Taka syberia, że prund w tramwajach zamarza
No właśnie :)
Lunar był łaskaw powróżyć i wywróżył. Co prawda nie był to problem z autobusem, bo autobusami nie jeżdżę ze względu na korki na jakie cierpi Warszawa, ale jednak problem z dojechaniem do pracy dzisiaj miałem :D Namarzłem się w tramwajach i na przystanku w oczekiwaniu na pojazd…
Na szczęście Lunar jest początkującą wróżką i postawił swoją szklaną kulę do góry nogami. Tylko to może wyjaśnić, skąd w jego przepowiedni wzięła się śnieżyca i autobus, a nie widział tramwaju i zrywających się pod wpływem mrozu tramwajowych linii trakcyjnych. No i brak konkretnych danych takich jak chociażby prosta informacja:
Walth, Szóstego Stycznia wyjdź wcześniej do pracy i nie wsiadaj w Trzynastkę z głupią nadzieją, że ona Cię do cywilizacji zawiezie. Czekaj na Dwudziestkę Czwórkę! Ona Ci pisana.
No ale jak już wspomniałem początkująca z niego wróżka…
A tak na poważnie to nie wiem co się z tym krajem dzieje? Kto kurde zamawiał taką pogodę? Bo ja na pewno nie! A już na pewno nie po Nowym Roku! Przed Świętami to i owszem, fajnie by było zobaczyć skrzący się na mrozie śnieg, oszronione ślicznie drzewa itd. ale po to już wolę nie ;-) A na pewno nie aż tak! Kurde no!
Lunarku kochany, zrób coś z tym proszę i weź postaw swoją kulę wróżebną górą do góry i wywróż nam coś bardziej sprzyjającego spełnianiu życiowych pasji i zainteresowań.
Dziękuję :D


