„Cień olbrzyma” – Orson Scott Card
Tego autora to chyba nikomu, kto zna się na fantastyce, nie muszę przedstawiać. Prawda?
*”Cień olbrzyma”* to już 8 tom z cyklu *”Gra Endera”*. Przypomnę tylko, że *”Gra Endera”* ukazało się jakoś około 1977 roku, tak więc trochę to trwa.
Książki *Orsona Scotta Carda”* kupuję w ciemno. Nigdy się jeszcze nie zdarzyło, żebym był niezadowolony z lektury któregoś z jego tytułów. To jest po prostu nie-mo-żli-we :)
*”Cień olbrzyma”* opowiada o Groszku, najbliższym przyjacielu Endera z czasów Akademii Bojowej. Tym razem cofnęliśmy się z powrotem do czasów tuż po zwycięstwie ludzkości nad robalami, kiedy to ziemia rozrywana jest przez super inteligentne dzieci wyszkolone w kosmicznej akademii, gdzie przez bardzo długo czas szkoliły one swoje bojowe umiejętności.
Uwielbiam książki *Carda*, czyta się je jednym tchem i naprawdę trudno się oderwać. Wszystko jest dopracowane i praktycznie brak błędów logicznych czy spójności fabuły.
Nie chcę się tu rozwodzić nad tą konkretną pozycją bo naprawdę żadna recenzja nie odda tego, jakie są książki tego autora. Po prostu każdy szanujący się fantasta *musi* przeczytać książki *Orsona Scotta Carda* gdyż brak ich znajomości jest niewybaczalny :)
Nie jestem gejem (ani lesbijką) – oto co o nich myślę…
Po przeczytaniu tego artykułu uważam, że homoseksualiści w naszym kraju powinni się zbuntować i odmówić płacenia podatków. Wiem, ze to naiwne, ale sądzę, że wielu normalnych (w sensie politycznym) Polaków uznałoby, że mają oni całkowitą rację. Jak można płacić na kraj, który płacących traktuje gorzej niż wściekłe psy?
Nie mam nic przeciwko homoseksualistom. Mają pełne prawo do wszystkiego co może zaoferować im państwo, uważam tylko, że nie powinni adoptować dzieci kropka. Te, które są ich biologicznymi dziećmi – jak najbardziej powinny dalej podlegać ich opiece i wychowaniu, ale adoptować nie powinni. Nie ma co tutaj udawać, że to by było normalne, bo normalnym nie jest.
Read more


