Skip to content

03.01.2009 20:13

15

Windows 7 build 7000 – screens & movies

W związku z kryzysem systemowym jaki przeżywałem jakiś czas temu, postanowiłem pobawić się różnymi od Ubuntu dystrybucjami a także systemami operacyjnymi innymi niźli Linux.Na przykład OpenSolarisem. Z Linuksów spróbowałem jeszcze Fedora Core 10 x86_64, ale nie przypadła mi z kilku powodów do gustu. Tuż przed świętami postanowiłem na laptopie zainstalować Windows 7. Od znajomego z pracy dostałem wersję 64 bitową build 6801. Trochę stare, ale kolega zachwalał, że mu działa szybko i stabilnie. Takoż zainstalowałem to u siebie. Niestety szybko okazało się, że system jest wyjątkowo niestabilny na moim Dellu. Coś ze sterownikami do grafiki chyba było nie tak. W końcu wyszedł Windows 7 build 7000. Ściągnąłem, zainstalowałem i używam od kilkunastu dni z powodzeniem. Będziecie się śmiać, ale podoba mi się ten system. Używa się go przyjemnie i całkiem wygodnie. Mimo, że to beta to jak na razie nie miałem z nim większych problemów. System jest 32 bitowy, ale mi to nie przeszkadza. I tak chyba tylko kilka programów pod Windowsa umie wykorzystać 64. bitową architekturę.

Nowości w Windows 7

Grupowanie okien na pasku systemowym

W stosunku do Visty, Siódemka jest znacznie bardziej rozbudowana. Widać, że twórcy postanowili nadrobić wszystko to, czego nie udało im się dokonać przed oficjalnym wydaniem Longhorna. Jedną z moich ulubionych opcji jest grupowanie okien na pasku zadań i wyświetlanie ich miniaturek. Poniższy filmik demonstruje ten „bajer”:

Można nie tylko w sposób dość przyjemny dla oka podejrzeć otwarte okna danego programu, ale także zamykać je z poziomu miniaturki, czy poprzez najechanie na miniaturkę kursorem, wyświetlić tylko to okno. Ta ostatnia możliwość sprawia, że wszystkie inne okna otwarte na pulpicie znikają, pozostawiając po sobie jedynie ramki. Moim zdaniem dość przydatna i ładnie wykonana funkcja.

„Przypięcie” programu do paska systemowego

pin_toWindows 7 ma jeszcze jedną fajną opcję, której nie widziałem w Viście. Otóż umożliwia on przypięcie danego programu na pasek systemu. To co widzieliście na filmiku powyżej, to właśnie przypięte programy. Poniżej ikony z Firefoxem była ikonka Flocka, który w czasie nagrywania filmiku był wyłączony, ale jego ikonka znajdowała się pod ręką, gdybym chciał go użyć. Przypiąć do paska można dowolny program.pin_to_start_menu

Przypiąć programy można także do menu startowego.

Przypinanie programów jest fajne, ale trochę irytujące jest, że w build 7000 nie ma menu szybkiego uruchamiania programów. A może jest tylko po prostu nie wiem jak je uruchomić? W build 6801 nie było z tym problemów i ładnie to działało, nie wiem dlaczego MS zrezygnował z tej możliwości grupowania najczęściej używanych programów? W końcu pasek zadań w Windows 7 zapełniony przypiętymi najczęściej uruchamianymi programami szybko się zapełni i nie zostanie miejsca na nic innego. IMHO błąd, który powinien zostać naprawiony.

Na początku uważałem, że to całe przypinanie programów do paska jest głupie i nieprzydatne, z czasem jednak przekonałem się, że można z tego całkiem wygodnie zarządzać swoimi programami. Jak wszystko w życiu tak i to jest kwestią przyzwyczajenia i nauki. A poniżej screen z menu kontekstowego przypiętego programu. Całkiem sporo tam różnych pierdół, ale wszystko zależy od programu, którego menu kontekstowe otwieramy:

context_menu menu_from_pinned_wmp
ceontext_menu_from_pinned_ffmenu_from_pinned_notes

Libraries – po naszemu biblioteki

librariesJuż w Viście mieliśmy coś takiego jak katalogi przeznaczone specjalnie na dane pewnego typu, takie jak zdjęcia, filmy czy rzeczy ściągane z Internetu. Nie pamiętam czy były tam biblioteki, jeśli były to trudno i tak napiszę o nich słów kilka tutaj w odniesieniu do Windows 7. Otóż biblioteki pozwalają na wyświetlanie zgromadzonych danych z jakiejś kategorii w jednym miejscu, niezależnie od tego gdzie owe dane się na dysku znajdują. Można tworzyć własne biblioteki, dodawać do jednej biblioteki wyświetlającej jakieś pliki wiele katalogów, z których pliki będą w niej gromadzone. Moim skromnym, bardzo dobrze, że ktoś pomyślał o takiej integracji zarządzania naszymi danymi w systemie. Dzięki temu w sposób szybki i prosty, bez potrzeby instalowania dodatkowego oprogramowania mogę sobie zrobić całkiem dobrze zorganizowane zarządzanie danymi zgromadzonymi w różnych miejscach na wielu dyskach i partycjach. Oczywiście można tworzyć własne biblioteki i dowolnie zarządzać tymi już stworzonymi po zainstalowaniu systemu.

windows_7_libraries

Windows 7 Gadgets

windows_7_gadgets_menuwindows_7_gadgetsNie zrezygnowano z Windows Gadgets, które już w Viście zamulały na samym starcie chyba wszystkie nowo zakupione notebooki, na których najnowszy system operacyjny ze stajnie MS ledwo znajdował wolne zasoby do poprawnego działania. Z tego co pamiętam Vista miała ten pasek boczny z gadżetami uruchamiany jako dodatkowy program, Siódemka nie ma już tej przypadłości. Pasek z dodatkami do systemu, a w zasadzie same dodatki są już na tyle dobrze zintegrowane z Exploratorem, że można je przesuwać w dowolne miejsce, umieszczać pod nimi ikony programów, zakrywać innymi dodatkami itd. Mamy pełną swobodę w aranżacji. Szkoda tylko, że te dodatki są w tak skąpej ilości. O ile w buildzie wcześniejszym oraz w Viście miałem problem z uruchomieniem wyświetlania pogody dla Warszawy, o tyle w build 7000 działa to bez zarzutu. Co właśnie sprawdziłem i się zdziwiłem, gdyż już miałem napisać, że niektóre dodatki nie działają dla Polski :)

Menu Start

Chyba najmniej zmian przeszło właśnie Menu Startowe. W zasadzie dostajemy to samo menu do jakiego przyzwyczailiśmy się z Visty. I tutaj, tak jak przy „przypinaniu” programów, idzie się przyzwyczaić. Kiedyś nieźle psioczyłem na to menu i cały wygląd Visty, teraz, po kilkunastu tygodniach użytkowania tego systemu, stwierdzam, że da się na tym wygodnie pracować. Tak, ja zapalony fan Linuksa mówię, że rozwiązania konkurencji są do przyjęcia. W zasadzie na tyle rzadko się z tego menu korzysta, że nie przeszkadza mi już to nieintuicyjne rozmieszczenie różnego rodzaju podmenu i dostępu do zainstalowanych programów. Najczęściej i tak zaglądam tam tylko po to, żeby szybko znaleźć i uruchomić jakiś potrzebny mi program za pomocą Search programs and files. Funkcja ta zresztą bardzo przypadła mi do gustu. Szkoda, że nie da się jej uruchamiać Linuksowym skrótem klawiszowym Alt+F2  :)

Zarządzanie siecią

W zasadzie tutaj niewiele się zmieniło jednak podoba mi się, że już podczas instalacji można było wybrać sieć wifi jaką chce się używać domyślnie, wpisać hasło jeśli wymagane i po prostu korzystać z Internetu zaraz po zainstalowaniu systemu. Poprawiono też zarządzanie sieciami wifi. Teraz wygląda to tak na podstawowym poziomie włączania/wyłączania wifi:

Podsumowanie:

task_bar_win7Jak widać z powyższych screenów i filmików, Microsoft zrobił znaczące postępy na drodze udoskonalania swojego systemu operacyjnego. Jako zamiłowany linuksiarz, na co dzień przez ponad 8h dziennie, 5 dni w tygodniu spędzający w linuksowej konsoli, stwierdzam, że Windowsa 7 da się używać pomimo, że to jeszcze beta jest. Owszem, widać, że na pewne sprawy nie było jeszcze czasu, tak jak czarno białe ikonki systemowe w taskbarze, czy też brak Quick Lunch Menu, sądzę jednak, że zostanie to z czasem poprawione.

Windows 7 jest szybki i stabilny (build 7000). Dzięki dobrej integracji funkcji bibliotek i wyszukiwania z samym systemem już zaraz po zainstalowaniu dostaje się produkt zdatny do użytku, nie wymagający doinstalowywania mnóstwa dodatkowego oprogramowania zarządzającego. Owszem, nic nie stoi na przeszkodzie aby to uczynić :) Na pewno jeszcze przez pewien czas będę tego systemu używał ponieważ znudził mi się Linuks na desktopie a styczność z tym systemem w pracy sprawi, że na pewno nie stracę z nim kontaktu. I oczywiście jeszcze nie raz coś o moim ukochanym Linuksie napiszę tutaj :) Z pewnością też pojawi się jakiś kolejny wpis odnośnie Windows 7, może nie tak chaotyczny jak ten a bardziej szczegółowy i dokładniejszy.

Mam nadzieję, że mnogość obrazków i filmików jakie tutaj zaprezentowałem nie zaciemni odbioru samego wpisu i wrażeń jakie chciałem Wam tym wpisem przekazać.

Inne:

Będę tutaj pewnie jeszcze dodawał jakieś screeny i filmiki z zabawy Windows 7.

Read more from Windows
  • http://www.grzegor.pl grzegor

    Ale te szare ikony to nie niedoróbka, ale zabieg stylistyczny (zresztą bardzo udany bo tray tak nie rozprasza wtedy). Tak jak na makach. Zresztą ten pasek zadań to też ripoff z maka bo tam to dokładnie tak działa. Wszystkie programy uruchomione są tylko ikonami w docku. Są tam też nieuruchomione rzeczy aby był szybki dostęp do nich. Miejsca nie zabraknie bo ikony się same zmniejszają przy dodawaniu nowych (tudzież uruchamianiu nowych programów). Tu masz screen z tego jak to aktualnie u mnie wygląda: http://img.skitch.com/20090104-meynxh9tn7gagxaupjcknwkg3f.png

  • http://waltharius.pl Marcin Radczuk

    grzegor wydaje mi się, że pewnie zmienią je na bardziej kolorowe, choćby z tego względu, że Windows ma znacznie bogatsze możliwości w dostosowaniu wyglądu systemu do własnego widzimisię niż Mac OS X, który ma w zasadzie chyba tylko jeden słuszny wygląd. Jobs się tutaj nie popisał :D A co do zmniejszających się ikonek na pasku start to nie wiem jak to jest pod Windowsem. Będę musiał sprawdzić, bo jakoś mi się nie wydaje… Ale zobaczę. Dzięki za info.

  • Lookanio

    Już przy okazji recenzji OpenSolarisa miałem Ci napisać byś spróbował jeszcze raz z Windows. Sam, prawie rok temu nagimnastykowałem się z kupnem laptopa, bo miał działać bez problemu z linuksem. Efekt taki że… po zapoznaniu się z Vistą stwierdziłem że to wcale nie taki głupi system (coraz więcej widać w oknach rozw. wzorowanych na unuksie), wywaliłem oczywiście wszystkie „super” dodatki producenta, przepartycjonowałem dysk, wgrałem cygwina + console, trayit-a, jakiś wirtualne pulpitu plus masa softu używanego na co dzień na stacjonarnym linuksie i… powiem Ci, że jest naprawdę nieźle. Raz jedynie miałem problem ze stabilnością spowodowany jakimś freewarowym programem do wirtualnych napędów, ale podmieniłem na daemon lite i po kłopocie.
    Wg mnie linuks naprawdę dość kiepsko nadaję na laptopa, mimo że w innych zastosowaniach wielbię go wręcz :-)(zresztą jak niemal każdego uniksa). A poza tym zwyczajnie mi się nie chce bawić w „stawianie” kolejnego systemu… :-)
    Swego czasu był dość ciekawy post i dyskusja na ten temat (o linuksie na desktopie) u mmazura.

    A grzegor ma rację – ikonki systemowe w tray’u MS uprościł już w Vistcie (bądź co bądź produkcie finalnym) i nie wydaje mi się by się z tego wycofał. Po prostu w pewnych rozmiarach te mln kolorów, gradienty, cienie, błyski zamiast uprzyjemniać wrażenia powodują dużą nieczytelność…

    • http://waltharius.pl Marcin Radczuk

      Bawię się tą „Siódemką” i bawię i jak na razie jest ok. Nie chce mi się jak na razie instalować Linuksa na laptopie. Ale zastanawiam się nad jakąś wirtualką bo czasami czuję potrzebę porobienia czegoś w konsoli.

      Btw. znasz może jakieś ciekawe oprogramowanie emulujące uniksa pod windowsem bez wirtualizacji? Czyli właśnie jakiś cygwin + oprogramowanie dodatkowe do tego? No i czy to będzie działało z windowsem 7? Bo jak znam życie to pewnie po instalacji czegoś takiego wszystko mi się rozleci :d

  • Lookanio

    Walth zależy co rozumiesz przez emulację… o czymś a’la wine tylko w druga stronę (czyli o sofcie dla X-ów) można zapomnieć. Zresztą IMHO i tak nie ma to sensu bo większość softu zaczyna być na szczęście coraz bardziej wieloplatformowe. Mi głównie zależało na narzędziach konsolowych uniska – nie wyobrażam sobie pracy bez grepowania, potoków, rcync-a, całego imagemagicka, bc, vim-a (tak wiem istnieje gvim dla windows, ale nawet pod linuksem go nie używam) itp. Czasem nawet z przyzwyczajenia śmigam midnight commanderem po dyskach :-) I o to mi chodziło – niestety ale cmd.exe chyba nigdy nie będzie użyteczny dla kogoś obytego z uniksem (choć powstała jakaś całkiem znośna powłoka napisana w .NET – niestety nie chce mi się uczyć na nowo czegoś co jest na wyciągnięcie ręki własnie dzięki z cygwinowi).
    Co do kompatybilności z Windows 7… nie mam pojęcia :-( Choć nie zauważyłem by instalacja cygwina ingerowała jakoś szczególnie w system. Ja bym smiało spróbował.
    Spr. też launchy i koniecznie zainstaluj hotkey-a (dzieki któremu mam console z cygwinem pod tym sam skrótem klawiszowym co yakuake w KDE oraz wspomniane lauchy pod alt+F2…).
    PS Patrzę na filmiki i rodzi mi się pyt.: nie szkoda Ci miejsca na taki szeroki pasek systemowy?

    • http://waltharius.pl Marcin Radczuk

      Z jednej strony mam szeroki pasek systemowy a z drugiej strony windowsowe gadgety :) Miejsca mi nie szkoda, bo z boków i tak jest ono praktycznie niewykorzystywane. Lepiej żeby było go więcej z góry do dołu niż z lewa na prawo. W końcu większości stron internetowych w zupełności to wystarczy. No i ja mam rozdziałkę 1920×1200 więc miejsca sporo.

      Co do cygwina to spróbuję. Nigdy się tym nie bawiłem, więc może warto. Ma screena? :D

      • Lookanio

        Jak widać dla każdego coś innego :-) Mi lata przyzwyczajenia jakoś nie pozwalają się oderwać od górnej listwy, nawet mimo formatu panoramicznego.
        W Cygiwnie screen jest. Jakbyś miał jeszcze jakieś wątpliwości, tutaj znajdziesz wykaz pakietów: http://cygwin.com/packages/ BTW instaluje się to wyśmienicie – instalator pilnuje zależności jak w typowy linuksowy menadżerach pakietów i pobiera tylko co trzeba. Wydaje się to takie naturalne, niestety nie pod Windows :-(

        PS Ciut mało kontrastowy ten nowy szablon bloga… poprzednio, na innym monitorze przeczyłem „Odpowiedz” bo prawie jest niewidoczne :-(

  • http://waltharius.pl Marcin Radczuk

    Zainstalowałem tego cygwina (jakoś gdzieś mi screen umknął) i muszę powiedzieć, że pod windows 7 nie jest to zbyt udane rozwiązanie. Mnie się nie podoba, taka namiastka Linuksa. To już wolę putty i logowanie na serwer.

    Co do szablonu, to faktycznie czytelność słowa „Odpowiedź” jest słaba, ale bez przesady ;-) Na razie nie chce mi się szukać gdzie mogę to zmienić. Pewnie w przyszłości poszukam i zmienię.

    • Lookanio

      Hmm… nie bardzo rozumiem :-( Co innego zdalna praca a co innego lokalna. Co mi po puttym i serwerze skoro piszę coś, np. w php czy ruby-m, lokalnie? Do tego dochodzi mnóstwo skryptów, wypracowanych w ciągu kilku ostatnich lat (których dostosowanie naprawdę nie wymagało prawie żadnej pracy, choć przyznaję że niektóry są „niezjadliwe” dla cygwina), od typowo programistyczno-administracyjnych po mniej techniczne (jak todo txt).
      Podejrzewam, że brak korzyści z cygwina w Twoim wypadku, wynika z innego charakteru używania laptopa czy też ogólnie pracy. No ale jak pisałem – dla każdego coś innego :-)

      • http://waltharius.pl Marcin Radczuk

        Masz całkowicie rację. Dla mnie cygwin to taka proteza, która w moim przypadku do niczego się nie przyda. Jeśli będę potrzebował coś pod Windowsem zautomatyzować to zrobię to tak, jak pod Windowsem zrobić należy :) Osobiście wielbię Linuksa i linuksową konsolę z jej narzędziami i fantastycznie prostym interfejsem. Tego brakuje mi w Windowsie a ten cały PowerShell to… to właśnie taki cygwin :) Pobawię się jeszcze tym (Cygwin/PowerShell) ale nie wróżę na tym polu żadnych większych zachwytów. Może znajdę coś jeszcze… Jakbyś miał jakieś ciekawe programy tego typu to nie krępuj się i pisz. Z chęcią po testuję i poszerzę swoją wiedzę o nowe informacje.

        • Lookanio

          Również masz całkowitą rację :-) Cygwin to proteza, w rzeczy samej, tylko cóż ja poradzę, że mi nią łatwiej się posługiwać niż „naturalnymi członkami” Windows ;-)
          A nic nowego w tej materii już nie znam, nawet nie szukam – swojego św. Graala już znalazłem ;-)

  • Antek

    Bardzo dobry artykół. Też zainstalowałem tą wersję Windowsa 7, build 7000. Mam podobne spostrzeżenia. Dodaktowo chcę dodać, że jednak od czasu do czasu, do 7 razy w ciągu dnia, mam niebieski ekran i system się sam restartuje, poza tym od czasu do czasu zawiesza się tak skutecznie, że tylko wyłączenie zasilania komputera może przewrócić go ponownie do „zycia”.

    • http://waltharius.pl Marcin Radczuk

      Antek – gdybym miał do 7 razy w ciągu dnia, BSODa to na pewno nie używałbym tego systemu :) Podziwiam wytrwałość. Mi by się nie chciało tak pracować. Jest jeden podstawowy warunek jaki musi spełniać OS – stabilność. Aplikacje mogą się przywiesić, ale sam OS musi być stabilny cały czas. Windows 7 to beta, więc tutaj ten warunek jest lekko zmodyfikowany. Ale lekko nie znaczy, że akceptowalne jest zawieszanie się systemu ponad 7x na dzień.
      Może zawiesza się bo masz problem sprzętowy?

  • Antek

    Sprzęt mam raczej dobry. Pracuje na nim Vista Home i nie nrzekam. Próbuję kolejnych reinstalacji Windowsa 7, może coś się zmieni?

    • http://waltharius.pl Marcin Radczuk

      No ja miałem podobne problemy z wcześniejszym buildem Windowsa 7. Build 7000 rozwiązał problemy moje, więc może i Tobie kolejne wersje pomogą. Trzymam kciuki. Daj znać jak się coś zmieni.

stat4u