Przygotowania do lepsiejszego
Każdy młody człowiek (na ten przykład autor tego blogaska), chce mieć w życiu jak najlepiej. Jednakże, żeby było dobrze to trzeba się do tego przygotować. Zaplanować sobie to dobrze, bo przecież samo ot tak to to się nie stanie.
Oto jakie kroki postanowiłem przedsięwziąć w celu poprawienia sobie lepszości bytu :)
h3. Zmiana pracy
Tak wiem, trąbię o tym już od jakiś 2 miesięcy a ciągle jednak pracuję w tym samym miejscu :)
„W pewnym momencie(Pierwsza praca – pierwsze wypowiedzenie)”:http://pattern.walth.hostdmk.net/2007/01/19/pierwsze-wypowiedzenie byłem zdecydowany odejść z pracy ot tak, jak stałem. Z czasem jednak przemyślałem swój stosunek do pewnej osoby oraz do pracy i postanowiłem jednak zamiast iść na bruk, szukać czegoś lepszego pracując ciągle w rzeczonej firmie bukmacherskiej. Na spokojnie zaplanować sobie wszystko. To chyba całkiem sensowne, zważywszy, że utemperowałem trochę tego mojego przełożonego i ostatnio idzie się z nim spokojnie dogadać.
To spory plus i teraz już w znacznie mniej nerwowej atmosferze mijają mi godziny pracy.
Aby jednak skutecznie znaleźć drugą pracę potrzebuję więcej wolnego w tygodniu. Łatwiej się jest umówić w tygodniu na rozmowę i im więcej dni mam wolnych w przeciągu tygodnia tym lepiej. Dlatego też planuję jak tu zdobyć jak najwięcej dyżurów weekendowych :)
Biorę mojego przełożonego pod włos i chyba jestem na jak najlepszej drodze aby mieć jego weekendy – oczywiście w zamian dostanę wolne w tygodniu.
Ma to jeszcze inne plusy:
* Dyżury w weekendy są spokojniejsze niźli te w powszednie dni. Mniej się dzieje, jestem sam w dziale IT, nikt mi się nie kręci pod nogami i generalnie jest cisza i spokój.
* W tygodniu wszelakie sklepy, kina itp są dłużej otwarte, mniej oblegane i bardziej dostępne – co także jest przeze mnie pozytywnie odbierane :)
* Łatwiej mi będzie wprowadzić w życie mój perfidny plan dbania o zdrowie i sylwetkę odpowiednią, coby moja kobieta była w ciągłym stanie permanentnego zakochania się nie tylko w moim umyśle i duszy…
Jako, że Gaba również nie ma jakoś z góry ustalonych wolnych weekendów to plan mój jest jak najbardziej do zrealizowania i nie będzie kolidował ze wspólnym spędzaniem czasu.
Taki to właśnie mam plan na poprawę swojego życia :D
Ciekawe ile uda się wprowadzić w życie… no i jak skuteczny będzie.
Potęga nałogu…
Brak Internetu spowodował, że przybyłem dzisiaj do pracy. Gabrysia w Empiku więc postanowiłem, że nie będę siedział w domu, w którym na dodatek nie mam Internetu i udam się do mojej firmy, gdzie dyżur weekendowy dzisiaj ma kol. Łukasz :)
Z kol. Łukaszem sobie pogadaliśmy o CSS(Cascading Style Sheets) i nowych layoutach dla mojego blogaska :D Jako, że kol. Łukasz jest lepsiejszy w te klocki to trochę się poduczę. Idzie nam to tak średnio, ale zabawy mamy sporo :)
Generalnie z czasem zacznę pisać swój szablon na tego bloga, aczkolwiek na razie mam pustkę w głowie i nie wiem jak się do tego zabrać. Nie chcę bazować na tym wyglądzie, który jest teraz. Oglądam sobie teraz różne strony WWW(World Wide Web) pod kontem wyglądu i funkcjonalności i zastanawiam się dlaczego dana strona mi się podoba albo nie. Próbuję uzmysłowić sobie jakimi sposobami projektanci tych „ładniejszych” stron osiągnęli taki właśnie efekt.
Oto do jakich wniosków doszedłem:
h3. Kolorystyka
Kolory jakie są na stronie mają według mnie podstawowe znaczenie. Ich dobór i ułożenie decyduje o tym jak odbieram daną stronę. Tak więc, znowu w moim laickim odczuciu estetyki, kolory są najważniejsze.
h3. Układ strony
Czyli te wszystkie nagłówki, stopki, kolumny itd. Ważne, ale nie zawsze napaćkanie tymi dodatkami na full daje pozytywny efekt (wystarczy odwiedzić mojego „starego bloga”:http://worldof.walth.hostdmk.net/ :-) ). Mi się coraz bardziej podobają czyste, jasne i przejrzyste stronki. Bez udziwnień, które nie są intuicyjne.
h3. Czcionka
Tutaj chyba sporo zależy także od przeglądarki i tego jak użytkownik sobie ustawi wyświetlanie czcionki. Jednak ładna czcionka, jej wielkość i krój, odpowiednio dobrane w dużym stopniu decydują czy strona mi się podoba czy nie.
Oczywiście to są same oczywistości dla kogoś kto się zawodowo zajmuje takimi sprawami. Tutaj umieściłem po prostu takie moje własne fizoloficzne dywagacje w tym temacie :) Przygotowanie duchowe do stworzenia własnego wyglądu bloga, próba zrozumienia dlaczego jest tak a nie inaczej ;-)
Pomysłów na wygląd trochę mam, ale koncepcji jak się za to zabrać – nie :(
Myślę jednak, że powoli coś z tego wyniknie.
Bardzo mi się podoba Textpattern, pomysł umieszczenia różnych funkcji pod postacią tagów, które to mogę wklejać w dowolne miejsce bloga i te de i te pe. Mam chęć to jakoś twórczo wykorzystać :)


