RSS
 

Archive for Wrzesień 1st, 2007

Wpis #1 o nowej pracy

01 wrz

Od kilku dni pracuje w nowej, dość dużej firmie, którą jest Johnson & Johnson. Dostałem pracowego laptopa firmy Dell.

Wygląda jednak na to, że będę musiał się przebranżowić z admina Linuksa na finansistę informatyka – trochę to może być kłopotliwe i nie jestem do końca pewien czy mi się uda, ale nie umiem zrezygnować z takiego wyzwania. Zobaczymy co z tego wyniknie jak na razie za wcześnie aby wyrokować.

Nowe doświadczenie owocuje lepszym poznaniem siebie – tak się przynajmniej pocieszam ;-)

Zmienię trochę temat. Otóż pozwolę sobie wrócić do komputerka jaki otrzymałem w nowej pracy. Otóż JnJ jest większą firmą, także ma sporo różnych zasad, których nie znajdziecie w mniejszych firmach. Mnie, jako informatyka i administratora, najbardziej dotknęły restrykcje jakie są nałożone na tego mojego notebooka. Otóż ma on zainstalowanego Windows 2000 Professional z MS Office, jakimiś firewallami czy antywirusami i kilkoma programami, których potrzebuję do pracy. Oczywiście jest tam IE ver 6.0… No właśnie. A ja nie mogę zainstalować Firefoxa. Najgorsze, że nie mogę także zainstalować polskiego słownika do tego Microsoftowego Writera (znaczy się Worda). Na szczęście jest coś takiego jak Google Toolbar for IE i z jego pomocą mogę poprawiać te ohydne błędy jakie zawsze (niestety) pojawiają się gdy piszę.

Wkurzające jest gdy nie można nic zrobić na komputerze na, którym się pracuje. Strasznie to dziwne i upokarzające do kogoś takiego jak ja. Nie móc nic zainstalować… Na szczęście putty.exe się nie instaluje ;-)

No i to w zasadzie chyba wszystko co jestem gotów przekazać w świat odnośnie mojej nowej pracy. Może następny wpis o JnJ będzie weselszy w tonie… Oby…

A może zechcesz podzielić się tym wpisem z innymi?:
  • Wykop
  • Gwar
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • Netvibes
  • Print
  • Ping.fm
  • TwitThis
  • Tumblr
 
9 Comments

Posted in Praca

 

Oszczędzanie to ZŁO!!!

01 wrz

Wczoraj poinformowano nas, że niestety, ale będziemy musieli się wyprowadzić z dotąd wynajmowanego przez nas siedliska. Syn właścicieli ma jakieś kłopoty osobiste i musi gdzieś zamieszkać. Oczywiście miesięczne wypowiedzenie obowiązuje, tak jak mamy to w umowie.

Trochę to nam pokrzyżowało sporo planów. Tutaj mieliśmy tanie mieszkanko jednopokojowe, małe, ciasne, ale tanie. Co pozwalało z nadzieją patrzeć w przyszłość, jeśli chodzi o kupno upragnionego, własnego MX :-) Teraz ta nadzieja odchodzi w siną dal, gdyż wynajem mieszkania w Warszawie dzisiaj to kwota około 1500 zł za dwa pokoje lub 1000 – 1200 zł za kawalerkę. Oczywiście można znaleźć tańsze, nie twierdzę, że nie, tylko jeszcze kwestia lokalizacji czy też ogólnie pojętego wyglądu i zadbania danego miejsca…

W związku z powyższą informacją wybraliśmy się dzisiaj do CH Arkadia w celu:

  1. Zakupu jakiejś myszki do laptopa dla mnie, gdyż otrzymałem pracowego notebooka, bez myszki niestety. Ciężko się bez tego urządzenia pracuje, jeśli trzeba dużo tym kursorem ganiać po menusach Windowsa 2000 Professional.
  2. Do owej maleńkiej myszki za ~24 zł dokupiliśmy trochę większy router firmy Linksys aby notebook mógł cieszyć się bezprzewodową wolnością w każdym zakamarku mieszkanka.

Wielce usatysfakcjonowani owymi zakupami wróciliśmy do domu na późny obiad, który dla mnie było śniadanio-obiado-kolacją :)

No i oczywiście przystąpiłem do sprawdzania co też kupiliśmy…

…ale o tym w następnym wpisie, bo ten miał opowiedzieć tylko o tym jak ciężko się oszczędza, kiedy naprawdę trzeba zacisnąć pasa. Wtedy to kurka wszystko takie potrzebne jest, a najlepiej w dużych ilościach i z górnej półki, a co!

Jak wylądujemy pod mostem jakimś to przynajmniej sieć bezprzewodowa tam będzie ;-)

A może zechcesz podzielić się tym wpisem z innymi?:
  • Wykop
  • Gwar
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • Netvibes
  • Print
  • Ping.fm
  • TwitThis
  • Tumblr
 
3 Comments

Posted in Z życia