Ostatnio do mnie dotarło, a w zasadzie to docierało już od dłuższego czasu, ale musiałem do tego dojrzeć, że przecież zrealizowałem jedno ze swoich największych marzeń.
Od lat chciałem być administratorem systemów komputerów w jakiejś firmie. Najlepiej z Linuksem na pokładzie :)
I przecież już od kilku miesięcy jestem! :D
Uświadomiło mi to jak słabo umiemy się cieszyć z tego co mamy, jak marzymy, ale nie umiemy zobaczyć, że te marzenia się spełniają. Mało tego, że się spełniły.
Ceńmy nasze zrealizowane marzenia.
