#8222;Technika na pewnym poziomie zaawansowania jest nieodróżnialna od magii&#8221;. Dla niektórych ten poziom zaawansowania technika właśnie osiągnęła :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: krzychu</title>
		<link>http://waltharius.pl/2009/04/16/jak-powierze-woda-i-jedzenie-internet/#comment-3025</link>
		<dc:creator>krzychu</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Apr 2009 15:07:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://waltharius.pl/?p=2485#comment-3025</guid>
		<description>w zasadzie poprawna diagnoza ;)
dodam tyle: od pewnego czasu funkcjonuje w socjologii określenie &#039;analfabetyzmu informatycznego&#039;, który jest realną i silną barierą (chociażby) na rynku pracy. A to już nie są przelewki.
Z drugiej strony stołuję się w jadłodajni, która sąsiaduje z klubem seniora dla ociemniałych i ostatnio na drzwiach klubu zobaczyłem plakat zachęcający do uczestnictwa w &#039;kursie komputerowym&#039;. I tak trzymać!

&lt;abbr&gt;&lt;em&gt;krzychu’s last blog post..&lt;a href=&quot;http://born66.net/?p=1384&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;światek IT&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;/abbr&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>w zasadzie poprawna diagnoza ;)<br />
dodam tyle: od pewnego czasu funkcjonuje w socjologii określenie &#8216;analfabetyzmu informatycznego&#8217;, który jest realną i silną barierą (chociażby) na rynku pracy. A to już nie są przelewki.<br />
Z drugiej strony stołuję się w jadłodajni, która sąsiaduje z klubem seniora dla ociemniałych i ostatnio na drzwiach klubu zobaczyłem plakat zachęcający do uczestnictwa w &#8216;kursie komputerowym&#8217;. I tak trzymać!</p>
<p><abbr><em>krzychu’s last blog post..<a href="http://born66.net/?p=1384" rel="nofollow">światek IT</a></em></abbr></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kasia</title>
		<link>http://waltharius.pl/2009/04/16/jak-powierze-woda-i-jedzenie-internet/#comment-3023</link>
		<dc:creator>Kasia</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Apr 2009 14:47:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://waltharius.pl/?p=2485#comment-3023</guid>
		<description>wszyscy mają dostęp, wszyscy korzystają, a czasem mam wrażenie, że internet jest spłaszczany do bólu... n-k? ok. gg? ok. gry online? ok. ale żeby znaleźć przydatne (i sensowne informacje) albo - nie daj Bóg - tekst kilkustronicowej nowelki na lekcję... to już jest w internecie niemożliwe.

&lt;abbr&gt;&lt;em&gt;Kasia’s last blog post..&lt;a href=&quot;http://kasiak.jogger.pl/2009/04/16/nas-dwoje-nastroje/&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;nas dwoje, nastroje...&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;/abbr&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>wszyscy mają dostęp, wszyscy korzystają, a czasem mam wrażenie, że internet jest spłaszczany do bólu&#8230; n-k? ok. gg? ok. gry online? ok. ale żeby znaleźć przydatne (i sensowne informacje) albo &#8211; nie daj Bóg &#8211; tekst kilkustronicowej nowelki na lekcję&#8230; to już jest w internecie niemożliwe.</p>
<p><abbr><em>Kasia’s last blog post..<a href="http://kasiak.jogger.pl/2009/04/16/nas-dwoje-nastroje/" rel="nofollow">nas dwoje, nastroje&#8230;</a></em></abbr></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin Radczuk</title>
		<link>http://waltharius.pl/2009/04/16/jak-powierze-woda-i-jedzenie-internet/#comment-3021</link>
		<dc:creator>Marcin Radczuk</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Apr 2009 14:11:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://waltharius.pl/?p=2485#comment-3021</guid>
		<description>&lt;b&gt;Marcin W&lt;/b&gt; - No cóż, jak to mówią: &quot;Pożyjemy, zobaczymy.&quot; :) A takie wirtualne spotkania ze znajomymi to już chyba można uskuteczniać jak się PS3. CoSTa coś kiedyś u siebie na ten temat pisał, że kręgle, kino czy coś. Ale jeszcze niezbyt to rozwinięte było.

Co do maila, to wpadł do spamu. Odpisałem Ci już na niego :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>Marcin W</b> &#8211; No cóż, jak to mówią: &#8222;Pożyjemy, zobaczymy.&#8221; :) A takie wirtualne spotkania ze znajomymi to już chyba można uskuteczniać jak się PS3. CoSTa coś kiedyś u siebie na ten temat pisał, że kręgle, kino czy coś. Ale jeszcze niezbyt to rozwinięte było.</p>
<p>Co do maila, to wpadł do spamu. Odpisałem Ci już na niego :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin W</title>
		<link>http://waltharius.pl/2009/04/16/jak-powierze-woda-i-jedzenie-internet/#comment-3020</link>
		<dc:creator>Marcin W</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Apr 2009 14:03:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://waltharius.pl/?p=2485#comment-3020</guid>
		<description>Internet przede wszystkim ułatwia życie. Chodzi jednak o to, że takie dalekosiężne ułatwianie prowadzi w prostej linii do rozleniwienia. Komu się teraz chce wysyłać tradycyjny list? Nikomu. Łatwiej wysłać e-maila albo smsa. Nie mówię, że to źle - e-mail dojdzie szybciej i pewniej.
Zastanawia mnie tylko, jak daleko to się posunie? Człowiek to istota, która potrzebuje się komunikować - internet daję tę możliwość. Tylko czy nie wyprze tradycyjnego spotykania się ze znajomymi? Nie wiadomo co wymyślą za paręnaście, -dzięsiąt lat - e-kawa, cyberpiwo bez wychodzenia z domu? 
Trochę to przerażające.

Prywata: Wysłałem Ci maila parę dni temu z pytaniem dot. domen. Dostałeś go? :)

&lt;abbr&gt;&lt;em&gt;Marcin W’s last blog post..Klif Orłowski&lt;/em&gt;&lt;/abbr&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Internet przede wszystkim ułatwia życie. Chodzi jednak o to, że takie dalekosiężne ułatwianie prowadzi w prostej linii do rozleniwienia. Komu się teraz chce wysyłać tradycyjny list? Nikomu. Łatwiej wysłać e-maila albo smsa. Nie mówię, że to źle &#8211; e-mail dojdzie szybciej i pewniej.<br />
Zastanawia mnie tylko, jak daleko to się posunie? Człowiek to istota, która potrzebuje się komunikować &#8211; internet daję tę możliwość. Tylko czy nie wyprze tradycyjnego spotykania się ze znajomymi? Nie wiadomo co wymyślą za paręnaście, -dzięsiąt lat &#8211; e-kawa, cyberpiwo bez wychodzenia z domu?<br />
Trochę to przerażające.</p>
<p>Prywata: Wysłałem Ci maila parę dni temu z pytaniem dot. domen. Dostałeś go? :)</p>
<p><abbr><em>Marcin W’s last blog post..Klif Orłowski</em></abbr></p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

