Roku starego – 2008 – podsumowanie
Skoro stary rok definitywnie czas pożegnać i nawet ta dodatkowa sekunda go nie uratowała czas na jego podsumowanie. Każdy Sylwester uświadamia mi zawsze kruchość i ulotność pozostałego nam czasu. Uwielbiam kiedy sztuczne ognie ulatują w nocne niebo na przełomie Starego i Nowego Roku. Ta radość ludzi witających nowe a żegnających stare jest mi strasznie miłą. Nie ma w tym żadnej religii, sztucznego blichtru, po prostu przaśna zabawa i zwyczajna radość, które lubię w ludziach.
I. Styczeń 2008
Upłynął pod znakiem nowej pracy, która zdominowała większość mojego czasu. Przez nowe obowiązki, nie miałem kiedy pisać na blogasku o tym wszystkim co mnie najbardziej ciekawi. Pojawiło się jednak kilka wpisów natury religijno-moralnej. Bulwersowałem się, że oto w tym pięknym kraju zarodek ma więcej praw niż dojrzały człowiek, a kobieta w ciąży zdegradowana została do roli nosiciela nienarodzonego pasożyta, który za wszelką cenę musi zostać na świat wydany. Pewnie po to, aby powiększyć grono wyznawców Boga Chrześcijańskiego i dołączyć do owieczek Kościoła Katolickiego.
W tak zwanym międzyczasie obejrzeliśmy z Gabcią Alien vs. Predator 2 i zgodnie stwierdziliśmy, że film jest kiepski i nie wart żadnych pieniędzy. Później oddałem się odkrywaniu prawd o naturze kapłaństwa i wiary oraz rozwodziłem się nad ułomnością demokratycznej wiary, że większość ma zawsze rację. Tak więc styczeń minął mi raczej pracowicie i niewiele rozglądałem się za ciekawymi tematami do poruszenia na blogasku. Read more
Rok 2008 dłuższy o sekundę
Trochę spóźniona informacja, ale sam trafiłem na nią dopiero co. Otóż naukowcy wydłużyli rok 2008 o jedną sekundę. Ponieważ Ziemia generalnie obraca się wokół własnej osi dość nierównomiernie, taka zamiana była konieczna. Taka jedna sekunda (z angielska leap second) niewiele znaczy w codziennym życiu, ale w naszym stechnicyzowanym społeczeństwie może odbić się czkawką w kilku miejscach.
Sekunda przestępna została pierwszy raz wprowadzona w roku 1972. Wraz ze wzrostem dokładności pomiaru czasu musiano zacząć wprowadzać pewne poprawki w tykaniu super dokładnych zegarów atomowych. I tak oto, kolejny raz natura pokazał, że nie ma sztucznych granic ani klatek, w które dałaby się bezkarnie zamknąć ;-)
Na szczęście rok 2008 odszedł już w zapomnienie i nawet ten dodatkowy czas go nie uratował. Tak więc z nową nadzieją spoglądam w nowy rok 2009 i wierzę, że to jest właśnie ten rok, w którym powrócę do pasji z młodości i odkryję na nowo wszystko co mijam codziennie. Czego i Wam wszystkim życzę!


