Koniec laby
To były prawie 2 tygodnie wolnego od pracy. Jedynie dwa dni między świętami a sylwestrem, spędziłem w robocie i nie były to złe dni :)
Oczekiwanie na święta, samo nakręcająca się spirala zakupów i wreszcie nadeszły… Prezenty pod choinką, wyżerka na wigilijnym stole, byli nawet kolędnicy :) Trochę im nie poszło, ale chwała i za to, bo tradycja kolędowania gdzieniegdzie już w zasadzie wymarła. No i oczywiście choinka, która stanowi taki świąteczno-noworoczny totem szczęśliwości i wiary, że będzie lepiej. Lubię choinki w domach, chociaż nie lubię choinki ubierać. Nie lubię tych nowoczesnych, dziwnych choinek wystawianych w witrynach wielu sklepów. W ogóle nie przepadam za świątecznymi świecidełkami zdobiącymi większość stoisk sklepowych. Mam wrażenie, że to tylko taka próba podszycia się pod świąteczna atmosferę w wiadomym celu. Święta mają swoją niezapomnianą magię, która na szczęście coraz już mnie związana jest z Kościołem i dominującą w tym kraju religią.
Nowy rok kazał na siebie poczekać o sekundę dłużej, ale chyba niewielu to zauważyło a ci co zauważyli i tak nic z tym zrobić nie mogli. Za to różne urządzenia elektroniczne i usługi miały z tą jedną dodatkową sekundą trochę problemów, ale pewnie znajdzie się, lub też znalazła się i na to jakaś rada. Śnieg, w Warszawie, nie chciał za bardzo spaść i oczyścić miasto przed nadejściem 2009, za to pokrył Warszawę po jego nadejściu. Widać nowo panujący rok postanowił naprawić zaistniałą sytuację.
A jutro poniedziałek i większość narodu uda się do pracy, w tej liczbie i ja :)
-
http://kasiak.jogger.pl/ Kasia
-
http://lunco.wordpress.com Lunar


