Kryzys – okiem laika
Rzadko mi się zdarza pisać coś o ekonomii na moim blogasku, nie znaczy to jednak, że tematem tym się nie interesuję. Nie znam się na tym, to fakt, dlatego ta analiza kryzysu jest całkowicie amatorska oraz nie kompletna, i z chęcią wysłucham innego na kryzys spojrzenia. Nie roszczę sobie najmniejszych praw do nieomylności jedynie pragnę przedstawić swój punkt widzenia.
Kryzys dotknął nas wszystkich. Nie każdego w tym samym stopniu, ale nie da się już powiedzieć, że kryzysu nie ma. Jest i jest coraz bardziej widoczny, niestety.
Jakiś czas temu trafiłem na kilka ciekawych artykułów na temat ekonomii i kryzysu, m.in. na artykuł o dolarowej bombie. Przyznam, że trochę to mną wstrząsnęło. Dlaczego dopuszczono do takiej sytuacji? Przecież ludzie mający na tyle władzy i wiedzy, żeby decydować o losach gospodarki światowej powinni byli to przewidzieć bez większych problemów. Przecież to było oczywiste, że budowany jest domek z kart, który musi runąć.
A jednak jak widać, wcale nie było to takie oczywiste, lub też unikano racjonalnego rozpatrzenia istniejącej sytuacji ekonomicznej świata. Łatwiej było mamić siebie i innych, że ta konstrukcja przetrwa dostatecznie długo, abyśmy zdążyli ją wzmocnić i coś z tym generalnie zrobić. Jak widać, polityka czubka własnego nosa nie przyniosła pozytywnych efektów. Tak swoją drogą, to nigdy i w żadnych warunkach nie przynosi, ale to już inna historia…
[slider title="Errata: (kliknij żeby przeczytać)"]Postanowiłem jednak zmienić tytuł na „Kryzys – okiem laika”. Url zostanie stary, jednak tytuł zmieniam :)[/slider]
Read more
Haniebny atak na zdrowy rozsądek. Śmiejmy się!
Witam wszystkich stałych oraz okazjonalnych czytelników bloga. Jak sugeruje obrazek obok, autorem wpisu jestem ja, Hadret. Skąd to zamieszanie? Jak nietrudno rozgryźć, jest to tzw. wpis gościnny. Rzadko spotykany w Polsce i tylko trochę częściej za granicą, a przecież pomysł jest naprawdę niezły (:
Mamy w Polsce wielu zabawnych polityków, ale kilku z nich zdecydowanie wybija się ponad poziom. Interesujące jest to, że właśnie Ci nieprzeciętni trzymają ze sobą sztamę. Kogo mam na myśli? Specjalistę od smoków Macieja Giertycha i oszałamiająco przystojnego Mirka Orzechowskiego. Wpis poświęcony będzie temu drugiemu.
Jestem pewien, że Polska jest jedynym krajem na świecie, w którym do władzy mogli dojść tacy ludzie. Po prostu lubimy czasem zrobić jakieś jaja i np. wpuszczamy do Parlamentu Europejskiego gościa, który uważa, że nasza planeta istnieje od ~6000 lat, a ludzie hodowali dinozaury. Europa zrozumiała żart i zapewne zrywają boki po dziś dzień. Bardzo dobrze, wszak to było naszym celem.
Zdarza się jednak, że nasi politycy żartują bardziej lokalnie i swoje skecze przedstawiają na łamach swoich blogów. Taki przypadek opiszę na przykładzie bloga Mirosława Orzechowskiego i wpisu: „Haniebny atak na wiarę katolicką. Brońmy Królowej Polski!” Tytuł w zasadzie mówi wszystko, ale na tym Mirek nie poprzestał. Przypatrzmy się pamfletowi z bliska.
Read more
The Partisan – porusza mnie ta piosenka Cohena
Kurde, nie mam pojęcia czemu, ale ta piosenka mnie rozwala po prostu. Co zresztą łatwo zauważyć na moim profilu na last.fm. Enty raz się pojawia ten tytuł na listingu.
Coś jest w tej muzyce, tekście, tembrze głosu Cohena i rytmie w jakim śpiewa. Porusza jakieś części mojej duszy, które doskonale się czują wśród tych dźwięków. Hmmm jakoś tak nostalgicznie na weekend mi się zrobiło…
No i ten tekst po francusku pod koniec. Po prostu miodzio…
Chyba nigdy nie zrozumiem tajemnicy muzyki. Jak to się dzieje, że drgania cząsteczek materii mogą w człowieku wyzwolić takie szerokie spektrum emocji. Ciekawe czy inne zwierzęta też potrafią tak „mistycznie” odbierać muzykę? Ciekawe zagadnienie tak swoją drogą. Warto będzie się nad tym pochylić głębiej. Ale to na pewno nie dziś ;-)
***
A tutaj ciutkę inna wersja tej piosenki. Też niezła, ale nie tak dobra jak ta Cohena.


