Skip to content

26.10.2008 10:51

10

Konflikt etyczny na tle religijnym

To już chyba było wiadome od dawna, że religia i etyka niewiele mają ze sobą wspólnego. Dopiero jednak niedawno przedstawiciele Kościoła powiedzieli to wprost. Jak się księża z Wrocławia przyznali sami:

Uczenie religii i etyki jednocześnie to konflikt interesów. To tak, jakby ktoś z przemysłu spirytusowego brał udział w kampanii antyalkoholowej.

Pokazali dobitnie gdzie religia ma etykę… Dobrze, że w końcu ktoś otwarcie z ramienia polskiego Kościoła się do tego otwarcie przyznał. Wszyscy wiemy, że mało który ksiądz stosuje w swoim życiu etykę, kierując się raczej zasadą, że jako księdzu wolno mu wiele i nic nie jest zbrodnią, bo wszystko da się zatuszować i ze wszystkiego odpust być może. Jak mniemam wypowiedź rzecznika Wrocławskiej Kurii Metropolitarnej, księdza Andrzeja Jerie również zostanie zatuszowana i odpowiednio wyciszona. Jednak została już przez nas odnotowana i odpowiednio zniekształcona oczywiście, abyśmy mogli wyciągnąć z niej swoje chore i antykościelne wnioski. Swoją drogą to naprawdę jestem ciekaw jak ów ksiądz będzie się tłumaczył, o ile w ogóle będzie, bo przecież wygląda to na zdradzanie tajemnic służbowych powierzonych mu do prawidłowego wykonywania zadań, jakie na niego sceduje pracodawca.

Może będzie z tego coś ciekawego, aczkolwiek osobiście śmiem wątpić w taki obrót spraw. Jak pokazuje doświadczenie cięższe przewiny umiejętnie tuszowano i uciszano, a ksiądz, który się owych przewin dopuszczał, mógł liczyć na podróż zagraniczną lub inną ciepłą posadkę w ramach rekompensaty. Jak dla mnie to stwierdzenie pana Jerie nie jest niczym odkrywczym, wystarczy spojrzeć w historię Kościoła i religii w ogóle, aby łatwo się można było przekonać o nieetycznym postępowaniu tak Kościoła jak i ludzi wyznających większość religii świata. Ciekawi mnie tylko co na to wszystko zwykli ludzie, tak Ci wierzący jak i niewierzący. Szczególnie osoby, których pociechy zostały w tak debilny sposób pozbawione możliwości uczęszczania na lekcje etyki w szkole?

  • marcjon

    A ja rozumiem, choć się nie zgadzam. Być może i rzeczywiście katechety nie powinien uczyć religii. Być może czasem nawet nie może, bo jak tu być wiernym nauczaniu Kościoła i temu co proponuje współczesna etyka, np. pan Singer?
    Może więc ta decyzja nie jest w cale taka nierozsądna?

  • http://waltharius.pl Marcin Radczuk

    Może i nie może katecheta nauczać religii. Mi nie o to chodziło, że nie może. Chodziło mi raczej o to, że ksiądz publicznie stwierdził, że jego religii nie po drodze z etyką. Tylko tyle. Ja to wiedziałem od zawsze w zasadzie, wystarczyło, że po raz pierwszy przeczytałem Stary Testament. A decyzja moim zdaniem jest nie tyle nierozsądna, co śmieszna :)

  • marcjon

    Spójrzmy na to z takiej perspektywy. Być może stwierdza jednak coś innego: jego religii nie po drodze z taką etyką. W sprawach doktrynalnych nie ma decyzji śmiesznych, każde takie postanowienie ma swoje uzasadnienie. W tym przypadku – jeśli wierzyć temu co podaje GW – chodzi o status katechety, nauczyciela religii. Więc nie takie byle co. Ma to być świadek wiary, a więc człowiek, który żyje tym czego naucza i naucza tego czym żyje. Dlatego też Kościół zastrzega sobie prawo nadawania misji kanonicznej. Natomiast co do Starego Testamentu hm… podręcznikiem do etyki to on przecież nie jest. Nie bardzo wiem co powiedzieć.. trochę to dziwny dla mnie wniosek. To tak jakby powiedzieć, że po przeczytaniu książki kucharskiej, nie nabyłem umiejętności jazdy samochodem. Kupy to się nie trzyma.

  • http://waltharius.pl Marcin Radczuk

    Stary testament pokazuje chrześcijańską etykę. Nowy testament zresztą niewiele lepszy pod tym względem. Zgadzam się z Tobą całkowicie, że mają prawo tak postąpić i tak stwierdzić. Nigdzie im tego prawa nie odebrałem. Jako osoba niewierząca uważam to za bardzo zabawne stwierdzenie, szczególnie, że KK ciągle mówi o wysokiej etyce swojej religii, nigdzie nie precyzując owej etyki konkretnie, ale szeroko dając do zrozumienia wszem i wobec, że etyka świecka wywodzi się z katolickiej. A tu proszę jakie zdziwko ;-)

  • marcjon

    Stary Testament pokazuje chrześcijańską etykę? Jak to możliwe skoro Stary Testament nawet o chrześcijaństwie nie słyszał !!!

  • http://waltharius.pl Marcin Radczuk

    Ale Chrześcijaństwo słyszało o ST i z braku własnej historii ukradło go Żydom. Podpięło się pod tego samego Boga, po to tylko, żeby mieć jakąś historię. Sam NT to było na tamte czasy za mało, nie było odpowiedniej mocy historycznej :) W tym sensie ST nie tylko słyszał o Chrześcijaństwie, ale został nawet schrystianizowany.

  • marcjon

    Eh szkoda gadać. A słyszałeś ty kiedyś o kształtowaniu się kanonu ksiąg Pisma św.? A co do rzekomego braku sprecyzowania etyki KK to spójrz choćby do KKK.
    Rozumiem, że można nie być obeznanym w sprawach komputerowych i żadnego choćby najmniejszego pojęcia o linuxie nie mieć, ale żeby takie rzeczy na temat religii pisać? Jeśli się czegoś nie wiem, trzeba się przyznać i zapytać, a nie stwarzać swoje własne teorie. ST schrystianizowany, że niby niewygodne wątki usunięto?? Zobacz na kanon żydowski lub na Septuagintę to zobaczysz kto i co usunął.

  • http://waltharius.pl Marcin Radczuk

    Ech szkoda gadać. A czy ja gdzieś napisałem, że coś usunięto? Nie to było tematem mojego wpisu. Powiedziałem co myślę o przyznaniu się jednego z księży do tego, że jego religia nie ma nic wspólnego z etyką i kropka :) A co ma Linux do religii to już w ogóle nie wiem… Myślę, że dalsza dyskusja nie ma sensu, gdyż jak widzę próbujesz zepchnąć ją na inne tory niż we wpisie umieściłem. Nie chcę dyskutować o wartości religii, kanonów itd. Zauważyłem po prostu, że w końcu ktoś z KK przyznał, że jego wiara ma niewiele wspólnego z etyką. Nie doszukuj się tutaj więcej niż napisałem bo to bez sensu. Pozdrawiam.

  • marcjon

    No więc właśnie. Jego religia może nie mieć nic wspólnego z etyką, taką jaką np. proponuje p. P. Singer. Dlatego też taka decyzja Wrocławskiego Kościoła. Jest to obrona interesów i wizerunku Kościoła. Trzeba więc zastanowić się o co dokładnie chodziło temu księdzu. Czym innym etyka, a czym innym przegląd propozycji filozoficznych koncepcji etycznych. To bardzo proste rozróżnienie tłumaczy czemu – wg ks. Andrzeja Jerie – katecheta jako świadek wiary nie może jednocześnie uczyć etyki, bo być może czasem musiałby nauczać czegoś przeciwnego nauce UNK, np. wspomniany już P.Singer. A czy etyka może być różna od etyki KK? Wszystko zależy od tego co jest w programie nauczania.
    Kolejnym możliwym powodem takiej decyzji może być zamiar obrony Kościoła przed zarzutami, że katecheci indoktrynują młodzież nawet na etyce, a tego przecież Kościołowi nie potrzeba. Wystarczy kilka artykułów w prasie, a w okół tej sprawy mogłaby się zrobić niezła zadyma. Całkowicie niepotrzebnie, a przecież wielu jest takich, którzy tylko czekają na taką sytuację.

  • http://waltharius.pl Marcin Radczuk

    Uparłeś się na tego Singera, kiedy tu nie o to chodziło. Uważam, że KK jak najbardziej ma prawo do takiej reakcji jak zareagował ten ksiądz z Wrocławia. Ich religia, ich zasady. Chodzi o to, że KK kiedy mu wygodnie to powołuje się na etykę (ogólnie), natomiast kiedy jest to kłopotliwe, od etyki się odżegnuje. Tylko tyle, a reszta jest milczeniem… przynajmniej w tym wpisie :)

stat4u