Skip to content

Archive for Październik 29th, 2007

29
paź

Obawy i inne takie przemyślenia

Wybory – mimo, że wygrane – okupiłem chorobą. Coś mnie w autobusie przewiało i tak oto miałem fajną gorączkę, seksowny kaszel i obfity katar. Super – jednym słowem. W tym chaosie, jakim stało się ostatnio moje życie, tylko choroby brakowało. Od kiedy zmieniłem pracę i trafiłem do JnJ (po tym, jak już odkryłem co mam tam robić), częstotliwość wpisów na blogasku po prostu na łeb na szyję. Źle. Generalnie brakuje mi usystematyzowanego życia, jakie prowadziłem wcześniej, pracując w Betako. Kurcze jak to człowiek może zmienić zdanie na pewne tematy :) Oczywiście nie wróciłbym do Betako do pracy, co było mi proponowane kilka razy, jednak moje spojrzenie na pewne aspekty mojego wcześniejszego życia uległo zmianie. Mam nadzieję, że za kilka miesięcy wszystko się zacznie stabilizować i wróci do jako takiej normy. Siedzę ostatnie dni w pracy, pokasłuję i generalnie nie mogę się już doczekać kiedy po raz ostatni wyjdę z JnJ i nie oglądając się za siebie, zamknę kolejny, dość krótki, rozdział w moim życiu. Na razie jestem pełen obaw co do nowej pracy. Pełen nadziei, ale i obaw. Odzwyczaiłem się przez te kilka miesięcy od administrowania serwerami z Linuksem, nie mówiąc już o windowsowych (ble ;-) ). Mam jednak nadzieję, że szybko wrócę do formy.

Podczas chorowania przeczytałem kilka nowych książek, które w ramach tradycji, niezbyt może udanej, ale jednak mojej własnej, opiszę na blogasku. Dodatkowo wpadło mi kilka pomysłów na wpisy i chyba pokonałem chęć zaprzestania pisania blogaska. Niewielu tutaj zagląda ale jak pokazują statystyki dziennie ponad 100 unikalnych odwiedzin jest, nawet jak długi czas nic nie piszę. Generalnie to i tak piszę dla siebie, ale miło jest widzieć, że czasami ktoś w Sieci wyszpera adres waltharius.pl i wpadnie poczytać :) To pisanie jednak jest trochę jak spotkanie z Wami, Szanownymi Czytelnikami tego blogaska. Serio. Piszę dla siebie, ok, ale i jednocześnie zawsze oczekuję na jakąś Waszą reakcję. Jak się okazało wpis o komentowaniu przeszedł w zasadzie bez echa, (oprócz komentarza Lunara), jednak mam nadzieję, że kiedyś ktoś wygrzebie go z googla i może dowiem się czegoś nowego na temat komentowania wpisów blogowych.

Tak więc myślę, że powoli wrócę do życia, tak tego normalnego jak i blogowego. :)

stat4u