Broni zakaz posiadania?

W świetle tego co się w USA stało rozgorzało wiele dyskusji na temat posiadania broni przez cywilów.
Najciekawszą według mnie jest dyskusja na blogu „uenifeu”:http://uenifeu.blox.pl/2007/04/Z-kamera-wsrod-Ciasnych.html, którego to bloga czytuję z wielki zainteresowaniem i szczerze polecam innym.

Otóż faktem jest, że:

h3. To nie broń zabija, ale ludzie.

Z tym się nie polemizuje. Należy jednak dodać, że:

h3. Ludzie bez broni palnej zabijają się rzadziej.

W komentarzu do wyżej wspomnianego wpisu wyraziłem swoją opinię na temat posiadani lub zakazu posiadania broni palnej przez cywilów. Postanowiłem jednak i tutaj zamieścić kilka swoich uwag w tym temacie.

W mojej opinii powinien być całkowity zakaz posiadania broni palnej, przez osoby cywilne.
Sądzę, że nie jest wcale prawdą iż _giwera_ pod poduszką podnosi nasze bezpieczeństwo. Bezpieczeństwo podniosłoby specjalne szkolenie z posługiwania się bronią, z panowania nad nerwami itd. Czyli to, czym dysponują służby policyjne czy wojskowe. Zwykły cywil, który zakupił broń w sklepie nie przejdzie specjalistycznego szkolenia, nie zrozumie, że trzyma w ręku coś, czym może zabić bez zbędnego wysiłku. To *nie podniesie* bezpieczeństwa innych.

Badania psychiczne przeprowadzane przed zakupem owej _giwery_, też niczego nie zagwarantują. Nie wezmą one pod uwagę wszystkich możliwych sytuacji.

Według mnie świadomość posiadania broni u zwykłego człowieka, nie obytego z tą materią, podnosi ryzyko zabójstwa. Jakiż to przypływ adrenaliny, że mamy _klamkę_ w kieszeni. Jakaż władza nad innymi. Po co dyskutować, skoro każdą dyskusję mogę sprowadzić do poziomu wyciągając pistolet? Znane są przypadki kiedy jeden z dyskutantów zastrzelił swojego adwersarza bo zabrakło argumentów w dyskusji. Znane są też przypadki, że ktoś zastrzelił kogoś bo krzywo spojrzał, bo zatrąbił w korku bo…

Niestety…

Gdyby nikt, oprócz specjalnych służb nie posiadał broni (wiadomo, że zawsze będą jacyś „źli” rabusie itd. ale od nich abstrahuję w tej chili), wielu tragedii dałoby się uniknąć. Nie jest rozwiązaniem problemu dać każdemu po _spluwie_, niech się sam broni i niech sam wymierza sprawiedliwość. To niczego nie rozwiąże.

Jeszcze raz chce podkreślić, że *bez specjalnego, długotrwałego przeszkolenia, nikt, nie powinien dostać nabitej broni do ręki*. Taka siła przytłacza i nie sądzę, żebyśmy byli na jej urok odporni.

Ja się na pewno nie czują odporny…

Print Friendly
  • http://uenifeu.blox.pl Uenifeu

    Najgorsze jest to ze do broni mają dostęp wtedy często dzieci.