Katolicka konstrukcja psychiczna
Przeczytałem „Amerykańskich bogów” Neila Gaimana i jestem pod silnym wrażeniem tej książki. Szkoda, że autorowi zabrakło jaj do wspomnienia o dzisiejszych „prawdziwych” religiach. Że skupił się tylko na dawnych, mitycznych lub w zasadzie nie istniejących już wierzeniach oraz wymyślonych przez niego kilku(nastu) nowych. Mimo wszystko jednak książka warta uwagi i polecenia. Kto nie czytał a lubi sobie przeczytać coś, co zmusza do samodzielnego myślenia, powinien sięgnąć po tę pozycję. Jednak ja dzisiaj nie o tej książce chciałem. Gaiman sprawił, że mocniej zastanowiłem się dlaczego tak silnie, wręcz organicznie odrzucam wiarę katolicką, chrześcijaństwo i Partię Kościelną. Nie chodzi już nawet o to, co dzieje się w Polsce, o religię na maturze, 30 mln. na świątynie katolicką (przepraszam – Centrum Muzealne), homofobie, nacjonalizm i balet. Moja niechęć do chrześcijaństwa i katolicyzmu nie jest spowodowana tylko milionami trupów jakie pozostawiła po sobie ta formacja religijna. Nie tylko cierpienie milionów istnień wywołane przez ograniczone umysły należące do tejże zbrodniczej organizacji mnie odrzuca. Tak naprawdę, podstawowym powodem jest fałsz i zakłamanie. Read more


