Weekend!
Pierwszą moja pracą była praca administratora IT w firmie Betako. Godziny pracy wyznaczone były od 9 rano do 19:30 po południu. Firma pracuje 7 dni w tygodniu więc w sumie wychodziło, że taki ja miał 3 dni wolnego i 4 dni pracy. Rzeczywistość oczywiście była zupełnie inna, ale generalnie do tego to się sprowadzało.
Generalnie to bym nawet nie narzekał bo lubiłem mieć czasami 3 a czasami nawet 4 dni wolnego pod rząd. Przywykłem do pracy po 11,5h i nawet to lubiłem.
Teraz pracuję w JnJ od 9 do 17 przez 5 dni w tygodniu i już po miesiącu doceniam zalety wolnego weekendu. Mimo, że na dojazd do pracy trwonię w obie strony jakieś 3h (wiem, strasznie dużo), to i tak jestem wcześniej w domu niż pracując dla Betako. W momencie gdybyśmy się jeszcze bliżej przeprowadzili to już w ogóle byłoby ciekawie. Nie przeprowadzimy się jednak z kilku powodów, o których tutaj nie będę na razie wspominał.
Tak więc dzisiaj z wielką niecierpliwością czekam godziny 17. Myślałem, że fajniej mieć 3 dni wolnego w tygodniu niźli tylko dwa i to weekendowe, ale widzę, że bardzo łatwo wrócić do przyzwyczajeń ze szkoły :)
Weekend fajna rzecz…
-
http://kasiak.jogger.pl Kasia


