Nie jestem gejem (ani lesbijką) – oto co o nich myślę…

Po przeczytaniu tego artykułu uważam, że homoseksualiści w naszym kraju powinni się zbuntować i odmówić płacenia podatków. Wiem, ze to naiwne, ale sądzę, że wielu normalnych (w sensie politycznym) Polaków uznałoby, że mają oni całkowitą rację. Jak można płacić na kraj, który płacących traktuje gorzej niż wściekłe psy?

Nie mam nic przeciwko homoseksualistom. Mają pełne prawo do wszystkiego co może zaoferować im państwo, uważam tylko, że nie powinni adoptować dzieci kropka. Te, które są ich biologicznymi dziećmi – jak najbardziej powinny dalej podlegać ich opiece i wychowaniu, ale adoptować nie powinni. Nie ma co tutaj udawać, że to by było normalne, bo normalnym nie jest.

Współczuję społeczności homoseksualnej w Polsce. To, co się dzieje w tej chwili jest pożałowania godne i powinno być karalne. Nasz rząd, wraz ze wszelkimi osłami i innymi jego przedstawicielami w jakiś 99,9% powinien zostać zlikwidowany i postawiony pod sąd… ale ja nie o tym miałem pisać.

Tak więc nie uważam aby gej czy lesbijka byli gorsi czy tym bardziej niebezpieczni, taka metodologia jaką uprawia nasz rząd jest wysoce krzywdząca. Nie wolno się zasłaniać wartościami chrześcijańskimi w takich sprawach, gdyż chrześcijaństwo nie powinno dyktować norm moralnych obowiązujących w kraju wielowyznaniowym. Oczywiście to, że nasz kraj przestaje być wielowyznaniowy też woła o pomstę do nieba.

Homoseksualiści powinni mieć możliwość prawnego zalegalizowania związków partnerskich. Dzięki temu wiele rzeczy w ich życiu stałoby się łatwiejszymi i bardziej normalnymi.
Wstydzę się za naszych polityków, którzy wszystko czego się dotknął to popsują albo przerobią tak, że strach tego metrowym kijem tykać.

Naprawdę, kiedy wreszcie to się skończy?
Kiedy dorośniemy do narzędzi politycznych jakie mamy do użytku?
Kiedy wreszcie staniemy się jednym narodem?
Kiedy przestaniemy się kłócić na każdy z możliwych sposobów?
Dzielić? Walczyć? Polemizować?
Kiedy skończy się populizm i dogmatyzm? Kiedy wreszcie zaczniemy żyć TU I TERAZ a nie w przeszłości, której nikt już nie chce pamiętać?
No KIEDY?

Przepraszam, zdryfowałem trochę z tematu, ale tak naprawdę to wszystko to jest ze sobą tak mocno powiązane, że trudno uniknąć takich dryfów.

Wierzę jednak, że następnym razem będziemy mądrzejsi i nie damy się już tak podejść ja daliśmy się podejść ostatnio. Wierzę, że następnym razem…

Print Friendly
  • http://blog.gatti.pl Dawid Gatti

    “Nie ma co tutaj udawać, że to by było normalne, bo normalnym nie jest.” – zdefiniuj normalne.

  • http://waltharius.pl walth

    Normalne = naturalne. Dzieci to jest w tym wypadku to, czego sobie nie mogą dać, natura nie pozwoliła aby dwóch osobników ludzkich tej samej płci mogło się rozmnażać. Według mnie wychowanie dziecka przez dwóch tatusiów czy dwie mamusie do normalnych nie należy. Oczywiście w czambuł wszystkiego nie potępiam bo na pewno znalazły by się jakieś sytuacje wyjątkowe, które należałoby rozpatrywać inaczej. Nie zmienia to jednak mojej opinii na ten temat.

  • http://blog.gatti.pl Dawid Gatti

    Natura dała mozliwosc dzieci dwum osobnika tj samej pluci, nie pameitam jakei to zwierzaczki, ale sa takie. wiec natura nie zabrania tego a nawet pozwala. to ze nasze ciala sa ograniczone to juz inna sprawa.

    co do dwoch tatusiow mamusiow, dlaczego to nienormalne? jesli np tata albo mam umrze to tez jest nienormalne ze tylko jeden rodzic wychowuje dziecko? gdzie natura zaznaczyla jasno i wyraznie ze potrzeba dwoch osobnikow tej samej pluci? w naturze wystepuja takie przypadki gdzie dwa takie same sobniki wychowuja dzieci. nie pamietam oczywiscie co to za zwiezaczki, ale na discovery bylo o tym ;)

    kolejna sprawa. to plemina obecne i te z pare ysiecy lat. co jak np tata umieral bo lew go zjad? zostala mam i wychowala dziecko co ciekawe inne kobiety jej tez w tym pomagaly wiec znow przypadek ze dziecko bylo wychowywane nie przez jednego rodzica ale przez wielu osobnikow tej samej pluci.

    i jakos problemu nikt nie robil.

    takie jest moje zdanie.

  • http://waltharius.pl walth

    Ale ja piszę o ludziach a nie zwierzętach, ślimaki chyba mogą same ze sobą, ale nie o ślimaki mi tutaj chodziło :) Pisząc o gejach chyba dość jasno napisałem, że o ludzi mi chodzi :)
    Jeśli rodzic umiera to jest to trochę co innego niż jeśli masz dwie mamy albo dwóch tatów. Odnosząc się do Twoich przykładów, różnica między wychowywaniem dziecka przez ileśtam kobiet jest taka, że kobiety te nie kochały się między sobą, nie tworzyły rodziny. Pomagały w wychowaniu, ale same też miały pewnie rodziny złożone z nich i mężów a nie z nich i drugiej kobiety.

    Tu nie chodzi o robienie problemu, ale o to, że mając dwóch tatusiów staje się dla Ciebie normalne, że tak jest. Mają prawo się kochać oczywiście, tylko ja jestem ciekaw jaki to by miało wpływ na psychikę dziecka?

    Takie jest moje zdanie.

  • http://blog.gatti.pl Dawid Gatti

    1. Jestesmy zwierzetami. nazywamy sie ludzmi tylko dlatego ze chemy sie odzielic niewidzialna bariera od zwierza, ale jestesmy zwierzakami. i niczym wiecej.

    2. dlaczego niby jak dwie kobiety sie kochaja ze soba to nagle nie moga wychowac dziecka, a jak sa tylko koelzankami to juz OK? to rozumowanie jest dla mnie nielogiczne.

    3. psyhika dziecka jest jak najbardziej normalna. dziecko widzi tez innych ludzi/zwierzat do okola. i jesli ma mozg heteroseksualne ebdzie szukac kobiety w zyciu i jego seksualnosc sie nie zmieni tylko dlatego ze ma 2 tatkow czy 2 mamci.

    gdyby to byla prawda, ze dzicko zmienia nastawienie tylko i wylacznie bazujac sie na wlasnej rodzinie. to majac jednego rodzica (drugi umar, albo go niema) powinien powinien wyjsc zalozenia, ze nie moze miec rodziny bo inaczej jego dziecko ebdzie mialo 2 rodzicow a to nienormalne z punktu widzenia jego rodziny.

  • http://waltharius.pl walth

    Ad.1 Jesteśmy zwierzętami ok. Tylko co mnie obchodzi, że jakieś koniki morskie czy ślimaki mają takie a nie inne zachowania seksualne? Jak to się ma do meritum tej rozmowy?

    Ad.2 Dlatego, że IMO wychowywanie przez dwie kochające się kobiety czy dwóch kochających się mężczyzn dziecko najprawdopodobniej nabędzie świadomości, że jego partnerem powinna być osoba tej samej płci. Oczywiście zapytasz a co w tym złego? Nic. Tylko czy to aby na pewno jest dobre? Bo na pewno naturalne nie jest i w tym momencie pewne decyzje zostają podjęte za to dziecko. Owszem za nas też podjęto pewne decyzje, tylko, że te decyzje są zgodne z naturalnym rozwojem człowieka. Tutaj raczej zachodzi obawa, ze wychowany zostanie kolejny homoseksualista.

    Ad.3 Przykłady badań, że tak będzie faktycznie. Przykłady badań, że faktycznie brak matki lub ojca i zastąpienie brakującego rodzica drugim tej samej płci nie ma negatywnego wpływu na dziecko.

    Ad.4 Zgadza się. Tylko teraz wystarczy poszperać, aby znaleźć informacje jaki negatywny wpływ ma na człowieka rozbita rodzina, brak jednego z rodziców itd.

  • http://sgk74exp.blox.pl eskey

    Adopcja dziecka przez pary homoseksualne ma jeszcze ważny wymiar: społeczny. Społeczeństwo jest na początku drogi akceptacji związków jednej płci (to z czasem stanie się powszechne) jednak dzieci wychowywane w takich związkach narażone byłyby na ostracyzm rówieśników, niestety bezwzględnych w wyrażaniu negatywnych opinii. To miałoby ogromny wpływ na rozwój i kształtowanie dzieci, myślę, że niestety negatywny. Do tego bardziej nawet niż wychowanie w rodzinie niepełnej.

    Tak czy inaczej podzielam Twój pogląd w sprawie akceptacji związków homoseksualnych (przy czym akty ślubów i nazywanie ich małżeństwem to nadużycie). Powinno to być prawnie unormowane, aby dawać im szansę normalnego funkcjonowania. Jednak adopcja dzieci nie powinna w takich przypadkach mieć miejsca.

  • http://waltharius.pl walth

    @eskey – bardzo ważne spostrzeżenie z tym ostracyzmem jaki mogą zastosować rówieśnicy.
    Co do nazywania lub nie takich związków małżeństwem to jest mi to całkowicie obojętne. Ważne, żeby mieli pełne prawa do dbania o siebie wzajemnie, tak jak mogą to czynić “normalne” małżeństwa. Cywilny akt ślubu powinien być nadany jak najbardziej, kościelnego nie będzie bo kościół raczej takich ślubów nie udzieli, ale nie sądzę, że taka para by chciała mieć ślub kościelny.
    No i kolejna sprawa, że para taka nie będzie pełną podstawową komórką społeczną gdyż nie może mieć dzieci sama z siebie. To też trzeba wziąć pod uwagę.

  • http://blog.gatti.pl Dawid Gatti

    ad1. ma to do tego, ze pisales ze to nienaturlane meic 2 rodzicow tej samej pluci. jak juz pisalem ejst to naturalne. natura nie zabronila takich przypadkow.

    koeljna sprawa. mowisz ze dziecko z dwoma rodzicami tej samej pluci bedzie tesz sukac partenra tej samej pluci. to kompletna bzdua. jesli twoj mozg jest nastawiony na cycuszki, o bedziesz za nimi biegal nie wazne ze masz 2 ojcow. bedzie cie ciaglo tam gdzie ci natura kaze. a nie na odwrot.

    i badania na temat rodzin z jednym rodzicem sa i od dawna robione, tak samo jak dzieci z rodzin homoseksualistow. Tylko nie pytaj mi sie co gdzie jak bo nie wiem. ale sa jak znajdzisz mozesz dac znac :)

    w krajach skandynawskich jest wiele rodzin homoseksualistow z dzicmi i dzieciaki dorastaja kompletnie normalnie.

    nie wiem skat sie to wzielo, ale rodzic homoseksualsita nie ebdzie mowil dziecku ze tez ma lubiec kogos tej samej pluci. zaden rodzic przy zdrowych zmyslach nie bedzie gadac takie glupoty.

    sa kraje gdzie takei rodziny sa i dzialaja dobrze.

  • http://waltharius.pl walth

    Tylko, że nie rozmawiamy o innych gatunkach, w których jest to możliwe a rozmawiamy o ludziach, gdzie takie zachowanie nie jest naturalne, przynajmniej według mojej wiedzy biologicznej:)

    Chyba niezbyt dokładnie przeczytałeś co napisałem. Ja napisałem, że nie mam pewności czy tak nie będzie. Słyszałem o płci mózgu, ale z tego co wiem, to nie jest to w 100% pewne. Nie będę się jednak przy tym upierał, bo zwyczajnie nie mam pewności w tej kwestii. Zgłosiłem po prostu wątpliwość :)

    Mimo wszystko jednak uważam to za nienaturalne i na razie nie umiem się przekonać, że jest inaczej.

  • http://blog.gatti.pl Dawid Gatti

    Ok. nie wiem moze zle slowo uzywasz, albo ja sie czepiam ;) ale Ty mowisz ze to wedlug Ciebie nienaturlane, a ja chce Ci pokazac, ze jest to naturalne. NATURA nie zabronila takiego zachowania. Wiec jest to naturalne.

  • http://waltharius.pl walth

    Ogólnie może i natura nie zabrania tego (ślimaki mogą chyba same ze sobą), jednak nasz gatunek nie ma zdolności tego typu. Dwie istoty tej samej płci nie będą miały dzieci, czyli jednak natura nie zezwala u ludzi na takie coś. To, że jakieś żyjątka mogą nijak się ma do nas, ludzi. W tym sensie jest to nienaturalne. Tak ja to widzę.

  • Adam Klimowski

    Natura nie pozwoliła na to, by dwaj mężczyźni lub dwie kobiety (samce lub samice gatunku Homo sapiens sapiens) mieli ze sobą dziecko. Mężczyzna nie wytwarza komórek jajowych ani nie posiada macicy, więc nie może być zapłodniony przez innego mężczyznę. Kobieta nie posiada gruczołów produkujących spermę, nie może więc zapłodnić innej kobiety. Dlatego dzieci nie mogą mieć dwojga biologicznych rodziców tej samej płci, i dlatego, moim i (tak sądzę) Waltha zdaniem, taki model rodziny jest nienaturalny. Jeszcze raz podkreślę, dla gatunku Homo sapiens sapiens.

    Wszystkie inne prawa (związki partnerskie i inne, wymienione przez pana Niemca) należą im się obowiązkowo. Konstytucja RP: “Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny”, a także “Kto znajduje się pod władzą Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolności i praw zapewnionych w Konstytucji”.

  • http://waltharius.pl walth

    @Adam Klimowski – dokładnie o to mi chodziło. Właśnie się zastanawiam dlaczego tego nie wyraziłem tak prostymi słowami?! :D hehe Dziękuję za cenną lekcję.