Skip to content

10.02.2009 22:43

3

Czy aby na pewno?

Czy drzewo, które pada w lesie, w którym nikt tego nie słyszy wydaje dźwięk?

Jak się przygotowywałem do egzaminów na UMCS w Lublinie na filozofię to trafiłem właśnie na to pytanie. Może trochę inaczej sformułowane, ładniej i gładziej. W każdym razie to pytanie mnie dość mocno zadziwiło i zaskoczyło. Pierwsza myśl, że to jakiś żart. Dowcipek, który ma jakiś głębszy sens, do którego za chwilę dojdę. Niestety głębszy sens się nie pojawił i po tylu latach nadal nie umiem odpowiedzieć na to pytanie stanowczym „TAK”. Niby to oczywiste, że takie drzewo będzie słychać, wyda dźwięk, z drugiej jednak strony skąd ta pewność? Przecież nie ma nikogo ani niczego co by mogło ów dźwięk zarejestrować i potwierdzić jego istnienie.

Tak naprawdę w tym pytaniu chodzi o coś więcej. Ukryty sens istnieje, a owszem! Wygląda on jednak inaczej niźli się na początku spodziewałem. Tu nie ma niczego podchwytliwego. To pytanie obnaża naszą „ludzkość”. Nie jesteśmy w stanie wiedzieć na pewno nawet tak -zdawałoby się – oczywistych rzeczy. Owszem, odpowiemy, że upadek takiego drzewa poniesie się echem po lesie, ale tak nam mówi fizyka, a dowodu nie będzie NIGDY. O co więc chodzi w tym pytaniu? Jak można powiedzieć, że jesteśmy w stanie poznać świat naszymi zmysłami, skoro każde z nas inaczej widzi kolory, inaczej czuje smaki i zapachy? Jakie szanse na to, że nigdzie nie ma fałszu? Przecież nie możemy być pewni, że docieramy do sedna sprawy, że odczuwamy rzeczywistość a nie tylko to, co nasze zmysły nam „chcą” przekazać.

To pytanie siedzi we mnie od lat i czasami właśnie tak wyskakuje jak teraz. A skoro już wyskoczyło to się nim z Wami dzielę :D

  • http://costa.kofeina.net CoSTa

    „Owszem, odpowiemy, że upadek takiego drzewa poniesie się echem po lesie, ale tak nam mówi fizyka, a dowodu nie będzie NIGDY.”

    Ależ od tego są prawa fizyki, byś nie musiał lecieć na Słońce i na nim stanąć, by wiedzieć, że jest cholernie gorące. Pytanie imo strzela bardziej w kierunku paradoksu Schroedingera i jego kota http://pl.wikipedia.org/wiki/Kot_Schrödingera – za kluczowe w pytaniu uznałbym bardziej „w którym nikt tego nie słyszy” niż samo padanie i całą tę fizyczną resztę, z odbieraniem bodźców przez zmysły włącznie. Tu imo pyta się bardziej o to, czy w ogóle zdarzenie miało miejsce jeśli do nikogo nie dotarła informacja o jego zaistnieniu (lub nie). Implikacje z tego można wysnuwać na dziesiątki stron maszynopisu i chyba o to właśnie chodziło :)

    Kierwa, podoba mi się ten szablon.

    CoSTa’s last blog post..Windows 7 Beta i Parallels Desktop 3

    • http://waltharius.pl Marcin Radczuk

      Masz rację CoSTa z tymi prawami fizyki. Ładnie to ująłeś, choć z drugiej strony nasze zmysły są na tyle ograniczone, że nie możesz mieć pewności, czy jakieś subtelne wartości im nie umykają. To pytanie jest o dość subtelne wartości tak naprawdę, dlatego mnie tak urzekło :)

      No szablon jest b. dobry. Do tego ma kilka wbudowanych bajerów wykorzystujących moc wordpressa na niezłym poziomie. No i ma już polskie tłumaczenie – całkiem niezłe ;-)

  • ksokolowski

    Z fizycznego punktu widzenia zapewne drzewo wydalo dzwiek, ale skoro nikt tego nie uslyszal i nie zarejstrowal to tak jakby nie wydalo. Czyli jak nie ma odbiorcy to nie ma zdarzenia.

stat4u