Skip to content

26.01.2009 21:04

4

Ćwiczenia są dobre dla ducha, dla ciała niekoniecznie…

aikido1

Pierwszy trening aikido. Zaliczyłem przesunięcie wątroby do pięty, odbite płuca, wybity mały palec prawej stopy (krwiak aż miło patrzeć i puchnie w oczach), ale jestem szczęśliwy jak dziecko :D Taką frajdę ostatni raz miałem kilkanaście lat temu jak trenowałem karate. W każdym razie żyję i jest szansa, że w środę znowu trafię na matę i może w końcu rozgryzę jak się kurde upada, żeby było huk, ale bez przemieszczeń kości i części miękkich ciała.

Chociaż z drugiej strony patrząc to wątpię, że to rozgryzę już na drugim treningu…

Kiedyś będę potrafił tak latać :D A na razie idę w wannę pozbyć się kwasu mlekowego z mięśni. Jakbym się nie odezwał przez kilka dni, znaczy, że nie nauczyłem się jeszcze upadać ;-)

Ale pracuję nad tym.

Żebyście sobie nie myśleli, panie też tam mamy :D I potrafią nieźle wymiatać, zarzucać, podcinać i robią to z prawdziwą gracją, której brak klockowatym facetom. Powiadam Wam, na aikido będzie mi się bardzo przyjemnie chodziło, nawet mimo tych różnych przemieszczeń i przesunięć, spuchnięć i odbarwień co niektórych części mojego ciała :D Już się cieszę na środowe siniaki :)

  • http://kasiak.jogger.pl Kasia

    oglądałam pokaz Aikido u mnie w szkole podczas finału WOŚP – trzeba przyznać, że na odpowiednim poziomie to jest piękne:)

    • http://waltharius.pl/ Marcin Radczuk

      Tak, jak trener pokazuje coś z zaawansowanym studentem to to naprawdę wygląda imponująco. Gorzej jak reszta ćwiczących przystępuje do działania :D

  • http://costa.kofeina.net CoSTa

    YYYES! O kurczę, plaga Aikido się jak widzę szerzy :)

    • http://waltharius.pl/ Marcin Radczuk

      Korciło mnie już do tego od kilku ładnych lat, ciągle jednak jakoś czasu brakło albo 100 innych wymówek się znajdowało. W końcu się z kolegami czterema zmobilizowaliśmy. Aczkolwiek z naszej czwórki tylko 50% udało się na pierwszy trening ;-)

stat4u