kwi
21
2009
ziyo98
Z racji faktu iż zostałem zaproszony przez Waltha, do skreślenia co jakiś czas kilku słów, zamieszczam piewszą moją notkę.
Jakiś czas temu, zaraziłem się poszukiwaniem ukrytych “skarbów”. Niestety ta zaraza poszła delaj niż przypuszczałem i tą chorobą zaraziłem całą moją rodzinkę. W zeszłym roku praktycznie każdy wolny weekend spędzaliśmy w trasie, szukając tego co inny chowali.
W związku z tym, iż wiosenna pogoda dopisuje, w zeszłą niedzielę otwarłem wraz z moją ekipą “KRMK TEAM”, czyli Żonka & dwóch synów sezon Opencache’2009.
Tym razem nie do końca przygotowywaliśmy się do wyprawy. Wyszło jakoś tak spontanicznie. Chwilę pokopałem po portalu www.opencaching.pl, obrałem sobie na cel 9 skrzynek i wyruszyliśmy na łowy.
Nasz wybór padł na okolice Krakowa, a konkretnie TYNIEC i BIELANY.
Zapytacie jak poszło? Poszło bardzo dobrze. Już dawno takiego dobrego bilansu nie było.
A oto WYNIK:
- 6 skrzynek znalezionych:
Zatruta studnia
Srebrna Góra
TYNIECKIE OKOLICE
Przełom Wisły pod Tyńcem
Krakowski plener skalny
STRZELNICA fortu Bielany
- 1 skrzynki brak:
Krakowskie wapno ;o)
- 1 skrzynki nie szukaliśmy - z racji ogromnej ilości plątających się wszędzie ludzi
TOR KAJAKOWY
Przy okazji zwiedziliśmy miejsca w których nigdy nie bylem, np:
- Opactwo Benedyktynów w Tyńcu
- stare Krakowskie wapienisko z bardzo Ciekawą wieżą
- Tor kajakarstwa górskiego
- okolice klasztoru Kamedułów (niestety furta już była zamknięta, więc nie udało się zaglądnąc do środka)
Jak dobrze pójdzie i pogoda dopisze, w majowy weekend kolejna wyprawa.
Kilka fotek z wyprawy możecie oglądnąć TUTAJ
Popularity: 35% [?]
A może zechcesz podzielić się tym wpisem z innymi?:
1 komentarz | Znaczniki: Życie, Opencaching, Zabawa | opublikowany w kategorii: Z życia | Ten wpis wyświetlono 149 razy.
kwi
16
2009
Marcin Radczuk
Czasami trudno się oprzeć wrażeniu, że oprócz powierza, wody i pokarmu współczesny człowiek jeszcze potrzebuje dostępu do Internetu. Staje się to coraz bardziej widoczne, kiedy (młodzi ale nie tylko) ludzie w tramwajach i autobusach siedzą z nosami w telefonach i czatują, grają w gry online, czy piszą wpisy na swoje strony www.

To chyba znak naszych czasów. Ciężko powiedzieć czy to dobrze czy źle, najgorzej być na “styku czasów”, tak jak jesteśmy teraz, z drugiej jednak strony taki “styk” jest chyba zawsze i w każdych czasach coś się kończy a coś zaczyna, lub w nowe się zamienia.
Tak swoją drogą to dziwnie postępuje ta informatyzacja społeczeństwa. Prawie każdy wie co to Twitter, Blip, Wordpress czy inne forum, ale niewielu umie za pomocą Googla wyszukać potrzebnych informacji. Nie wspominając już o umiejętności zainstalowania Windowsa na komputerze… Zanika też umiejętność czytania ze zrozumieniem tego co się w sieci znalazło. Ciężko powiedzieć czy to źle czy może nie ma co paniki siać. W sumie głupim i nieświadomym tłumem łatwiej manipulować i łatwiej nad nim zapanować ;-)
Internet to wspaniała sprawa i każdy kto by temu zaprzeczał zwyczajnie nie rozumie tego wynalazku. Za jego pomocą mogę w sposób łatwiejszy niż kiedykolwiek w historii, zdobyć znakomitą większość informacji na dowolny interesujący mnie temat. Niestety Internet to także największy na świecie Śmietnik informacyjny. Równia łatwo, a nawet łatwiej (niestety), znajdę całe tony informacji, która w jakiś sposób jest nieprawdziwa lub skażona jakąś gorszą lub jeszcze gorszą ideologią. Taka jest cena wolności jaką daje Sieć.
Coraz więcej usług korzysta ze stałego dostępu do tej globalnej pajęczyny, a ponieważ usługi te są coraz częściej coraz bliżej nas, siłą rzeczy i my stajemy się istotami stale podłączonymi do tej sieci. Łatwo to sprawdzić, wystarczy wyjechać na kilka dni gdzieś, gdzie telefon nie ma zasięgu, albo gdzie komputer jest podłączony tylko do gniazdka z prądem.
Popularity: 37% [?]
A może zechcesz podzielić się tym wpisem z innymi?:
8 komantarzy do | Znaczniki: Humor, Internet, Społeczeństwo, Szkoła, Twitter, Uzależnienie, Wiedza, Wolność | opublikowany w kategorii: Internet | Ten wpis wyświetlono 95 razy.
kwi
5
2009
Marcin Radczuk
Książka, która obudziła romantyczną część mojej osobowości, oraz dawno uśpionego filozofa-idealistę. To o niej wspomniałem we wpisie pt.: Dlaczego uważam chrześcijaństwo i islam za negatywne wyznania. Czytając tę powieść, na początku nie mogłem przebrnąć przez mnóstwo miłosnych uniesień głównego bohatera. Tak, zdecydowanie części “miłosne” były pisane bardziej z myślą o czytelniczkach niż o czytelnikach. Ja ledwo to mogłem zdzierżyć a Gabcia w tych momentach pewnie się rozpływała z zachwytu :D Na szczęście w miarę rozkręcania się fabuły, cała ta “miłosna” otoczka rozmywa się znacząco i możemy się zacząć delektować przygodami, jakie na swojej drodze spotyka młody Giovanni Tratore. A jak na prostego chłopa ze wsi, żyjącego w owych ciężkich i burzliwych czasach, spotkał tych przygód więcej niż nie jeden książę. I to nie były byle jakie przygody…
Kontynuuj czytanie
Popularity: 40% [?]
A może zechcesz podzielić się tym wpisem z innymi?:
7 komantarzy do | Znaczniki: Fikcja, Historyczna, Książka | opublikowany w kategorii: Zaczytany | Ten wpis wyświetlono 191 razy.
kwi
4
2009
Marcin Radczuk
Cholercia, starzeję się coraz bardziej. Korci mnie zakup kompa ze stajni Apple i tak jakoś ostatnio coraz częściej zaczynam przeglądać co to ten Apfel ma do zaoferowania. Wiele razy pisałem tutaj jak to bardzo i nigdy za sprzęt tej marki przepłacać nie będę, a tu proszę co się dzieje… JA się zastanawiam nad zakupem takiegoż laptopa. Coś mnie zaczęło ciągnąć ku tym produktom i skręcam na stronę fioletowo-czarnej strony mocy.
Pociąg ten lokalizuję na razie w dwóch punktach:
- Dopracowanie graficzne systemu operacyjnego oraz programów pod niego pisanych.
- Przeźroczystość owego wzmiankowanego systemu operacyjnego. Wygląda na to, że nie zaprząta on głowy użytkownikowi. Po prostu robi to, czego się od niego oczekuje.
Jako, że się starzeję ( ;-) ) zaczynam zupełnie inaczej patrzeć na wiele spraw. Perspektywa się zmienia i chyba nie odkrywam Ameryki pisząc o tym, każdy komu się zmieniła optyka wraz z wiekiem dobrze to wie, a osoby, które tego (jeszcze) nie doświadczyły, no cóż – zapewne za jakiś czas doświadczą.
Może najpierw przypomnę dlaczego nie chciałem wcześniej nawet rozważać możliwości stania się potencjalnym wyznawcą Apple Inc.
Kontynuuj czytanie
Popularity: 40% [?]
A może zechcesz podzielić się tym wpisem z innymi?:
14 komantarzy do | Znaczniki: Apple, Dojrzewanie, Komputer, Mac OS | opublikowany w kategorii: OS, Sprzęt | Ten wpis wyświetlono 199 razy.
kwi
1
2009
Marcin Radczuk
Skoro mamy 1 kwietnia to obrazek:

Kontynuuj czytanie
Popularity: 35% [?]
A może zechcesz podzielić się tym wpisem z innymi?:
2 komantarzy do | Znaczniki: Żart, Dowcip, Humor, Prima Aprilis | opublikowany w kategorii: Humor | Ten wpis wyświetlono 31 razy.