"Jay and Silent Bob Strike Back"

Uwielbiam takie filmy :) To jest po prostu wytchnienie dla ciała i duszy. Morda się sama śmieje z tych idiotycznych gagów, głupich dowcipów i debilnych dialogów. Tak trzymać!

Niektórzy mogą powiedzieć, że to film dla debili. Nie nie sie ze sobą nic, żadnych wartości, wyższych emocji ani innych ważnych przesłań. A ja im powiem – FIGA! Film ma wiele przesłań. Pokazuje naszą bigoterię i zakłamanie. Obnaża istotę Internetu :D Wskazuje nam jakie wartości powinny być przestrzegane. Ważna jest przyjaźń, pomaganie sobie wzajemnie w trudnych sytuacjach, obnażanie cudzych kłamliwych i fałszywych motywów postępowania (dmuchanie owcy). Zło zawsze przegra w dramatycznej walce z dobrem. Nie ważne czy dobro wygląda tak jak wygląda, ważne, że jest dobro i już.

Film mi się bardzo podobał. Wiem, że jest stary (2001), ale ja dopiero go obejrzałem. Generalnie nie przepadam za filmami, ale od czasu do czasu coś tam obejrzę :) I takie właśnie klimaty uwielbiam, a piosenka końcowa jest po prostu najlepsiejsza na świecie :) Jak byłem w stanach to akurat wielkim hiciorem był ten kawałek. Nie miałem pojęcia, że to z tego filmu, mimo, że teledysk widziałem.

Wybaczcie chaotyczność wpisu, ale coś dzisiaj mam w głowie spory bałagan i nie idzie mi nad tym zapanować :) Czy to możliwe, że wiosna faktycznie nadejszła?

Print Friendly