Skip to content

25.06.2007 17:55

1

Relatywizacja wszystkiego

Chyba się ze mną zgodzicie, że w dzisiejszych czasach coś takiego jak relatywizm jest czymś powszechnie stosowanym. Prawda?

Relatywizujemy w zasadzie wszystko. Szczególnie moralne aspekty naszego życia. Taki przykład jaki ostatnio usłyszałem w dyskusji dwojga znajomych moich. Kolega *chwalił się*, że oszukał w sklepie kasjerkę w ten sposób, że kupując torby, gdzie jedna wchodziła w drugą nie przyznał przy kasie, że cena naklejona na tej większej nie oznacza ceny całego kompletu. Sklep duży, ludzi masa to kasjerka nie wnikała i jest do tyłu o _circa_ 70 zł. Kiedy zwróciłem na to uwagę usłyszałem, że *przecież nic się nie stało…* Według mnie stało się i to bardzo wiele… Straciłem sporo zaufania do tego znajomego. Spadł w moich oczach do rangi zwykłego cwaniaczka.

Kolejne relatywizowanie gdzie często wybiórczo patrzymy na te sprawy to wiara. Jakże często mówimy:

bq. Jestem wierzącym katolikiem ale nie wierzę w Kościół i księży.

Takie podejście jest _fizycznie niemożliwe_. Kościół jest nierozerwalnie złączony z wiarą katolicką i chrześcijaństwem. Relatywizm w religii jest zresztą czymś tak powszechnym, że w zasadzie go w ogóle nie zauważamy. No na przykład gdyby powstała religia w której czczono by boga, który został powieszony i zamiast krzyża na ołtarzu byłaby szubienica? Nie jesteśmy w stanie tego przełknąć. A to takie samo narzędzie do zabijania jak krzyż. Spartakus umarł na krzyżu.
Podobnie z *nie zabijaj*, *nie kradnij*. Już w Biblii jest wyraźne relatywizowanie. Pogan można zabijać i okradać.

Jesteśmy tak przesiąknięci relatywizmem, że w ogóle go nie dostrzegamy wokół siebie. Cena cywilizacji? Cena rozwoju? Czy po prostu taka konstrukcja psychiczna? Ale przecież są ludzie, którzy w znacznie mniejszym stopniu relatywizują życie, którzy patrzą szerszym łukiem na całość i wiedzą, że jak „zarobią” na tej torbie ~70 PLN to kasjerka/sklep na tym straci.

bq. Nie ma darmowych obiadów…

Czego brakuje, że relatywizm się nasila? Chyba coś gubimy… I to coś ważnego w mojej skromnej opinii…

Read more from Uncategorized
  • Adam Klimowski

    Bardzo dobrze powiedział o stosunku wiary do Kościoła mój ksiądz: “Powiedzieć jestem wierzący, ale niepraktykujący to tak, jakby powiedzieć jestem żyjący, ale nieoddychający”.

    A co do samej relatywizacji, to sądzę, że brakuje nam autorytetów. Ci starsi wymierają, a wśród młodych nie widać na razie nikogo…

stat4u