Skip to content

Archive for Marzec 13th, 2007

13
mar

Pomolestujmy nasze dzieci…

 …najlepiej „na lekcjach religii(Nie ma szkoły bez Boga)”:http://www.gazetawyborcza.pl/1,75480,3979000.html w szkole i przedszkolu. Wstrząsający artykuł…

Nie wiem jak można w taki sposób indoktrynować młode umysły. Najgorsze, że rodzicom wytrąca się wszelką broń z ręki za pomocą fanatyzmu religijnego. O fanatyzmie „pisałem wczoraj(Czy warto o tym pisać?)”:http://pattern.walth.hostdmk.net/2007/03/12/czy-warto-o-tym-pisac i kolejne jego przejawy wypływają z artykułu w „Gazecie”:http://www.gazetawyborcza.pl/ do którego link dałem wyżej.

To wszystko utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że Polska staje się krajem ZŁYM. Złym bo wyznaniowym. Tolerancja gdzieś znika, pojawiają się różnego rodzaju formy nacisku na tych, którzy chcą postępować inaczej, wierzyć w innego Boga lub wręcz zaniechać wiary w jakiegokolwiek Boga. Nie daje się im alternatyw, nie traktuje się ich właściwie czyli na równi z innymi obywatelami tego kraju. Co gorsze nie traktuje się ich poważnie!

„Brocha”:http://brocha.wordpress.com/2007/03/12/o-potrzebie-budowy-atmosfery-wychowawczej-w-polsce/trackback/ wyszperał kolejną debilną ustawę religijną jaką chcą wprowadzić nasi przemądrzali politycy. Jeśli ktoś jeszcze nie umie tego wszystkiego złożyć w całość i nie wychodzi mu tu nadal coś na kształt swastyki i takich ludzi jak Hitler czy Stalin, to muszę powiedzieć wprost, że taki ktoś ma klapy na oczach, bo to już nie są klapki.

h3. Pokolenia JPII

co to w ogóle jest? Wierzę, że Karol Wojtyła był wielkim człowiekiem. Tylko czy był fanatykiem? Jakoś nie wynika to nigdzie z jego życia. Nie sądzę, że byłby zadowolony z giertychów bardziej papieskich niż sam papież, którzy teraz zdają się mówić, że wiedzą lepiej co jest dobre dla Kościoła bo są Polakami. Teraz jak już papieżem został Niemiec to odcinają się praktycznie od Watykanu… To jakaś paranoja! Ja naprawdę się tego boję.

Wiem, że to teoria spisku i tak dalej, ale niech mi ktoś w takim razie wytłumaczy, że się mylę, że nie mam racji, że przesadzam. Naprawdę z chęcią przestanę się martwić. Tylko poproszę racjonalne argumenty, które mają sens a nie dogmaty, które są niefalsyfikowalne.

13
mar

Epidemia w IT(i)

Image Hosted by ImageShack.usSkoro już „pisałem o poniedziałkach(I like mondays)”:http://pattern.walth.hostdmk.net/2007/03/12/i-like-mondays, a było to wczoraj, to wypadałoby pochwalić się dniem dzisiejszym, czyli *wtorkiem* :)
Tak się złożyło, że wtorki wszystkie mam wolne. (Co mieliśmy z Gabcią wykorzystać pozytywnie z racji ładnej pogody i Gabci urlopu). Dzisiaj też taki wolny wtorek miałem. No właśnie _miałem_, bo o godzinie 10:30 obudził mi telefon z „firmy”. „Szef” mój połamanym głosem człowieka, który wiele dzisiaj widział i wiele przeżył, zapytał czy mogę przyjść do roboty. Zanim postanowiłem obudzić się do końca zadałem całkiem, w mojej opinii, przytomne pytanie:

bq. Dlaczego? Po co?

(no dobra to dwa pytania były…)

Jednak jak się okazało według „szefa” pytanie to było nie na miejscu i powtarzał swoje jak jakąś buddyjską mantrę. Trochę się wkurzyłem bo wydało mi się całkiem słusznym, że jeżeli ktoś mnie chce ściągnąć do firmy w dzień wolny, to należy mi się jakieś wyjaśnienie tego zagadnienia. Czułem jednak, że wygodniej będzie nie podejmować decyzji będąc jeszcze śpiącym i do tego lekko poirytowanym, tak więc stwierdziłem, że zadzwonię za 10 minut i dam odpowiedź. Z moim „szefem” nie idzie się dogadać o czym już kilka razy napomknąłem na tym blog. Wykonałem więc kilka telefonów i dowiedziałem się, że dział IT mojej kochanej firmy uległ jakiejś infekcji. Dwóch informatyków na 3 nie jest w stanie utrzymać się na nogach a roboty taki huk, że szkoda gadać…

No jak to mówią:

bq. All for one, one for all – _czy jakoś tak_

I tym razem tym *one* byłem ja.

Tak więc jak tu nie kochać wtorków? :D

stat4u