Skip to content

04.03.2008 22:33

4

Plan minimum

Strasznie ciężko zabrać się do pisania jakiegoś poważniejszego wpisu po tak długim milczeniu. Myśli w głowie cale mnóstwo, a teraz, kiedy mam chwilę kiedy mógłbym coś napisać – pustka. Na rozgrzewkę więc stworzę taki szkic, draft tego, co chciałbym w przyszłości rozwinąć, zapewne w kilku większych blogaskowych wpisach.

Aborcja.

To gorący temat. Ciągle się o tym tyle słyszy i czyta. Największym problemem jest określenie, kiedy, w którym momencie, te kilka komórek ludzkich staje się pełnoprawnym człowiekiem. Religia chrześcijańska każe nam wierzyć, że bardzo wcześnie, tak wcześnie, że w zasadzie nie da się dokonać aborcji nie mordując człowieka. Nauka na razie nie wypowiada się aż tak autorytarnie z pokorą pochylając głowę nad trudnością owego pytania. To dość skomplikowany problem i świetna dźwignia do wybicia się wszelkiej maści politykierom i nawiedzonym fanatykom religijnym.

Inną kwestią jest sprawa życia i zdrowia matki. Krzyczenie, że morduje się człowieka usuwając wczesną ciążę, ponieważ zagraża ona życiu matki, jest moim zdaniem czymś tak haniebnym, że jedyne określenie na takiego krzykacza, jakie mi przychodzi do głowy to dwulicowy skurwiel. Założę się, że gdyby to chodziło o jego żonę czy też o niego samego, bez wahania poświęciłby te kilka komórek jakie kiedyś mogłyby stać się jego dzieckiem, byleby samemu przeżyć.
Owszem, nie mamy pewności kiedy zaczyna się człowiek, jednak to wcale nie oznacza, że skoro nie mamy pewności to nie możemy zalegalizować aborcji w żadnym przypadku. Tak na wszelki wypadek. To poważne i delikatne sprawy, które musimy roztrząsać osobno w każdym przypadku. Wrzucanie wszystkiego co z aborcją związane do jednego wora jest nieludzkie i zawsze, przede wszystkim należy mieć na uwadze, że stawką jest życie ludzkie, często życie matki, która na 100% jest człowiekiem i to powinna być przede wszystkim jej decyzja.

W tej sprawie nie ma prostych rozwiązań ani wygodnych ścieżek. Życie jest zbyt skomplikowane, aby w sposób prosty i przejrzysty rozstrzygać kwestie takiego kalibru jak aborcja.

Tajemnice świata.

Od dłuższego już czasu interesuję się różnymi teoriami spiskowymi, tajnymi stowarzyszeniami i innymi dziwnymi i tajemniczymi zjawiskami jakie pojawiały się podczas ludzkiej historii. Tajemniczy ludzie i ich działania zmieniające cywilizacje niejednokrotnie rozpalały umysły, nie tylko poszukiwaczy tanich błyskotek, ale także poważnych badaczy.

Owszem, jak się człowiek uprze dostatecznie mocno, wszędzie może dostrzec jakieś powiązania i niewyjaśnione zbiegi okoliczności. Nie oznacza to jednak wcale, że każde dostrzeżone powiązanie czy zbieg okoliczności jest z gruntu fałszywe i godne wyśmiania. Zdarzały się w naszej historii rzeczy, których wyjaśnienie umyka rozumowi i przeczy wszelkiej logice.

Ten temat chyba najdłużej będzie czekał na opisanie, gdyż jest najbardziej skomplikowany. Im mocniej się nad tym wszystkim zastanawiam, im więcej czasu spędzam czytając książki poruszające się w tej materii, tym bardziej zdaję sobie sprawę jak bardzo zawiłe są tutaj wszelkie drogi.

Życie religijne a racjonalne podejście do życia.

Czy te dwie postawy na pewno się muszą wykluczać? Niejednokrotnie myślę o sobie jako o człowieku w pewnym stopniu kierującym się pobudkami racjonalnymi w swoim postępowaniu. Jednakże religia, wiara w siły niezbadane, niewyjaśnione i nadprzyrodzone również znajduje swoje miejsce w mojej życiowej postawie. Czy jedno neguje drugie? A może tworzy harmonijną całość? Może dopiero dzięki połączeniu racjonalizmu i wiary w Niewyjaśnione możemy prawidłowo funkcjonować w tym świecie?

Z moich obserwacji wynika, że nie da się zdrowo żyć kierując się w swoim życiu jedynie jednym sposobem postrzegania świata. Takie jednotorowe spojrzenie wiemy do czego prowadzi – wojny na tle religijnym, prześladowania mniejszości itd. Określić to można jednym słowem: ZŁO.

Życie, technika, duchowość.

Prawdą wydaje się być to, o czym mówili starożytni, że w życiu konieczna jest harmonia. Harmonia we wszystkim co się robi, myśli i czuje. Inaczej człowiek zagubi się w chaosie jaki sam sobie zgotuje. Ba! przecież my już się zagubiliśmy. Świat pędzi do przodu, dzień goni dzień a my nie mamy czasu na pielęgnowanie swoich dziwactw. Staliśmy się niewolnikami swoich własnych narzędzi, które rzekomo miały nam pomóc w osiągnięciu celu. Problemem jednak okazało się to, że tak naprawdę mało kto ma poczucie i świadomość owego celu.
Nie, nie mam tu na myśli awansu w pracy czy dotrwania do weekendu, aby z kumplami wyskoczyć na piwo i „odreagować”. To nie są cele, dla których warto żyć.

Nasze życie zamieniło się w wyścig. Wielu wręcz podniosło sam wyścig do rangi CELU życiowego. Ścigać się jak najdłużej z wyimaginowanymi przeciwnikami. Nie liczysz się Ty jako jednostka, liczy się to, jak szybko i jak długo potrafisz udowadniać, że umiesz zrobić to, czy tamto szybciej niż inni. Nie ma znaczenia, że to bez znaczenia w skali globalnej, że tracisz coś cenniejszego a nie zyskujesz nic w zamian. Masz się ścigać a jak nie, to odpadasz.
Przykro, że sami sobie ten los zgotowaliśmy…

Znalazłoby się jeszcze kilka kolejnych tematów ale widzę, że sam wpis rozrasta się do dość długiego, i w niektórych przypadkach, wyczerpującego opisu.
Sporo jeszcze do przemyślenia i niejedno ulegnie zmianie w mojej postawie, o czym na pewno nie omieszkam napisać ;-)

Tak więc, dziękuję za uwagę i…

…do rychłego przeczytania.

  • Lookanio

    No cóż… zapowiada się interesująco :) Przyznaję że szczególnie w materii teorii spiskowych, tajnych stowarzyszeń, itp. – bom ciemny jak tabaka w rogu ;)

    Pozdr.

  • Lookanio

    Kurcze, tam miał być w środku myślnik, a nie przekreślenie :-( Coś mi wadzi ten textile…

  • http://waltharius.pl waltharius

    Lookanio po prostu textile czyta myślniki jako przekreślenie jeżeli użyjesz w akapicie dwóch myślników. Głupie, bo komplikuje wpisywanie “uśmieszków”, ale niewiele na to poradzę niestety :-(

  • imme1981

    to prawda, zapowiada się ciekawie. bardzo jest ciekawa męskiego głosu w dyskusji o aborcji. słychać głównie kobiety, lub mężczyzn z katechizmem w rękach, dlatego czekam z niecierpliwością na rozwinięcie przez Ciebie tego trudnego tematu
    i pozdrawiam
    także po dłuższej przerwie
    :]

stat4u