Skip to content

23.09.2007 10:08

1

Dlaczego nie Apple?

Papa CoSTa się troszkę zirytował, że się nie znam a wypowiadam się na temat produktów z logo jabłka. Ma rację. Nie znam się za bardzo na Makach. Kiedyś, jakiś rok temu, zachorowałem na komputer od Jobsa. Byłem częstym gościem w iSpotach (czy jak to się nazywa) i oglądałem namiętnie. Stukałem w klawisze i marzyłem o posiadaniu takiego MacBooka Pro. Po pewnym czasie jednak ten wysublimowany design jakim szczycą się produkty tej marki znudził mi się. Wiem, to herezja i totalny brak gustu, ale co poradzić…? Na wygląd sprzętu to machnąłbym ręką (tak jak nie wygląd zadecydował o zakupie ferelnego Asusa). Niestety wygląd Applowego Unixa dżaźni mnie niebywale. Można się zachwycać, że tam wszystko ślicznie dopracowane, co do milimetra i w ogóle. Że firma (Firma?) stworzyła nawet dyrektywy dla firm trzecich tworzących oprogramowanie pod ten system, w jakich odległościach od siebie mogą być przyciski, suwaki i inne takie. Ekstra. Tylko co to oznacza dla mnie? Otóż mniej więcej tyle, że każdy OSX wygląda tak samo albo bardzo podobnie. Owszem, widgety i inne pulpitowe dodatki będą inne, inne będą zainstalowane programy itd. Dla mnie jednak to za mało. Lubię sobie posiedzieć i po dopieszczać wygląd GNOME czy KDE. Mnie to rajcuje.

I tutaj dochodzimy do jeszcze jednego powodu mojej niechęci do Appla. Firma ta ma nie znawców a wyznawców. ZU zamienia się w neofitę, akolitę i nawracacza. Owszem, nie znaczy to, że ja też bym się w takie zombie zmienił… Pamiętam jak na polskim forum Appla napisałem, że tak czy siak zechcę zainstalować Linucha na tym komputerze. Jakież było święte oburzenie… No sorry, ale społeczność też jest ważna. Wiem, pewnie, że nie wszyscy są tacy. Pewnie trafiłem na takich zapaleńców. Dla mnie to jednak wystarczyło, żeby ochłonąć. Zastanowić się czy tyle kasy faktycznie warto wydać na ten sprzęt. Doszedłem do wniosku, że NIE. Sprzęt jak sprzęt. Psuje się tak samo jak każdy inny. A w Polsce z naprawą tego to tak delikatnie mówiąc ździebko chu…o jest.

Sam fakt jak Firma traktuje nasz rynek też mnie odstręcza. Brak polonizacji, klawiatura, która ma ze złej strony alt do pisania naszych ogonków. Da się do tego przyzwyczaić, wiem. Tylko takie przesiadanie się między MacBookiem (przykładowo) a zwykłymi PC byłoby irytujące jak sądzę. A może wcale nie? Nie mam jednak ochoty tego testować.

Wiem, że może argumenty nie są zbyt racjonalne czy mocne, ale takie są moje odczucia. Makówki jako religia sprzedają się świetnie, ja należę do wyznawców Linuksa więc porozumienie nie może zostać zawarte, jedynie zawieszenie broni i ostentacyjne uniesienie brody po jednej i drugiej strony. A czasami jakieś ciche „phi” :)

Bawmy się! :D Bo po to wydajemy tyle siana, żeby przede wszystkim się bawić…

——
Ech prowokacyjnie mi to wyszło. Przepraszam, naprawdę nie chciałem…

Read more from OS
stat4u