Od kilku już lat używam Gmaila do odbierania i wysyłania poczty. Nie będę tu się rozpisywał o tym, że Google to ZŁO!, albo że fantastyczną robotę robią chłopaki z googla. Nie o to mi dzisiaj idzie.
Otóż zauważyłem dziwną przypadłość Gmaila. A mianowicie, w momencie kiedy usunę cały spam i nie dostaję, żadnego „normalnego” listu jest ok. Listu nie ma – spamu nie ma. W momencie jednak, gdy dostanę pierwszy list po wyczyszczeniu konta ze spamu, ten zaczyna do mnie spływać w ilościach jakiś tam pewnych. Zawsze tak jest w przypadku mojej skrzynki. Pod drugim adresem tak nie mam, ale ten drugi jest praktycznie nie rozprzestrzeniany po sieci. Ciekawe od czego to zależy. Kiedyś też koledze podesłałem zaproszenie do Gmaila i niestety na świeżą skrzynkę zaczął mu się złazić spam. Aż tak bardzo nadwyrężyłem swój adres email z Gmaila?
