sie 15 2007

“Kroniki Jakuba Wędrowycza” – A. Pilipiuk

Marcin Radczuk

 Jak obiecałem we wcześniejszym wpisie: Weźmisz czarno kure…, skrobnę coś jeszcze o innej książce wprowadzającej nas w losy słynnego na cały świat egzorcysty amatora Jakuba Wędrowycza. Tym razem będą to “Kroniki…”, które to są chyba pierwszą książką traktującą o niesamowitych losach Jakuba.

Wydaje mi się, że widać iż Autor jeszcze nie do końca nadał Jakubowi charakter. Taki trochę jeszcze niewyraźny jest Wędrowycz. Nie wiadomo czy Pilipiuk go lubi czy nie za bardzo. Czy inwestuje w pisanie o nim bo to ciekawy temat, mogący się spodobać, wśród setek bezbarwnych czarno-białych postaci, z naciskiem na białych, czy po prostu pozwala bohaterowi rosnąć i dojrzewać wraz z fabułą. Ciężko wyczuć. Stawiam jednak na to, że Autor sam nie liczył na tak wielki sukces i tak dużą popularność jego bohatera, że wolał przy okazji stworzyć jeszcze kilka innych postaci, przyjaciół Wędrowycza, które to postaci, w razie zbyt brutalnego potraktowania Jakuba przez czytelników, mogłyby przejąć całą akcję dalej. Czy tak było pojęcia nie mam i pewnie nigdy się nie dowiem, ale po spekulować można.

W książkach Andrzeja Pilipiuka o przygodach Jakuba Wędrowycza widać zamiłowanie Autora do historii i archeologii, jakkolwiek dość ironicznie jest to zamiłowanie pokazane. To pewnie próba zachowania jakiegoś dystansu do tych dziedzin nauki, które mimo, że bardzo ciekawe, to traktowane przez większość “cywilizowanego” świata z lekką nutką arogancji i ironizmu. Mnie tam się ujęcie temtu jakie prezentuje pan Andrzej bardzo podoba i sądzę, że większości czytelników jego książek również. Nawet historykom i archeologom, którym życzymy, aby nigdy nie udało im się odkryć tego, co Tomasz Olszakowski w “Weźmisz czarno kurę…” ;-)

Popularity: 5% [?]

A może zechcesz podzielić się tym wpisem z innymi?:
  • Wykop
  • Gwar
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • Netvibes
  • Print
  • Ping.fm
  • StumbleUpon
  • Technorati
  • TwitThis
  • Tumblr

sie 15 2007

“Weźmisz czarno kure…” – Andrzej Pilipiuk

Marcin Radczuk

 Co tu dużo gadać, starsza to chyba książka jest, ale przygody Jakuba Wędrowycza nieodmiennie napełniają czytelnika dobrym humorem. Może trochę krwawym, ale dobrym.

Andrzej Pilipiuk za pomocą Jakuba Wędrowycza daje czadu. Dziadek Kubuś jest po prostu niezniszczalny. Niektórzy twierdzą, że to antybohater, ale dla mnie to prawdziwy bohater jest. Wykwalifikowany egzorcysta amator, który umie takie rzeczy, że po prostu gęba się sama śmieje od ucha do ucha a czasami szczękę trzeba z podłogi zbierać i kartki książki wycierać bo się zaśliniły ;-)

Kilkanaście opowiadań, które dobitnie pokażą, że Polak potrafi a już Jakub Wędrowycz z Wojsławic w szczególności umie wszystko…

Nie będę tu dłużej zachwalał przygód Wędrowycza gdyż za chwilę siadam do opisania kolejnej książki Pilipiuka, którą przeczytałem o egzorcyście amatorze z Polski rodem: Kroniki Jakuba Wędrowycza, która jest chyba pierwszą książką pana Andrzeja o tym (anty?)bohaterze.

Wiem, że to niewiele, ale o niektórych książkach lepiej się nie rozpisywać tylko chwytać i czytać ;-)

Popularity: 4% [?]

A może zechcesz podzielić się tym wpisem z innymi?:
  • Wykop
  • Gwar
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • Netvibes
  • Print
  • Ping.fm
  • StumbleUpon
  • Technorati
  • TwitThis
  • Tumblr

statystyka