Apostazja – kusząca propozycja
Nie ma to jak nuda w pracy ;-)
Otóż w celu owej nudy pozbycia się przeglądam sieć i oczywiście znajduję ciekawe miejsca w tejże. I tak oto trafiłem znowu na informacje o apostazji – czyli wystąpieniu ze wspólnoty KRK. Kilka miesięcy temu coś tam mi się w tym temacie o uszy obiło, ale jakoś tak śmignęło i już. Teraz jednak zacząłem temat drążyć dalej, trafiłem na stronę apostazja.pl i wielka chęć mnie naszła na dokonanie odłączenia swojej zbolałej i udręczonej duszy od Kościoła Katolickiego. Temat pewnie jeszcze sobie przemyślę, ale dokumenty mam już wydrukowane :)
W zasadzie to nie mam się nad czym zastanawiać. Formalnie jestem poza Kościołem od zawsze. Nawet jako małe dziecko chodziłem na msze bo musiałem, nic z nich nie wynosząc. Lekcje religii także były jedną wielką porażką, przepychankami słownymi z księżmi i walką o swoją Wolną Wolę, na której, jak się okazało, bardzo mi zależało. Nie ukrywam, że moja decyzja w głównej mierze zależeć będzie od rozmowy z Gabą. Ciężko mi będzie widzieć, że krokiem tym sprawiam jej ból czy smutek albo wstyd, ale z każdym miesiącem moja samoświadomość rośnie i coraz cięższą staje się myśl, że zapisano mnie do wspólnoty, z którą nie mam nic wspólnego. Zapisano mnie bez pytanie, gwałcąc moją Wolną Wolę. [A może mi ją dopiero dając? Może dopiero po akcie chrztu Wolną Wolę się otrzymuje od ichniego Boga? Jeśli nawet tak miałoby być - trudno. Godzę się na stratę tejże Wolnej Woli, bo to tylko slogan reklamowy i nic za nim nie stoi.]
Na razie żarna się mielą. Nauczony doświadczeniem nie podejmuje już decyzji pod wpływem impulsu, jeśli nie ma takiej potrzeby.
Nie sądzę, żeby coś w moim życiu uległo zmianie, po akcie apostazji. Poczucie wolności, o którym piszą ludzie, którzy odeszli z Kościoła jakoś mnie nie rusza. To nie o to chodzi. Nie mi. Ja nie chcę być zapisany jako członek organizacji, z której postulatami się nie zgadzam. To tak, jakby mnie zapisać do PiS. Gardzę obiema tymi partiami (Kościołem i PiS) i nie czuję się nawet w najmniejszym stopniu związany z tym, co jest ich przesłaniem – czyli z nienawiścią do ludzi inaczej postrzegających świat. Wielokrotnie na tym blogasku rozpisywałem się na temat mojego pojmowania religii i boga i nie ma sensu znowu tego tutaj rozstrzygać.
Dla mnie akt apostazji to zwyczajna formalność. Nic mnie nie łączy z KRK, więc po co mam być w ich statystykach? To chyba logiczne? Kwestie szczegółów są w zasadzie tutaj nieistotne.
-
http://kasiak.jogger.pl Kasia
-
http://waltharius.pl walth
-
http://brocha.wordpress.com brocha
-
http://kasiak.jogger.pl Kasia
-
http://kasiak.jogger.pl Kasia
-
http://waltharius.pl walth
-
http://kasiak.jogger.pl Kasia
-
http://waltharius.pl walth
-
Seba
-
http://www.zadis.yoyo.pl Godlark
-
http://waltharius.pl waltharius


