Wyszło tak jakoś samo, że dzisiaj wraz z Gabą i jej koleżanką Marysią wpadliśmy do MacDonald’s na lody.
Spędziliśmy tam w sumie 3 godziny miło dyskutując na najróżniejsze tematy.
To aż normalnie nie normalne, żeby w MC spędzić tyle czasu. Żarcie jak to w MC – śmieciowe, ale raz na jakiś czas lubię tam zjeść tego niezdrowego _”hamburgiera”_ :)
Jak się okazało czas spędzony w tej restauracji zaowocował kilkoma bardzo ciekawymi pomysłami… Strasznie lubię to uczucie, kiedy wpada się na jakiś świetny pomysł i człowiek próbuje ten pomysł rozszerzyć, uściślić i doprecyzować. Mam nadzieję, że niedługo będziemy mogli zaprezentować Wam nasz dzisiejszy pomysł :)