„Gra Anioła” – Carlos Ruiz Zafón
Oto mam przyjemność zaprezentować Wam kolejną powieść, którą napisał Carlos Ruiz Zafón. Jest to druga już przeczytana przeze mnie książka tego autora. W lipcu roku 2006 przeczytałem „Cień wiatru”, która to książka zrobiła na mnie duże wrażenie i przyznam szczerze, że z chęcią sięgnąłem po nową powieść Zafóna.
Czytanie „Gry Anioła” mogę porównać do picia doskonałego wina z kryształowego kieliszka. Zdania, którymi operuje Zafón same się czytają. Dawno już nie czytało mi się nic tak przyjemnie jak tę książkę. Oczywiście nie będę Wam tutaj streszczał fabuły, bo nie lubię tego robić. Jak zwykle napiszę o moich własnych odczuciach w trakcie i po przeczytaniu książki. Prawie cała książka smakuje doskonale i pachnie upajająco – znowu pokuszę się o kulinarne porównanie. Serio, porównanie z doskonały winem, takim jakie lubicie najbardziej, lub jak sobie wyobrażacie, że smakowałoby Wam doskonałe wino, samo nasunęło mi się podczas lektury. Już po przeczytaniu kilkunastu stron czułem, że będzie uczta. I nie pomyliłem się. Do końca książka była ciekawa i czytanie jej sprawiało przyjemność. Niech mówi samo za siebie tempo w jakim ją skończyłem: około 3 dni, co jak na mnie jest tempem niesamowitym. Normalnie przeczytanie takiej książki zajmuje mi jakiś tydzień.
Wyjątkowo ta książka nie pozostawiła po przeczytaniu uczucia niedosytu. Zazwyczaj po skończeniu lektury dobrej książki czuję, że chciałbym jeszcze się dowiedzieć czegoś o bohaterach, rozwinąć jakiś wątek fabuły itd. Tutaj przekładając ostatnią kartkę czułem, że temat jest wyczerpany. Owszem, zostało sporo pytań, ale wcale nie potrzebowałem na nie odpowiedzi. To dla mnie coś nowego i nie wiem jak mam na to zareagować. Ciekaw też jestem czy ktoś miał podobne uczucia po przeczytaniu „Gry Anioła”?
Fabuła utrzymana w podobnym klimacie co „Cień wiatru” i takoż rzecz dzieje się w Hiszpanii. Dla wszystkich pisarzy lub tych, którzy chcą do tego grona dołączyć, książka może okazać się inspiracją do pracy nad własną twórczością. A może to tylko na mnie tak zadziałało?…
Naprawdę polecam, a jeśli nie czytaliście „Cienia wiatru”, koniecznie sięgnijcie. Dla tych co znają poprzednią książkę, „Gra Anioła” powinna być wyborem oczywistym :)


