Chorowanie czasami może być pracowite
Z powodu przymusowego siedzenia w domu (pochorowałem się) postanowiłem pobawić się blogaskiem. Poszperać za jakimś naprawdę ładnym szablonem i co tam jeszcze się da. I jak się okazało da się całkiem sporo. Oto przedstawiam Wam kolejną odsłonę bloga. Tym razem stronka została ubrana w szablon, którego twórcą jest Michael Tyson, a sam szablon pobrałem stąd. Więcej o samym szablonie możecie przeczytać tutaj. Dodatkowo pozwoliłem sobie spolszczyć szablon. Na razie spolszczenie jest we wczesnej fazie alfa, dlatego nie udostępnię jeszcze plików .po i .mo.
Bardzo mi się ten szablon spodobał i muszę przyznać, że korci mnie, żeby go trochę poprzerabiać. Na razie dopieszczę tłumaczenie, a później się zobaczy. Właśnie! à propos tłumaczenia. Spolszczyłem sobie też całego WordPressa. Tutaj się już nie wysilałem tylko do razu pobrałem gotowe pliki z tej strony. Nie są idealne, ale na początek mogą być. Jak skończę zabawę z tłumaczeniem szablonu to pobawię się w poprawienie tego, co mi się nie podoba w tłumaczeniu WordPressa.
Swoją drogą to takie tłumaczenie to sporo roboty. Nie chodzi tylko o umiejętności językowe, ale także i o umiejętność wyobrażenia sobie jak to będzie na stronie wyglądało. Na razie u mnie z tą wyobraźnią to kiepsko :) Zapisuję pliczki, wrzucam na serwer, przeładowuję stronkę i szukam co by poprawić.
Aha! Gdyby ktoś nie wiedział jak spolszczyć WP czy skórkę do niego to wkrótce napiszę takie mini howto, bo sprawa jest naprawdę prosta ;-)
UPDATE:
Obiecanki cacnki a mini howtu lokalizacji szablonów do WordPressa 2.7 i samego WordPressa powstało.



