„Weźmisz czarno kure…” – Andrzej Pilipiuk
Co tu dużo gadać, starsza to chyba książka jest, ale przygody Jakuba Wędrowycza nieodmiennie napełniają czytelnika dobrym humorem. Może trochę krwawym, ale dobrym.
Andrzej Pilipiuk za pomocą Jakuba Wędrowycza daje czadu. Dziadek Kubuś jest po prostu niezniszczalny. Niektórzy twierdzą, że to antybohater, ale dla mnie to prawdziwy bohater jest. Wykwalifikowany egzorcysta amator, który umie takie rzeczy, że po prostu gęba się sama śmieje od ucha do ucha a czasami szczękę trzeba z podłogi zbierać i kartki książki wycierać bo się zaśliniły ;-)
Kilkanaście opowiadań, które dobitnie pokażą, że Polak potrafi a już Jakub Wędrowycz z Wojsławic w szczególności umie wszystko…
Nie będę tu dłużej zachwalał przygód Wędrowycza gdyż za chwilę siadam do opisania kolejnej książki Pilipiuka, którą przeczytałem o egzorcyście amatorze z Polski rodem: Kroniki Jakuba Wędrowycza, która jest chyba pierwszą książką pana Andrzeja o tym (anty?)bohaterze.
Wiem, że to niewiele, ale o niektórych książkach lepiej się nie rozpisywać tylko chwytać i czytać ;-)
-
http://zibik.jogger.pl Zbigniew Czernik
-
http://waltharius.pl walth


