To co się bez dowodu podaje, to bez dowodu można odrzucić.
Abp Józef Michalik w ten sposób wyjaśnił w TV jakiś czas temu dlaczego Episkopat nic nie zrobi z ojcem Dyktatorem.
Szkoda tylko, że pan Michalik stosuje ową zasadę wybiórczo i tylko tam, gdzie jemu wygodniej… Ale to chyba typowe dla tego pokroju ludzi.