Skip to content

29.07.2007 10:54

6

Jeszcze słowo o Wolnej Woli

Kolejny mała cegiełka wyjęta z gmachu religii.
O co mi chodzi? Otóż do tej pory zawsze miałem problem ze zdiagnozowaniem problemu Wolnej Woli w religiach monoteistycznych. Jakiś czas temu króciutko rozważałem idiotyczne podejście do wolnej woli w polityce chrześcijańskiej, czyli w mieszaniu się Kościoła do polityki państwa i jak głupio to wygląda.

Kiedyś Uenifeu popełnił ciekawy wpis na ten temat, jednak nie mogę go teraz znaleźć :( (Brak wyszukiwarki blogowej utrudnia sprawę). Z logicznego punktu widzenia, Wolna Wola nie ma prawa istnieć. Ale jak napisał Eliasz w komentarzu do mojego wcześniejszego wpisu pt.: Śmiać się czy płakać?, Bóg jest czymś tak niepojętym, że nie musi poddawać się prawom logiki. Fakt, nie musi. Tylko jeśli tak, to w zasadzie wszystko staje się możliwe, wszelkiego rodzaju sprzeczności i idiotyzmy. Niczego nie da się udowodnić ani obalić…

A wracając do Wolnej Woli.
Jest to kolejny „powód” dla którego nie lubię religii. Wolna Wola w pojęciu religijnym jest wtedy, kiedy stoi po naszej stronie, tak samo jak z demokracja – jest dobra jak znajdujemy w niej potwierdzenie naszych wartości, a zła, gdy odwrotnie a taki relatywizm jest mi obrzydliwym.
Czyli w imię Boga, można pozbawić wszystkich wierzących Wolnej Woli, byleby tylko przyrost wyznawców był jak największy a co za tym idzie, pieniążki płynęły stałym strumieniem. Wszystko jest cacy, to nic, że pozbawiono mnie możliwości wyboru, jeszcze zanim w ogóle mogłem cokolwiek zrozumieć z tego co się wokół mnie działo. Zostałem ochrzczony i za mnie podjęto jedną z najważniejszych decyzji w moim życiu. Gdzież poszanowanie dla mojej Wolnej Woli? Czy aby na pewno Bogu się to podobało?

No i oczywiście można tutaj zastosować Eliaszowe wyjaśnienie o nadlogiczności Boga. Tylko to paranoidalne i schizofreniczne postępowanie. To tak jakby zaprzeczyć prawu grawitacji. Na czymś musimy się oprzeć. Ok, jedni oprą się na wierze (czy też Wierze) i łykną wszystko, byleby tylko wiara miała akceptowalne i sensowne podwaliny (a że zaakceptować bezsens w imię podtrzymania złudzeń też można, to już inna sprawa), a innym potrzeba czegoś więcej i stają się antychrystami… ooo przepraszam, ateistami czy panteistami, byleby tylko nie klasyfikować się w swoich oczach do leczenia psychiatrycznego.

Stwierdzam w swoim imieniu, że Wolnej Woli nadanej nam przez jakiegokolwiek Boga brak. Mamy Wolną Wolę, ale oznacza ona poszanowanie dla praw innych i jest ciągle ograniczana. Według mnie każda wolność powinna się kończyć tam, gdzie zaczyna się czubek nosa innego człowieka. A reszta to już dyplomacja ;-)

  • Eliasz

    Chciałbym jeszcze dodać, że moje stwierdzenie (a może trafniej byłoby użyć zwrotu – przypuszczenie, gdyż wcale nie uzurpuję sobie prawa do racji, bo – jakby nie patrzeć – ekspertem nie jestem :) ), iż Bóg niekoniecznie musi dać się wyjaśnić logicznie, bierze się stąd, że gdyby dało się to zrobić i dałoby się racjonalnymi sposobami udowodnić istnienie Boga, wtedy mówilibyśmy nie o Wierze, ale o Wiedzy. :)

    To tyle ode mnie w tej kwestii.

  • http://kasiak.jogger.pl Kasia

    ja jakoś inaczej rozumiem pojęcie wolnej woli w chrześcijaństwie i chyba za to sobie je najbardziej cenię właśnie… czasem zastanawiam się, czy chciałabym być tępą jednostką, niewykształconą, wstającą o 6 rano, wykonującą szereg czynności w domu i pracy wedle odgórnej rozpiski i kończą dzień z piwem na kanapie przed tv – zero zmartwień, dylematów… pewno byłoby łatwiej, ale chyba jednak wolę tę moją skomplikowaną naturę i ciągłą niepewność…
    tak samo z wolnością – czytając Twój wpis, od razu skojarzyły mi się dwie rzeczy z Tischnera: pojęcie Homo Sovieticus i książka “Nieszczęsny dar wolności”, może kiedyś dojrzeję do tego, żeby go uczciwie poczytać…

    nie wiem, jak wstawiać u Ciebie klikalne linki i czy się da, a zatem: http://www.tischner.pl/tischner.php

  • http://waltharius.pl walth

    Klikalne linki tutaj się wstawia pisząc: “tekst linku”: adres, oczywiście bez spacji po dwukropku.

    @Kasia – nie bardzo rozumiem o co chodzi z tą tępą jednostką wstającą o 6 rano itd. Możesz rozwinąć?

  • http://uenifeu.blox.pl uenifeu

    E no, wyszukiwarka jest, i zawsze była ;) Na głównej stronie :)

    Poza tym jest też jeszcze Google: “site:nazwa.pl hasło”

    Z tą wolną wolą jest jeszcze tak, że bez Boga, i jedynie w biologii gdzie wszystkie atomy odpowiadają temu kim jesteś, też jej nie ma :) Bo decyduje konfiguracja atomów, przy identycznej konfiguracji postąpisz tak samo :)

  • http://waltharius.pl walth

    @Uenifeu – fakt. nie wiem jak mogłem przegapić tę wyszukiwarkę… Może dlatego, że na samym dole strony jest, taka niepozorna :)

  • Pingback: Wolna Wola – temat rzeka | Walth's World

stat4u