Mów do mnie JESZCZE!
Tak sobie nadrabiam moje zaległości w kanałach RSS, jest tego naprawdę sporo i trafiłem na wpis ktosia, gdzie w sposób dość ciekawy porusza on kwestię głosowego czy też za pomocą myśli, wprowadzania danych do naszych komputerków.
Prawdą jest, że głosowe wprowadzanie danych w głośnym biurze mogłoby być upierdliwe, już nie tylko dla samych komputerów, które w przyszłości mogłyby mieć na tyle wyrafinowany słuch, że rozpoznawałyby bezbłędnie nasz głos, nie myląc go z dźwiękami dobiegającymi z otoczenia. Byłoby upierdliwe dla nas, użytkowników, którzy musieliby się przekrzykiwać wzajemnie. Rozwiązaniem byłaby praca w takich boksach jak wiele biur oferuje już teraz, tylko, że dźwiękoszczelnych. Byłoby to jednak niezbyt ciekawe, więcej z tego ograniczeń niźli ułatwień. Sądzę, że głosowe sterowanie komputerem najlepiej sprawdzi się w zakresie zamykania/otwierania programów, kasowania jakiegoś tekstu, plików, włączania/wyłączania filmu itp. To by było całkiem fajne, gdybyśmy nie musieli przeciągać myszki czy trackmana na fotel, z którego chcielibyśmy sobie pooglądać film. Wystarczy się usadowić, piwko w rękę, czipsy na kolana i poinformować komputer o tym, jaki film sobie życzymy obejrzeć :)
Natomiast werbalne wprowadzanie danych do systemu jakoś mi się nie widzi. Musiałyby być spełnione określone warunki:
- Spokojne, ciche pomieszczenie – wydaje mi sie, że znacznie łatwiej jest się skupić przed klawiaturą nawet jeśli wokoło panuje jakiś rozgardiasz. Nie możemy też przeszkadzać innym użytkownikom w pobliżu swoim gadaniem, ktoś chce rozmawiać przez telefon i mu w tym momencie skutecznie zagłuszamy percepcję :) Tak samo, też wiadomo, że w tym momencie każdy będzie bardzo ciekawy tego, co wprowadzamy do naszego komputera i będzie się bardziej skupiał na tym, co my mówimy i tu dochodzimy do kolejnego punktu…
- Prywatność – nie będziemy dyktowali prywatnego listu do ukochanej kiedy w pobliżu będzie wiele osób. Tak samo nie podamy hasła do poczty, konta jabbera czy strony internetowej na głos. To samo z pismami firmowymi itd.
- Stała barwa naszego głosu. A co, jeśli dostaniemy chrypki? Albo jakieś inne czynniki spowodują zmianę barwy naszego głosu? Wszelkie choroby gardła, cukierki, gumy do żucia itd. znacznie mogłyby utrudnić pracę z takim słyszącym komputerem. No chyba, że takie problemy zostaną wyeliminowane przez technikę jutra…
Dlatego uważam bardzo podobnie jak ktos i śmiem stwierdzić, że klawiatury prędko się z naszych biurek nie pozbędziemy.
Natomiast sterowanie sprzętem komputerowym za pomocą myśli byłoby naprawdę fantastycznym rozwiązaniem. Wtedy sądzę moglibyśmy pozbyć się tych końcówek, które walają nam się niepotrzebne przez cały dzień naszej (wytężonej) pracy w biurze ;-)
coComment i co.mments na moim blogu
Wzbogaciłem właśnie bloga o wtyczkę z serwisów „coComment”:http://www.cocomment.com/ i „co.mments”:http://co.mments.com/. Niestety wtyczki te nie działają do końca tak, jak bym chciał. Na serwisach owszem, pojawia się, że nowy komentarz do wpisu został dodany na bloga, natomiast nie pojawia się treść owego komentarza :( Czyli jest info, że coś się pojawiło i trzeba wejść na stronę bloga, aby komentarza przeczytać.
Jak na razie nie udało mi się znaleźć rozwiązania tego problemu i z tego co widzę w Wszechwiedzącej Sieci to rozwiązania takowego nie ma :(.
To jest właśnie kolejny minus Textpatterna – jego niszowość powoduje, że wiele różnych serwisu ma go gdzieś i wspiera jedynie podstawową funkcjonalność i to też nie zawsze prawidłowo i w pełni.
Mówi się trudno :) I tak ten CMS mi się bardzo podoba.


