Skip to content

25.07.2007 17:32

10

Całość czy zajawka?

Ze względu na to, że subskrybuję sporo blogów, przekonałem się o ileż wygodniej się mi czyta te subskrypcje, które nie wymagają ode mnie opuszczenia „bezpiecznego” środowiska czytnika RSS i jakże często rezygnuję z przeczytania wpisu, który jest tylko zajawką. Właśnie dlatego, że muszę otworzyć dodatkowe okienko/kartę przeglądarki w celu dostania się na stronę. Co gorsza, często na owej stronie zostaje rozproszony różnymi innymi informacjami, których wcale nie chcę czytać.
W związku z powyższym swój kanał RSS upubliczniam w całości.

Co przemawia za tym, żeby swoje wpisy w kanale RSS dawać tylko w formie zajawki?

Według mnie tylko i wyłącznie chęć powiększenia „kliknięć” strony. W taki sposób niejako „zmuszamy” czytelnika do tego, żeby jednak do nas zajrzał i tym samym wygenerował nam dodatkowe wejście na stronie.

Można i tak, ale ja wprost nie znoszę jak ktoś mnie tak perfidnie do czegoś zmusza czy nakłania. Owszem, na swojej liście blogów czytanych mam takie, które w ten sposób rozpowszechniają informację o nowych wpisach, ale są to blogi, które sobie wyjątkowo cenię, tak jak na przykład blog Papy CoSTy, (head)log, czy notes brochy.

Ostatnio z czytnika poleciało kilka blogów, które prezentują tylko zajawki właśnie z tego względu, że nie miałem chęci czekać na ładowanie strony i przekonać się, że autor napisał dwa zdania więcej niźli to było w zajawce – a wierzcie mi często tak trafiałem. Nie lubię takich akcji. To sprawia, że czuję się oszukany i generalnie olany przez autora.

Z tego też względu swoje blogskowe wypociny prezentuję w całości poprzez kanał RSS. Sądzę, że tak jest o wiele uczciwiej. Jak kogoś zainteresuje wpis i zechce skomentować, zawsze może kliknąć na tytuł i wylądować na mojej stronie. W dobie kilkamegabitowych łącz internetowych tłumaczenie, że pobieranie całego wpisu jest marnotrawstwem, w ogóle mnie nie przekonuje. Bez przesady moi drodzy, kilkaset kilobajtów tekstu więcej dzisiaj nie stanowi problemu. Szczególnie, że tekst wpisu prezentowany za pomocą takiego chociażby Google Readera jest lżejszy niźli całość wraz z blogiem autora. Wdaje mi się, że warto o tym pamiętać w dobie tak powszechnej miniaturyzacji. PDA i telefony z dostępem do Internetu stają się coraz tańsze i popularniejsze a co za tym idzie coraz więcej ludzi ich używa. Nie stresujmy ich, niech sobie poczytają całość naszego wpisu w czytniku RSS i tym samym zrobią to szybciej, łatwiej i przyjemniej.

Read more from Internet
  • http://costa.kofeina.net CoSTa

    a widzisz walth, ja na ten przykład nie lubię wpisów długich podawanych w całości. za dużo przewijania i w ogóle nie jest to imo eleganckie rozwiązanie. no i dorobiłem się “systemu”: krótsze wpisy lecą w całości (na stronie i w rss) a dłuższe dzielę na fragment widoczny na stronie (a co za tym idzie i w rss) oraz ten “ciąg dalszy”. istotne jest to, by leadów nie robił automat tylko samemu nad nimi popracować. bo tak, z jednej strony to niby zmusza do klikania (u mnie reklam nie ma ale na blogach z reklamami to pewnie ma znaczenie) ale z drugiej jakże oszczędza przewijania… ja nie podaję długich wpisów w całości nawet w rss – po co komu ściągać i wyświetlać kilka/kilkanaście kilobajtów tekstu w czytniku do tego nie przeznaczonym? opracowuję lead i albo zainteresuję, albo nie. jak nie – trudno. jeśli tak – zapraszam do czytania na stronie, gdzie grafika jest odpowiednio wyświetlana itd.

    niełatwy temat i każdy robi jak uważa. imo przy długich wpisach podawanie całości to takie uszczęśliwianie na siłę nieco. a gdy do tego dochodzi grafika (ja wsadzam jej sporo na ten przykład)…

    jak zwykle – kwestia znalezienia złotego środka :)

  • http://waltharius.pl walth

    @CoSTa – masz oczywiście rację :) Szczególnie z tym przewijaniem. Ja jakoś nigdy z tym problemów nie miałem, więc pod uwagę tego nie brałem.

  • http://blog.ikari.pl/ ikari

    No właśnie – ja też często słyszałem opinie uzytkownikow wściekłych na RSSy zawierające cały post – bo to długa treść, bo to obrazki, bo wideo, bo transfer zawala i przeglądarkę spowalnia…
    Nie można niestety dogodzić wszystkim… Chociaż WordPress powinien w sumie publikować OBA rodzaje RSS – byłoby bliżej tego “złotego środka” :)
    Swoją drogą, kiedy nawet zaznaczam wstęp i “resztę”, WP dzieli z automatu – tzn, że muszę mu to wyraźnie jako “excerpt” (nie pamietam PL odpowiednika) wpisać…?

  • http://waltharius.pl walth

    @Ikari – excerpt to chyba by była “zajawka” właśnie :)
    Ja przyznam szczerze nie spotkałem się jeszcze z tym iż za długi jest cały wpis w czytniku RSS. Ok, rozumiem, ze tak może się komuś wydawać, ja jednak przy rozdzielczości 1600×1200 nie miałem nigdy problemu tego. Owszem, obrazki mogą sprawiać kłopot ale tutaj i zajawki czasami przeładowane obrazkami niczego nie zmieniają. Faktem jest, że złotego środka nie ma, bo tutaj mamy albo 0 albo 1. Chyba, że blog oferuje dwa kanały, jeden pełny, druki z zajawkami, do wyboru. To jest jakieś wyjście, i to chyba faktycznie całkiem niezłe :P

  • http://kasiak.jogger.pl Kasia

    a ja nawet nie wiem, jak się pojawiam… jak?

  • http://waltharius.pl walth

    @Kasiu wydaje mi się, że w całości :) hehe

  • http://kasiak.jogger.pl Kasia

    uff – to dobrze, bo już poczułam się zbesztana;)

  • http://brocha.wordpress.com brocha

    Dzięki za miłe słowa.

    Wiesz ja daje skróconą wersję, bo jak czytam w greaderze lifehacka, czy mashable, które są całe i czasem mają wpisy na kilka stron to mnie to wkurza. na statystyki nie patrzyłem już dawno. Bloguje raczej dla przyjemności – choć niewątpliwie przyjemnie jest wiedzieć, że te twoje wypociny ktoś czyta :) Choć tu bardziej komentarze są dla mnie wyznacznikiem. ale może przemyślę sprawe jeszcze raz :)

    p.s. Katedra już przyszłą niebawem zabieram się za czytanie

  • http://waltharius.pl walth

    @brocha – faktycznie, nie przyszło mi do głowy, że to przewijanie jest takie kłopotliwe. Z drugiej strony może można by to było rozwiązać na poziomie czytnika rss, który serwował by ileś tam pierwszy słów tekstu, a po kliknięciu rozwijał by to w całość.
    Oczywiście komentarze są według mnie podstawowym wyznacznikiem popularności, ale powiedz to tym od reklamy :) Komentarze i linkowanie u innych hehe :)

    p.s. Ciekaw jestem Twojego zdania na temat tej książki :D Mam nadzieję, że skrobniesz słówko po jej przeczytaniu a jak nie to przynajmniej jakiś króciutki komentarz :)

  • brocha

    ok :)

    t

stat4u