Kobieta czasem potrzebuje…
…żeby jej facet okazał, że jest o nią zazdrosny!
Tak stwierdziła moja Gabcia, dając mi do zrozumienia, że za mało zazdrosny bywam o nią. Czyli jak rozumiem trzeba będzie jakąś scenę przy ludziach zrobić. Ma ktoś jakieś ciekawe, oryginalne pomysły na to jak taką scenę zazdrości przeprowadzić, aby zadowolić niewiastę? Wiadomo, że jeszcze się taki nie urodził coby kobiecie dogodził, ale może jakąś niewielką satysfakcję udałoby się wywołać w sercu białogłowy mojej.
Tak swoją drogą to strasznie mnie zastanawia ta potrzeba kobiet do bycia obiektem zazdrości swoich wybranków. Mnie taka zazdrość męczy, jeśli na każdym prawie kroku moja ukochana daje mi do zrozumienia, że jest zazdrosna. No ale nie od dziś wiadomo, że de gustibus non disputandum est.
-
http://kasiak.jogger.pl Kasia
-
http://waltharius.pl walth


